Czytaj post
Nisza, Barbara Sadurska

Barbara Sadurska, "Mapa"

Lektura “Mapy” Barbary Sadurskiej to wspaniała przygoda dla czytelnika, który lubi gry i zagadki, bo choć to książka nieobszerna, to zakodowanych jest w niej dziesiątki pułapek, które wymagają uważności, wiedzy, ale i otwartości na bycie wyprowadzanym w pole. Autorka opowiada niemalże równocześnie kilka historii, tworząc powieść niemal detektywistyczną. Żeby było trudniej - poszukujemy odpowiedzi na kilka pytań. Jak wygląda historia tytułowej mapy? Kim są bohaterowie książki? A może jest jeden bohater, który pod wieloma wcieleniami pojawia się w różnych epokach? Co z tym wszystkim ma...

Czytaj post
Dominika Górecka, buforowanie, Pauza, Elise Karlsson

[BUFOROWANIE] Elise Karlsson, "Linia"

Czytam "Linię" Elise Karlsson w tłumaczeniu Dominiki Góreckiej, która za jakiś czas ukaże się nakładem wydawnictwa Pauza i myślę, że powinna być to lektura obowiązkowa wszystkich, którzy postulat "work-life balance" zrealizowali przenosząc życie do pracy. Recenzja za jakiś czas w pewnym drukowanym periodyku. (Czytam wersję przed drugą korektą, tak dodaję na wszelki wypadek)

Czytaj post
Czarne, Marginesy, Jerzy Czech, Pawieł Basiński, Państwowy Instytut Wydawniczy, Małgorzata Baranowska, Empik, Waldemar Bawołek

Empik Pasje

Zagrałem w reklamie...

Od ponad roku pisuję regularnie dla magazynu Pasje prowadzonego przez empik i jest to współpraca, którą bardzo sobie cenię - co dwa tygodnie piszę o czym chcę i dostaję za to wynagrodzenie.

Gdy dostałem do zagrania życiową rolę - osoby chodzącej z książkami i je czytającej na Rynku Nowego Miasta w Warszawie - postanowiłem wybrać trzy wspaniałe tytuły, zatem lokowanie produktów jest następujące:

- Waldemar Bawołek, "Bimetal" - Pawieł Basiński, "Lew Tołstoj. Ucieczka z raju" (tłum. Jerzy Czech) - Małgorzata Baranowska, "To jest wasze życie. Być sobą w chorobie przewlekłej"

Za każdą z tych pozycji dam się pokroić, Basieńskiego od lat promuje jako wzorzec z Sevres biografii, Baranowska to eseistyka najwyższej próby, a Bawołek jest szalony i to mi...

Czytaj post
W podwórku, Ananda Devi, Krzysztof Jarosz

[KSIĄŻKA TYGODNIA] Ananda Devi, "Ewa ze swych zgliszcz"

Mauritius. „Rajska wyspa”, pomyślicie. Palmy, plaże, krajobrazy, „egzotyka”. Ananda Devi opisuje ludzi, których nie widać w turystycznych folderach, których ciężko spotkać na popularnych, bezpiecznych szlakach. I pisze o nich pięknym, poetyckim stylem próbując obronić ich godność. „Ewa ze swych zgliszcz” to powieść, w której nie chodzi o potępienie, dziennikarski obrazek interwencyjny o „mętach społecznych”, a próbę zrozumienia, a może nawet stanięcia po stronie ludzi, którzy żyją w biedzie i na krawędzi szaleństwa.

Więcej jak klikniecie. Kliknijcie. Proszę.

Czytaj post
Franz Kafka, Łajka, Guridi

Franz Kafka, Guridi, "Stać się Indianinem"

Lubię książki, które są "niewiadomo po co". Bo po co nam kilkunastostronicowa książeczka, w której jest jedno zdanie (Kafki) i minimalistyczne ilustracje do niego (Guridiego)? I choć to piękne zdanie, a rysunki są delikatne i opowiadają rozkoszną historyjkę, to wciąż trudno znaleźć racjonalne uzasadnienie dla jej nabycia. Ale jest we mnie pewien rodzaj książkowego snobizmu, nutka kolekcjonerstwa, która wszystkie takie grzechy wybacza. Sen Kafki, który przypomina wydawnictwo Łajka w "Stać się Indianinem" to książka pozornie skierowana do dzieci, ale kto z nas nie chciałby w dowolnym...

Czytaj post
OsnoVa, Vincent V. Severski

Vincent V. Severski, "Christine"

Nie mogło być lepszego czasu na lekturę książki o szpiegach. Poświąteczne rozprzężenie, prokrastynacja w najgorszym swoim stadium, dość pesymistyczne doniesienia z innych kontynentów i niewiele radośniejsze z lokalnej przestrzeni. Gdyby Vincent V. Severski obiecał mi powieść szpiegowską o pewnym momencie historycznym, to byłbym nawet ukontentowany, ale na okładce stoi: „powieść o Krystynie Skarbek”. Otóż nie jest to powieść o Krystynie Skarbek, agentce wywiadu brytyjskiego, a opowieść o pewnym – być może istotnym, ale tego z powieści nie sposób SIĘ dowiedzieć – epizodzie w jej życiu. Pisze...

Stanisław Grochowiak, Wiersz na dobrą noc

[WIERSZ NA DOBRĄ NOC] Stanisław Grochowiak, "Pejzaż"

Grochowiak dla Państwa, bo mi sie ostatnio pojawia w różnych kontekstach. Czytając Grochowiaka odkrywa się, że wiele wierszy wydaje się niedopracowanych, ze świetnym początkiem i chaosem na zakończenie, albo odwrotnie - banalnym początkiem i złotą myślą w finale. A tu jeden z wierszy pełnych, nie połamanych. Ja mam swoja hierarchię poetycką i nic mi jej już chyba nie wywróci do góry nogami. Zaczyna się ona od Grochowiaka, potem jest pustka i niżej wędruje kilku poetów i poetek. A jak wasze poetyckie hierarchie?