Narodowe Centrum Kultury, wywiad, Aleksandra Boćkowska, Gazeta Wyborcza
[GAZETA WYBORCZA] "Mieszkańcy je kochają, przyjezdni pożądają. Miasto Malucha, Reksia i Mozaiki" - wywiad z Aleksandrą Boćkowską
Aleksandra Boćkowska - Mój tata poradził mi kiedyś, żebym zamiast „obuwie zmienne", mówiła „kapcie". I to jest moja dewiza. Zamiast dwóch zdań, jedno. Zamiast kilku przymiotników, jeden. Zamiast „restrukturyzacja" – „zmiany", „miał", a nie „posiadał" i tak dalej. Tata, a w wielu sprawach jest dla mnie wzorem, zawsze chwalił się, że pracę magisterską napisał na 35 stron. *** Wojciech Szot: Jesteś autorką książki reporterskiej "Gdynia. Pierwsza w Polsce", poświęconej Gdyni. Teraz przyszedł czas na Bielsko-Białą. Skąd ten wybór? Aleksandra Boćkowska: Pomysł na „Mozaikę" wyszedł od...