Posty o gatunku literackim: biografia

Czytaj post
Agora, Wojciech Orliński

[RECENZJA] Wojciech Orliński, "Kopernik. Rewolucje"

Kopernik Orlińskiego to “Kopernik po dziennikarsku”. Co to znaczy, autor tłumaczy już we wstępie. To biografia, w której “dziennikarz wyznacza kierunek”, a “podróż nie odbędzie się trasą najkrótszą”. I całe szczęście! Bo gdyby Orliński wsiadł na autostradę i opisał tylko to, co jest w biografii rewolucjonisty z Warmii pewne, dostalibyśmy nudnawą broszurkę. Autor opatrując książkę przypisem mówiącym “nie jestem historykiem, jestem dziennikarzem”, sprawia, że usprawiedliwione staje się potraktowanie Kopernika jako pretekstu do dziesiątek fascynujących opowieści o historii, ale i...

Czytaj post
Państwowy Instytut Wydawniczy, John Nathan, Maciej Froński

[RECENZJA] John Nathan, "Mishima"

Gdy biograf pisze o dziele swojego bohatera “to chore” i uważa, że matka z babką sprawiły, że wyrósł na “homoseksualistę”, warto zastanowić się nad tym, czy na pewno chcemy dotrwać do końca lektury. Ja dotrwałem, bo jestem wyznawcą Mishimy, ale wy nie musicie. O wyjątkowości książki Johna Nathana decyduje fakt, że jako jeden z nielicznych zachodnich twórców miał on dostęp zarówno do samego Mishimy i jego rodziny, a szczególnie matki autora “Wyznań maski” (tłum. Beata Kubiak Ho-Chi). Nathan był tłumaczem japońskiego pisarza, choć - jak sam pisze - rozzłościł go w 1965 roku odmawiając...

Czytaj post
Natalia Wiśniewska, Znak, Maria Riva, Dorota Pomadowska, Monika Skowron

[RECENZJA] Maria Riva, "Marlene Dietrich. Prawdziwe życie legendy kina"

Czytając biografię Marleny Dietrich autorstwa jej córki, Marii Rivy pytałem sam siebie kilka razy czy ja naprawdę nie mam nic lepszego w życiu do roboty? A jednak mnie wciągnęło jak jakaś niebezpieczna używka. Bo tak “prawdą a Bogiem” jest to książka rozwleczona, przegadana, kuriozalna wręcz chwilami. Ale też dzięki temu porywająca. Riva nie bawi się w żadne nowoczesne narracje, spisuje wszystko, co pamięta (a pamięć ma niezwykłą), szczególnie uważnie przyglądając się relacjom matki z innymi ludźmi, jej umiejętnością manipulowania nimi i własnym wizerunkiem. Dietrich samą siebie...

Czytaj post
Lokator, Agnieszka Taborska

[RECENZJA] Agnieszka Taborska, "Archipelagi Rolanda Topora"

Ciekawe, czy znajdę tutaj fanów i fanki Rolanda Topora. Jak jesteście, dajcie znać. Ja francuskiego artystę (bo to chyba najlepsze określenie dla człowieka tylu talentów) kojarzyłem głównie z przeciętnie już do mnie przemawiającymi humoreskami, których sporo było w polskiej prasie lat 90. Szczęśliwie kilka lat temu przeczytałem “Księżniczkę Anginę” i wydał mi się Topor - mimo skłonności do surrealistycznego dowcipu - człowiekiem bardzo smutnym. Bo najlepsi dowcipnisie to ci wiedzący, że nasz świat jest znośny tylko dzięki temu, że jest w nim miejsce i na gorycz i na śmiech. Dlatego Topor...

Czytaj post
Empik, Książka Tygodnia, Jens Andersen, Włodzimierz Pessel, Sedno

[KSIĄŻKA TYGODNIA] Jens Andersen, "Żyje się tylko dziś"

Astrid Lindgren z pewnością wierzyła w cnoty niewieście. Zaliczała do nich upór, umiejętność buntu i walkę o swoje. Ale też empatię i czułość wobec słabszych. Dlatego jej książki są evergreenami czytanymi przez kolejne pokolenia. Biografia pisarki okazuje się odbijać w jej twórczości, a Jens Andersen bez hagiograficznych zapędów pokazuje w “Żyje się tylko dziś”, że była kobietą wyjątkową. W 1924 roku Astrid Lindgren, wtedy jeszcze Ericsson ścięła włosy. Fryzura “na chłopczycę” stawała się modna, ale nie tylko o modę tu chodziło. Pewnie jeszcze dzisiaj w niektórych konserwatywnych domach...

Czytaj post
Tomasz Wilusz, Prószyński i S-ka, Empik, Książka Tygodnia, Edward Carey

[KSIĄŻKA TYGODNIA] Edward Carey, "Mała"

Fabularyzowana biografia, szczególnie pisana w pierwszej osobie to gatunek literacki, którego zazwyczaj się wystrzegam.

Rzadko zdarzają się dzieła, w których postaci historyczne ustami autora potrafią ciekawie opowiedzieć swoje życie. I choć na okładce “Małej” znaleźć można informację, że poleca ją Olga Tokarczuk, a w innym miejscu pozytywnie o książce Edwarda Careya pisała Magdalena Grzebałkowska, to wciąż pozostawałem sceptycznie nastawiony wobec lektury.

I tak książka przeleżała prawie rok na stosiku zatytułowanym “chciałbym, ale się boję”. I oto któregoś wieczoru zapragnąłem poznać Madame...

Czytaj post
Wydawnictwo Literackie, wywiad, Mikołaj Trzaska

Czasy Mikołaja Trzaski - wywiad

cz. 1 - “O pisaniu”.

WSZ - Premiera w pandemię, pisanie też w czasach zarazy?

MT: - Książkę pisaliśmy w trochę lepszych czasach. Właściwie ja jej nie pisałem, a mówiłem. Pisali ją moi, teraz już tak mogę powiedzieć, przyjaciele - Tomasz Gregorczyk i Janusz Jabłoński. To się wszystko kończy jak utwór muzyczny – najpierw było delikatnie, potem przyszły zawirowania, a kończy się czasem promocji, a więc już maksymalnym climaxem.

WSZ - Po co ta książka?

MT - Chciałem się rozstać z czymś, co mnie okropnie męczyło i czego mam dość, skończyć z okresem w swoim życiu, gdzie wiele rzeczy zaczęło mi się...