Kultura Gniewu, Jacek Świdziński

Jacek Świdziński, "Powstanie. Film narodowy"

Jacek Świdziński nie ma łatwo. Minimalistyczna kreska, która przywodzi na myśl Mahlera czy - odrobinę - Toma Gaulda, jest tym, czego komiksowa publika często nie cierpi. I choć są w jego komiksach wybujałe sceny batalistyczne, to wciąż czarno-biała estetyka i prosta kreska skazują Świdzińskiego na bycie fetowanym przez wąskie grono odbiorczyń i odbiorców. Niesłusznie. “Powstanie. Film Narodowy” to komiks przygodowy z szybkimi zwrotami akcji i humorem czasem lotów nienajwyższych. Jednocześnie jest to dzieło przenikliwie mądre, będące smutną w efekcie analizą naszej codzienności.

Kręcimy film narodowy. Film narodowy to taki, na który pieniądze da każde ministerstwo, jak mówi bohater komiksu. W filmie narodowym wystąpią Kozacy, Żydzi i obdartusy, statyści będą wykręcać się przed udziałem w rzezi a “kaskaderzy rozsiewają plotki, że film nie powstanie”, bo wolontariusze są brani do eksplozji. Będą protestować członkowie związku monarchistów Rzeczypospolitej i Fundacja na rzecz szlachty polskiej, a do głównej roli na pewno nie zostanie wybrany aktor, który “był agentem w filmie o inwigilowaniu opozycji”. A wszystko to na umowy o dzieło.

Kręcony film ma opowiadać o insurekcji kościuszkowskiej, ale nie ma to większego znaczenia. Najważniejsze jest, by był narodowy i odniósł sukces międzynarodowy. Odnosi. Jak? Tego już wam nie opowiem, sami przeczytajcie.

W komiksie Świdzińskiego zderza się kilka opowieści - o powstawaniu filmu, jego twórcach i twórczyniach, świecie kultury i regułach w nim panujących, warunkach pracy w sektorze kulturalnym, absurdach codzienności. “Powstanie. Film Narodowy” to humoreska strasznie przez to wszystko smutna.

Jest “Powstanie…” książką pięknie zaprojektowaną - kontrast barw narodowych rzadko tak sprawnie jest wykorzystywany na okładkach. Wszystko tu działa - okładka, wyklejki, papier, fonty. Mądry, zabawny, wciągający, ładny. Świdziński tworzy gombrowiczowski w duchu komiks, w którym więcej treści niż w większości powieści mających krytycznie ukazywać nasze współczesne przywary. Jeden z najważniejszych komiksów ostatnich lat.

Narodowo-tęczowa kompozycja autorstwa Posklejanki

Skomentuj posta

Proszę odpowiedzieć na pytanie: W rosole u Musierowicz