wywiad, Gazeta Wyborcza, Roch Sulima

[GAZETA WYBORCZA] "Chłop z władzy kpił, ale jednocześnie jej czapkował" - wywiad z prof. Rochem Sulimą

- Jak biegnie chłopska, ludowa mowa? - pytam profesora Rocha Sulimę w rozmowie, do której lektury Was bardzo zachęcam.

- To mowa nieustannie zobowiązana wobec bytu - mówi autor "Antropologii codzienności", a w wywiadzie znajdziecie opowieść zarówno o chłopskiej, ludowej historii Polski ale też apel Profesora, by nie zapomnieć o historii robotniczej.

***

Roch Sulima: Trzeba pamiętać, że historia robotnicza jest bezpośrednio związana z historią chłopską, ludową.

Wojciech Szot: Co je łączy?

Roch Sulima: Słój z wiśniami.

Dlaczego? O tym dowiecie się z lektury naszej rozmowy, która dzisiaj ukazała się w moim miejscu pracy.

***

Czytając naszą rozmowę poznacie też Tomasza Sulimę. Chłopa-aktywistę, który władzy nie czapkował.

Wojciech Szot: 1938 rok. Wieś Maruszów, powiat iłżecki. "W dyskusji zabrał głos nauczyciel Przepiórka Marian, syn chłopski z Maruszowa, który zaatakował Prezesa Witosa i chłopów-ludowców, zaznaczając, że jak Prezydent Państwa nie potrzebuje wiedzieć ilu sprych ma koło u wozu, tak chłopu nie potrzebna jest świadomość polityczna, udział w samorządzie i rządzeniu Państwem..."

Roch Sulima: Wyborne!

Wojciech Szot: Niech pan profesor poczeka. "Panu nauczycielowi o »mądrości« szlagona z XVIII wieku, dali odprawę obywatele Pawlina, Sulima, Walak i inni, a zebrani wyrzucili go z sali". Sulima z artykułu to pański ojciec?

Roch Sulima: Tak! Tomasz Sulima. Jak ja go podziwiałem za odwagę! Jak on się narażał! Zawsze musiał powiedzieć coś, co nie mieściło się w przyjętych konwencjach. O właśnie! Mów mi na "ty".

Wojciech Szot: Dziękuję. Wciąż jesteśmy w 1938 roku. "14 listopada aresztowała policja ruchliwego działacza Stronnictwa Ludowego ob. Tomasza Sulimę ze wsi Lipa Miklas. Sulimie zarzucają bojkot wyborów. Dodać należy, że przed wyborami ob. Sulima miał ostro krytykować działalność tamtejszego posła ozonowego p. Długosza".

Roch Sulima: Niesamowite.

(...)

Wojciech Szot: Kiedy się urodził?

Roch Sulima: W 1908 roku. Zmarł w 1985.

Wojciech Szot: Masz jakieś ulubione jego zdjęcia?

Roch Sulima: Dwa. Portret, który miał być zdjęciem na nagrobek, ale jednak ktoś w zakładzie fotograficznym dorysował mu krawat. A on przecież nie cierpiał krawatów. Więc zdjęcia na nagrobku nie ma.

Mam też zdjęcie ojca z rowerem. Porządnie ubrany, w palcie z futrzanym kołnierzem i w kapeluszu. To zdjęcie jest szczególnie ciekawe, bo rower to był wtedy pojazd polityczny.

***

Dlaczego? O tym w rozmowie. Rozmowie za którą Rochowi Sulimie bardzo dziękuję. To był zaszczyt!

Ilustruję Rochem Sulimą, ale w rozmowie mamy dla Was też zdjęcia Tomasza Sulimy. Klik, klik, bo to jedna z najważniejszych dla mnie rozmów nie tylko tego roku.

CAŁY WYWIAD TUTAJ

Skomentuj posta

Proszę odpowiedzieć na pytanie: Kto ocalił Izabelę Czajkę-Stachowicz?