Gazeta Wyborcza, promocja czytelnictwa, Singapur
[GAZETA WYBORCZA] "Zapłacą za czytanie książek. Singapur testuje nowy sposób na czytelnictwo"
Największym wyzwaniem "promocji czytelnictwa" nie jest mówienie o pozytywnych skutkach sięgania po książki do osób, które je czytają.
Największym wyzwaniem jest przekonanie nieczytających, żeby zmienili swoje codzienne nawyki. Jak dotrzeć do nieczytających?
Singapur postanowił zrobić to w sposób iście kapitalistyczny: płacąc obywatelom za czytanie. Idiotyzm? A może w świecie, gdzie pieniądz (i zakupy) bywa jedyną motywacją, nie ma innego wyjścia?
Zanim powiecie, że singapurskie władze oszalały, uspokoję was. Cała akcja to odrobinę żartobliwa sztuczka, która ma zachęcić do spędzania czasu z książkami.