Czytaj post
Virginia Woolf, Agnieszka Graff, OsnoVa

Virginia Woolf na Dzień Kobiet

Virginia Woolf we "Własnym pokoju" pisze: "(...) żadna ludzka istota nie ma prawa zasłaniać nam widoku na świat (...)" ale zaraz dodaje (Woolf pisze to wszystko w jednym zdaniu z mnóstwem średników): "(...) taka właśnie jest prawda, że (...) zawsze idzie się samotnie (...)". Kończy zaś "Własny pokój" pisząc o siostrze Szekspira: "Przyjdzie na świat, czerpiąc siły do życia od tych nieznanych poetek, swych poprzedniczek, tak jak przed nią uczynił to jej brat. Nie liczcie jednak, że nadejdzie bez przygotowań i wysiłku z naszej strony, bez naszego uporu, by, kiedy już przyjdzie,...

Czytaj post
Prószyński i S-ka, Keith Gessen, Agata Popęda

[RECENZJA] Keith Gessen, "Straszny kraj"

Bardzo przyjemna powieść. Nie jest to może komplement, ale stwierdzenie faktów. Anglojęzyczni mają na to określenie “comfort book”. Cóż, okazuje się, że można napisać "comfort book" o putinowskiej Rosji. Keith Gessen choć tytuł książce nadał odpowiednio mocny, to dawkuje nam opisów rosyjskich potworności, poruszając się zgrabnie pomiędzy typową obyczajówką, a powieścią jednak z politycznym przesłaniem. Podoba mi się perspektywa, z której Gessen opowiada o Rosji - rodzice bohatera “Strasznego kraju” wyemigrowali do Stanów gdy ten był dzieckiem, a w kraju została babcia pozbawiona daczy...

Czytaj post
Wydawnictwo Poznańskie, Empik, Książka Tygodnia, Maja Iwaszkiewicz

[KSIĄŻKA TYGODNIA] Maja Iwaszkiewicz, "Świnia na sądzie ostatecznym. Jak postrzegano zwierzęta w średniowieczu"

Mam sporo krytycznych uwag wobec książki Mai Iwaszkiewicz, "Świnia na Sądzie Ostatecznym", ale równoważą się one przedstawionym materiałem i - odrobinę - sposobem prezentacji.

Myślę, że dla późnych licealistów i licealistek myślących o humanistycznej przyszłości to lektura prawie obowiązkowa, choć jak wiemy Sąd Ostateczny ponoć będzie dotyczył wszystkich, więc warto sprawdzić czy zdaniem średniowiecznych teologów znajdziemy się tam razem z naszymi zwierzakami, czy jednak nie.

Plusy i minusy "Świni..." jak kliikniecie.

Czytaj post
Format, Iwona Mączka, Jacques Maes, Lise Braekers

Jacques & Lise, "Wiktor"

“Wiktor” duetu Jacques i Lise wydany przez Format, a przełożony przez Iwonę Mączkę to wspaniałe ilustracje operujące kontrastem, świetnie skomponowane ze starannie zestawionymi barwami, ale już sama historyjka jest dość marna. Ot, Wiktor jest myśliwym, upolował geparda, poszedł spać, przyśniło mu się że zaklada gepardzią skórę i zaprzyjaźnia się opłakującymi śmierć przyjaciela kotami. W finale gepardy odkrywają oszustwo Wiktora, a ten obiecuje, że więcej nie będzie już polował. No, fajnie i co dalej? Wiktor zwija gepardzią skórę i... ? I wraca do polowania, ale na zebry. Niby przewrotne,...

Czytaj post
Wojciech Szot, Joanna Krakowska, Godzina bez fikcji, Reset Obywatelski, audycja

Reset Obywatelski - Godzina bez fikcji odc. 14 - Joanna Krakowska

Rozmowa z Joanną Krakowską, autorką "odmieńczej rewolucji. performansu na cudzej ziemi" w Resecie Obywatelskim przypomniała mi o tym, że człowiek też może nosić szelki. 

JK - Queer, czyli wbrew. Pod tą definicją się podpisuję, myślę, że queer to jest wbrew, a komu i czemu, to o tym można rozmawiać.

WSZ - Wbrew kapitalizmowi. "Namawia się nas, żebyśmy kupowali tęczowe kubki do kawy, doświadczyliśmy zmian tak wielkich, że trudno je przetrawić jednoczesnie tak pogmatwanych, że trudno je zrozumieć”, mówi jedna z bohaterek Twojej książki, Sarah Schulman. (...) Masz tęczowy kubek?

JK - Mam tęczowe szelki

Czytaj post
Jarosław Mikołajewski, HarperKids, Sam McBratney, Anita Jeram

[RECENZJA] Sam McBratney, Anita Jeram, "Nawet nie wiesz jak bardzo cię kocham"

Czytając “Nawet nie wiesz, jak bardzo cię kocham” Sama McBratneya z ilustracjami Anity Jeram, która to książka jest uroczą opowiastką o Małym Brązowym Zajączku i Dużym Brązowym Zajączku, byłem szczerze zaskoczony płynnością i urodą przekładu. Cofnąłem się do strony tytułowej i zobaczyłem powód mojej radości - Jarosław Mikołajewski. Po prostu wspaniale się to czyta, chociaż wydaje się, że nie ma czego czytać, bo to taka historyjka gdzie Zajączki licytują się na to który kocha bardziej (“Oooo tak!”) i tyle. Ta historia pokazuje dwie rzeczy - dobrze zatrudniać dobrych tłumaczy i...