Posty o gatunku literackim: poezja

Stanisław Grochowiak, Wiersz na dobrą noc

[WIERSZ NA DOBRĄ NOC] Stanisław Grochowiak, "Pejzaż"

Grochowiak dla Państwa, bo mi sie ostatnio pojawia w różnych kontekstach. Czytając Grochowiaka odkrywa się, że wiele wierszy wydaje się niedopracowanych, ze świetnym początkiem i chaosem na zakończenie, albo odwrotnie - banalnym początkiem i złotą myślą w finale. A tu jeden z wierszy pełnych, nie połamanych. Ja mam swoja hierarchię poetycką i nic mi jej już chyba nie wywróci do góry nogami. Zaczyna się ona od Grochowiaka, potem jest pustka i niżej wędruje kilku poetów i poetek. A jak wasze poetyckie hierarchie?

Znak, Wiersz na dobrą noc, Alicja Rosé

[WIERSZ NA DOBRĄ NOC] Alicja Rosé, "W połowie"

Jest w poezji Alicji Rosé coś mocno niewspółczesnego, pewna "poetyckość" odrobinę rzewna i w pierwszym czytaniu nadmiernie egzaltowana, zwłaszcza dla kogoś, komu najbardziej podobają się wiersze Marcina Świetlickiego czytane po pijaku. Jednocześnie w tej manierze poetyckiej tkwi talent liryczny sporej miary. Ciekawe poetyckie zjawisko. Musze sobie to przemyśleć.

a5, Stanisław Barańczak, Wiersz na dobrą noc

[WIERSZ NA DOBRĄ NOC] Stanisław Barańczak, "Coraz trudniej się utrzymać na powierzchni"

Dzisiaj piąta rocznica śmierci Stanisława Barańczaka, a ja na wieczór wybrałem wiersz, który doskonale portretuje tragedię naszej sytuacji. Geniuszem okazuje się zawsze ten poeta, którego słowa niezależnie od epoki są aktualne. Z takim mamy tu do czynienia. Utrzymać się przy życiu wcale nie jest łatwo w 2019 roku.  

Czytaj post
Justyna Bargielska, Wolno

Justyna Bargielska, "Dziecko z darów"

O tej porze przeważnie publikuję tu „wiersz na dobrą noc”, a ponieważ czas podsumowań, to myślę, że pora na kilka słów o tomie poezji, który zrobił na mnie największe wrażenie w tym roku. „Dziecko z darów” Justyny Bargielskiej to poruszająca opowieść o rodzicielstwie, które jest doświadczeniem zacierającym granice pomiędzy realnością, a fantazją, gdzie trzeba być uważnym, bo poszukiwanie króliczka pod łóżkiem może się przeciągnąć na wiele lat. Bargielska podobnie jak w „Bach for my baby”, który to tom uważam za wybitny i jeden z najlepszych, jakie w życiu czytałem, pokazuje...