Posty o gatunku literackim: reportaż

Czytaj post
Wydawnictwo Poznańskie, Urszula Chylaszek

[RECENZJA] Urszula Chylaszek, "Kanska. Miłość na Wyspach Owczych"

Tak jak obiecałem, w tym roku nowości wydawnicze traktuję z jeszcze większą niechęcią niż zawsze i powoli doczytuję sobie to, co mi spadnie ze stosu na głowę. A spadła książka, którą przeczytałem z wielką przyjemnością, choć nic na to nie wskazywało, gdy zobaczyłem jej tytuł. Otóż ja jestem bardzo podejrzliwy wobec książek z miłością w tytule. Najmniej w tym reportażu podoba mi się jego tytuł, a raczej podtytuł. “Miłość na Wyspach Owczych” brzmi nijako i zupełnie nie zdradza tego, jak dobrą książkę napisała Urszula Chylaszek. Dlaczego tytuł jednak nie taki? Była już “miłość w Szwecji”...

Czytaj post
Czarne, Amos Oz, Magdalena Sommer

[RECENZJA] Amos Oz, "Na ziemi Izraela"

Nie nadrabiałem. Postanowiłem odpocząć od czytania i zająć się… redagowaniem. Work-work balance osiągnięty. Ale jednak przeczytałem kilka książek przez te dwa tygodnie i będę relacjonował. Zaczynamy od “Na ziemi Izraela” Amosa Oza, który to reportaż miał już w Polsce jedno wydanie, ale był przekładany z angielskiego (przez Monikę Czerniewską). Teraz dostajemy przekład z hebrajskiego oryginału.

Jest końcówka 1982 roku. Niemal czterdzieści lat temu Amos Oz, znany już pisarz i dziennikarz postanowił porozmawiać z tymi, którzy są “na nie”. Z przeciwnikami nowoczesności, z tymi, co przeciw...

Czytaj post
Wielka Litera, Katarzyna Włodkowska

[RECENZJA] Katarzyna Włodkowska, "Na oczach wszystkich"

Katarzyna Włodkowska napisała reportaż wybitny. Jak już to zdanie wybrzmiało, mogę dodać - z pewnymi mankamentami, które niczego jednak nie ujmują “Na oczach wszystkich”, która to książka jest wstrząsającym, doskonale udokumentowanym i przemyślanym reportażem o niewidzialności przemocy domowej. - To najdłuższe dwadzieścia kilometrów w ich życiu - pisze Włodkowska o ucieczce Ewy i córek z “domu złego”. O tym, co się działo w domu Mariusza Sapały, dzisiaj wie, jak to się kolokwialnie mówi, “cała Polska”. Opisanie historii kilku lat przemocy, zamykania żony w piwnicy, gwałtów, bicia i...

Czytaj post
Znak, Iza Michalewicz

[RECENZJA] Iza Michalewicz, "Życie to za mało"

Niemal pięćset stron reportaży! Znak wznowił po kilku latach teksty reporterskie Izy Michalewicz, a niektóre z nich autorka uzupełniła o ciąg dalszy, co czyni wydanie całkiem atrakcyjnym nawet dla tych, co kiedyś już czytali “Życie to za mało”. Zdecydowanie czytajcie Michalewicz, ale nie róbcie sobie maratonu czytelniczego z wykorzystaniem “Życie to za mało”, bo mózg potrzebuje trochę odpoczynku od ciężaru historii opisywanych przez reporterkę. Ostrzegam, bo sam sobie zrobiłem małą krzywdę przechodząc przez te reportaże w dwa wieczory. Nie, nic mi się nie śniło, ale humor miałem...

Czytaj post
Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Andrzej Andrysiak

[RECENZJA] Andrzej Andrysiak, "Lokalsi"

“Nie ma większego mitu w polskiej debacie publicznej niż ten, że samorządność nam się udała”, pisze Andrzej Andrysiak, wydawca “Gazety Radomszczańskiej” w “Lokalsach”, książce będącej ponurą opowieścią o tamtejszym samorządzie. Kłopot jaki mam z pisaniem o tej książce polega na tym, że zasadniczo niczym Andrysiak mnie nie zaskoczył. I to jest właśnie najbardziej przerażająca wiadomość. Posady za polityczne poparcie? Obsadzanie stanowisk swoimi? Bezideowość lokalnych polityków, którzy podpiszą pakt z każdym, byle utrzymać stanowisko? Znikome standardy etyczne? Ustawione...

Czytaj post
Grupa Wydawnicza Relacja, Jessica McDiarmid, Anna Rosiak

[RECENZJA] Jessica McDiarmid, "Autostrada Łez"

- A potem Matilda rozpadła się na kawałki. Minęło lato, kobieta nie miała wciąż pieniędzy na nagrodę za informacje o losie jej córki, Ramony Morgan. Chciała uzbierać 10 tysięcy kanadyjskich dolarów. Zimą stan konta będzie pokazywał 1500 dolarów. Gdyby Ramona była córką białych, najlepiej uprzywilejowanych rodziców z dużego miasta czy jego okolic, potrzebna kwota nie byłaby problemem. Steve Carpenter spod Vancouver wyznaczył pięciokrotnie wyższą nagrodę za odnalezienie swojej córki, Melanie. Jej zaginięcie było głównym tematem kanadyjskich wiadomości, a w poszukiwaniach wzięły udział...

Czytaj post
Korporacja Ha!art, Magdalena Okraska, Gazeta Wyborcza

[RECENZJA] Magdalena Okraska, "Nie ma i nie będzie"

Skróconą wersje tego tekstu znajdziecie na Wyborcza.pl

- W Wałbrzychu nikt zapomnieć nie chce - deklaruje w imieniu ponad stu tysięcy mieszkańców Magdalena Okraska z Zawiercia. I dodaje, że jest to miasto palimpsest. To są myśli, które sformułować może średnio wykształcony człowiek chwilę po wyjściu z pociągu w Wałbrzychu i lekturze jednego reportażu o biedaszybach.

Dzisiaj pełna wersja tekstu, którego skrót - dla tych, co nie mają za dużo czasu na lekturę - znajdziecie w komentarzu.

"Nie ma i nie będzie" to świetny przykład na to, jak można napisać reportaż, który jest emocjonalnym szantażem...

Czytaj post
Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Aleksandra Paszkowska, Matthew Hongoltz-Hetling

[RECENZJA] Matthew Hongoltz-Hetling, "Niedźwiedzia przysługa"

Gdy Matthew Hongoltz-Hetling pracował nad reportażem z Grafton, małego miasteczka w stanie New Hempshire, zauważył że z każdym dniem miejsce to zdaje mu się “coraz bardziej wypełnione”. Libertarianami, niedźwiedziami i bronią. I ludźmi, którzy kochali niedźwiedzie, libertarianizm i broń, “albo jakąś inną kombinację tych trzech rzeczy”. Byli też gotowi walczyć o to, co kochają. Ale nie można zapomnieć o pączkach. Pączki kochała “Pani od Pączków”, anonimowa bohaterka tej książki, która kupowała je w pokaźnych ilościach w miejscowym Market Basket. Pani od pączków miała wielkie serce dla...

Czytaj post
Agora, Olga Niziołek, Frank Westerman

[KSIĄŻKA TYGODNIA] Frank Westerman, "My, człowiekowate"

Frank Westerman jest reporterem dobrze znanym polskim czytelnikom. "My, człowiekowate" (tłum. Olga Niziołek) to już jego piąta książka przełożona na język polski. W każdej poszukiwał odpowiedzi na wielkie pytania, albo drążył tematy przeskakując epoki i podróżując - niekoniecznie fizycznie - po całym świecie. W najsłynniejszej książce, "Ararat" pytał o sens religii. Tym razem postanowił zabrać nas w podróż na poszukiwanie ludzkiego praprzodka po to, by pokazać jak uwierzyliśmy w to, że jesteśmy najważniejszym dziełem stworzenia, a jak ktoś w boskie tchnienie nie wierzy, to...

Czytaj post
Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Gazeta Wyborcza, Piotr M. Majewski

[GAZETA WYBORCZA] "Jeszcze jako dziecko Emil "wyróżniał się pokorą i posłuszeństwem". Cechy te lubi każdy okupant" - o książce Piotra M. Majewskiego

Piotr M. Majewski umiałby najnudniejszą historię jakiegoś państewka, w którym nic dramatycznego się nie wydarzyło, opowiedzieć tak zajmująco, że państewko to musiałoby przyznać mu honorowe obywatelstwo - o nowej książce Majewskiego "Niech sobie nie myślą, że jesteśmy kolaborantami".

Książki zatytułowane "Nazwa kraju (jakieś ważne dla niego daty)" budzą mój czytelniczy niepokój. Przeważnie znaleźć je można na sążnistych woluminach, których lektura zajmuje tygodnie. Bywają wśród nich książki nudne, będące pisarską i historyczną księgowością – w roku X wydarzyło się Y, a "tego" dnia do miasta stołecznego przybył jakiś książę.