Czerwone i czarne, Karolina Sulej, Książki. Magazyn do czytania

[Książki. Magazyn do czytania] I była moda w Auschwitz - recenzja "Rzeczy Osobistych" Karoliny Sulej

W najnowszych Książki. Magazyn do czytania piszę o “Rzeczach osobistych” Karoliny Sulej, książce, którą powinni przeczytać wszyscy, którzy dla filmu, teatru czy fikcji tworzą wizje obozów - nie było jednolicie, nie wszystkie pasiaki wyglądały jak z taśmy produkcyjnej, wyobraźnię ograniczyliśmy, bo tak łatwiej. A jak było?

---

Karolina Sulej z niezwykłą sprawnością, ale i delikatnością i czujnością przeprowadza czytelników i czytelniczki przez historię wspólnej egzystencji ludzi i przedmiotów w strasznych czasach, ale i w tych, które z nich się narodziły.

Chudy mężczyzna na rysunku prezentuje się jak model. Ręka na biodrze, “koszula-szmatka" opada mu z ramion sięgając pasiakowych, przykrótkich spodni. Komentarz: "w tej smakowitej bielizience będziesz jeszcze bardziej godny pożądania, jeśli uda ci się zdobyć ziemniaka i eksponować go w ręce".

Autorką tego “żurnala mody” jest Nina Jirsíková, tancerka i kostiumografka, która do Ravensbrück trafiła prosto z teatralnych desek. Aresztowana z powodu libretta mającego zdaniem nazistów antyniemiecki wydźwięk w obozie wracała do tego, co było jej życiem - tańca, sztuki i ubioru. "Rysowała prześmiewcze modele obozowych stylizacji", pisze Karolina Sulej.

Stefan Ast, były więzień obozu Auschwitz w 1986 roku przekazał swój pasiak muzeum franciszkanów. Koszula za swojego życia była już funkcjonalnym ubraniem, pamiątką, a teraz stała się relikwią. Muzeum św. Maksymiliana w Niepokalanowie wyeksponowało ją jako należącą do swojego świętego patrona. Wydawałoby się, że Ast mógł nosić ubranie po zamordowanym księdzu, ale jak pisze Karolina Sulej w “Rzeczach osobistych”, pasiaki zmarłych trafiały na stertę ubrań do przeróbki. A i winkiel przyszyto w innym miejscu niż było to w 1941 roku. Detale w Auschwitz były ważne.

Więcej w druku i w linku.

Skomentuj posta

Proszę odpowiedzieć na pytanie: W rosole u Musierowicz