Posty o gatunku literackim: poezja

Czytaj post
Jacek Podsiadło, Wiersz na dobrą noc

[WIERSZ NA DOBRĄ NOC] Jacek Podsiadło, *** ("prosiłem dziewczynkę...")

Szukałem wiersza, który by opowiedzial to, co się dzieje. I chyba znalazłem. Jacek Podsiadło dla nas w ten dziwny wieczór, gdy pod powiekami mamy widok człowieka, któremu się marzy wojna domowa i którego chyba nikt nie powstrzyma przed podpalaniem kolejnych lontów. Piszę "chyba", bo liczę na tą dziewczynkę rysującą czerwoną kredką błyskawicę. Na drzwiach kościoła.

 

Czytaj post
Bohdan Zadura, Warstwy, Wiersz na dobrą noc, Serhij Żadan

[WIERSZ NA DOBRĄ NOC] Serhij Żadan, "Nowa pisowni. Fragment 3"

Serhij Żadan z tomu "Antena" dla Państwa dzisiaj, bo to taki wiersz o sensie poezji, a dzisiaj trochę właśnie o nim rozmawiamy. Żadan okazuje się być poetą wzruszająco lirycznym, czułym na obrazki nostalgiczne jak wschód słońca, światło księżyca, ale to co u pewnie wielu twórców by mnie irytowało, tu jest jak najbardziej na miejscu. Wiersze przełożył Bohdan Zadura, poeta chimeryczny i nieznośnie nierówny, do którego jednak mam sentyment.

Czytaj post
Empik, Literacki Nobel, Louise Glück

Literacka Nagroda Nobla 2020 - Louise Glück

Glück jest 117 osobą wyróżnioną przez szwedzkich akademików, 16 kobietą. Nagroda dla Louise Glück to dla polskich czytelników wielka niespodzianka, choć urodzona w 1943 roku poetka ma na swoim koncie m.in. Nagrodę Pulitzera i National Book Award. 

Louise Glück Nobla otrzymała za „niepowtarzalny, poetycki głos którego surowe piękno czyni indywidualne doświadczenie uniwersalnym”.

Kim jest Louise Glück?

Urodziła się w 1943 roku Nowym Jorku, nie dokończyła studiów na Columbia University, co nie przeszkodziło jej stać się nauczycielką poezji. Po polsku znajdziemy zaledwie kilka jej wierszy w...

Czytaj post
Wiersz na dobrą noc, Anne Carson, Maciej Topolski

[WIERSZ NA DOBRĄ NOC] Anne Carson, ""

Anne Carson w przekładzie Macieja Topolskiego dla Państwa na noc. Fragment eseju "Każde wyjście jest wejściem (pochwała snu)":

ODA DO SNU

Pomyśleć o życiu bez tego. Bez tego czasu, który wyjęty spod prawa wypycha każdą poduszkę – spod ucha. Bez wielkiej osmalonej kuchni i kipienia w garach do których rwiesz kęski z ojca ręki oraz nogi żeby tylko zobaczyć, jak tworzą zdanie, które – niespodzianie uradowany zalewasz się łzami – ocali cię jeśli je tylko zapamiętasz po tym! Po tym wiele nie zostaje jakiś bladozielony ipsylon zabalsamowany między masłem i muchą – że co to on w oko mi...