Posty o gatunku literackim: album

Czytaj post
Fundacja Archeologia Fotografii, Marek Piasecki, Miron Białoszewski, Ingeborg Bachmann

[RECENZJA] Marek Piasecki, "Do wnętrza. Fotografie z lat 1954-1967"

Uwielbiam to zdjęcie. Leżący na tapczanie Miron Białoszewski wygląda - przynajmniej dla mnie - na smutnego, jakby zmęczonego obecnością fotografa. Papierosy i popielniczka przypominają mi o tym jak oduczyłem się w czasie studenckiej młodości palić w łóżku. Zachwycając się książkami austriackiej pisarki Ingeborg Bachmann dowiedziałem się, że zginęła w pożarze wywołanym przez zapalonego papierosa, z którym zasnęła. I tak jakoś mi się tu łączą Bachmann i Białoszewski przez te fajki. W opowiadaniu "Wy szczęśliwe oczy" z tomu "Symultanka" Bachmann pisze o swojej bohaterce jakby przewidując...

Czytaj post
Adam Lach, Dyba Lach

Prezenty 2020 cz. 6 - Dyba & Lach, “Rewizje”

Czas na kolejną polecajkę prezentową. Przypomnę tylko, że za żadną z nich nikt nie zapłacił, choć zdarzyło się sytuacja odwrotne - duże wydawnicywo wydawnictwo kazało mi zapłacić za zrecenzowanie ich książki, tzn zaproponowało, żebym ją kupił z rabatem. Kuriozalność tej sytuacji wzrosła w tym tygodniu, bo dostałem od tego wydawnictwa kartki świąteczne. Odesłałem. A teraz czas na książkę, której nigdy bym nie odesłał - “Rewizje” Dyby i Lacha, czyli pary Dyba Lach i Adam Lach. Nie mam pojęcia czy można go gdzieś jeszcze dostać, ale dla chcącego nic trudnego i jak was znam, za chwilę w...

Czytaj post
Dom Spotkań z Historią, Anna Brzezińska, Katarzyna Madoń-Mitzner

"Warszawa na nowo. Fotografie reporterskie 1945–1949"

Wyprowadzanie książek na spacer to tradycyjne zajęcie wszystkich osób zajmujących się bookstagramem.

Wczoraj na spacer zabrałem ze sobą ten świetny album wydany przez Dom Spotkań z Historią.

Porównanie na żywo tego, co było tuż po wojnie ze stanem aktualnym robi niezwykłe wrażenie - nawet gdy się to wszystko wie, widziało setki razy to doświadczenie "na żywo" jest niezwykłe.

Dodam też, że w książce jest niezwykłe zdjęcie z 1949 woźnicy pracującego w obozowym pasiaku na Rynku Starego Miasta. Wysłałem je Karolinie Sulej z pytaniem "ciekawe jak reagowali na to ludzie, pewnie nijak?". Karolina...

Czytaj post
Adam Lach, Dyba Lach

[RECENZJA] Dyba & Lach, "Rewizje"

Zacznę recenzję od scenki rodzajowej, następnie przejdę do opisu dzieła i kilku z niego cytatów, by na koniec wam napisać - chcecie to mieć. Skrót ten piszę dla tych, co chcą już przewinąć internet dalej, ja was świetnie rozumiem - też jak widzę zestawienie czerwonego z białym, to często chcę zmienić kanał. --- Taszczyłem do mieszkania wielkie pudło z (niespodzianka!) książkami, gdy do pomagającego mi w transporcie M., podjechał jakiś rozczochrany użytkownik roweru a’la jestem fajnym ziomkiem ze zbawiksa co se śmiga na kolarce. I ten drab jeden krzyczy do mnie: witamy na Kępie. Po...

buforowanie, instagram, zdaniem_szota, Adam Lach, Dyba Lach

[BUFOROWANIE] Dyba & Lach, "Rewizje"

[BUFOROWANIE] "Rewizje" Dyba & Lach. Najchętniej sfotografowałbym Wam cały album i tu wkleił. "Idealna" lektura na dzień patriotycznych uniesień. Tu jest Polska i tu musi boleć. Kilka słów więcej jutro pewnie, bo w tym dusznym upale nie odnajduję sił na więcej znaków. #zdaniemszota #dybalach #adamlach #rewizje

Post udostępniony przez Zdaniem Szota (@zdaniem_szota) Sie 1, 2020 o 4:38 PDT

Czytaj post
Anna Brzezińska, Dom Spotkań z Historią, Katarzyna Madoń-Mitzner

"Warszawa na nowo. Fotografie reporterskie 1945–1949"

Taki piękny album dostałem od Domu Spotkań z Historią.

Zdjęcia w nim zaprezentowane są, mimo strasznej scenografii - zasadniczo wesołe.

Zastanawiam się czy nie jest tak, że uśmiech był wtedy taką rzadkością, że przyciągał wzrok reporterów, czy to my dzisiaj wolimy takie obrazki od smutnej, biednej rzeczywistości? Prawda pewnie leży po środku.

Polecam na ładny i mądry prezent, bo dużo tu zdjęć ikonicznych ale też mniej znanych, a poruszających wyobraźnię.

 

Czytaj post
Państwowy Instytut Wydawniczy

[RECENZJA] "Album policmajstra warszawskiego"

Gdy zamawiałem z PIWu literaturę do czytania, wybrałem sobie “Album policmajstra warszawskiego”, bo pomyślałem, że to fajnie mieć taką książeczkę w domu, obrazki sobie pooglądam, może czegoś się dowiem nowego o Polakach z XIX wieku.

KSIĄŻECZKĘ!

Nie popatrzyłem na format (i cenę, bo to jednak wszystko na uśmiech recenzenta zamawiane) i jak kurier mi wręczył przesyłkę formatu “zestaw wypasionych klocków lego”, to pomyślałem, że w PIWie jednak przegięli i nie musieli mi wysyłać wszystkich wydanych w tym roku książek…

No dobrze, przyznam się że pomyślałem jednak inaczej - czyżby dołączyli jakiś...