Ośrodek Brama Grodzka

"Pieśń ujdzie cało"

“Pieśń ujdzie cało…” to wydany pięć lat temu reprint antologii wierszy “o Żydach pod okupacją niemiecką” jak głosi podtytuł. Opublikowany pierwotnie w 1947 roku i zredagowany przez Michała B. Borwicza zrobił na mnie spore wrażenie, ale nie wierszami, bo te - w większości jednak dość przeciętne i sztampowe “dzieci swoich czasów”, ale wstępem Borwicza. Omawia bowiem redaktor tomu zarówno historię wydawania poezji żydowskiej w trakcie wojny, próbuje pokazać zarówno źródła twórczości poetyckiej, sytuację “sceny literackiej” w gettach (zwłaszcza warszawskim), jak i najważniejsze zjawiska w poezji żydowskiej (i literaturze sui generis) powstającej podczas II wojny światowej. Zaskakuje zarówno logika tego wykładu, trzeźwość sądów i trafność rozpoznań. W antologii zamieszczono też wiersze Borwicz - zdecydowanie wolę go w prozie.

A wiersze, zapytacie? Bardzo różne, od prób poetyckich niezbyt udanych, ale pokazujących pasję pisania po utwory wybitne i klasyki. Znajdziecie zatem w “Pieśń ujdzie cało…” Broniewskiego (“Żydom Polskim”, “Ballady i romance”), Ginczankę (“Non omnis moriar…”), Jastruna (osiem wierszy) czy Miłosza (“Campo di Fiori” i “Biedny chrześcijanin patrzy na getto”). Cieszy też spora reprezentacja ważnych twórców, których dzisiaj niewiele osób pamięta jak Władysław Szlengel, który pięknie i smutno pisał o swoich wierszach, że są “jak uśmiechy uspokajające umierającego między jednym drgnieniem bólu, a drugim”. Myślę, że to co może dzisiaj budzić zaciekawie czytelników i czytelniczek to krótki rozdział “Post Scriptum”, w którym Borwicz zamieścił wiersze mówiące o czynach “hitleryzmu pogrobowców rodzimych” (co za niezwykły eufemizm!). I tak mamy tam Jastruna i jego wiersz “Pamięci Józefa Oppenheima”, którego zamordowali polscy faszyści, “Kronikę” Adama Ważyka poświęconą Żydom, którzy zginęli wracając do swoich domów oraz Bratnego “Spacer po pogromie” poświęcony kieleckiemu pogromowi i Żydom “wywlekanym z pociągów”. Rozdzialik zamyka znowu Jastrun (jaki to był dobry poeta, a ja prawie nie znam) z “Wierszem okolicznościowym”, z którego zacytuję fragment:

“Milion ludzi, których nie wzrusza śmierć niewinnych

Dlatego tylko, że człowiek lub naród jest inny.

Żelazo zaraziło żyły żyjących na ziemi,

Od jadów trupich sczerniała krew żyjących na ziemi.”

W sobotę, 22 lipca spod Umschlagplatz ruszy Marsz Pamięci, który przejdzie ulicami dawnego getta. W tym roku poświęcony pamięci organizacji “Oneg Szabat”, a więc ludzi, którzy tworzyli Archiwum Ringelbluma. Wśród członków i członkiń zespołu znajdowała się Henryka Łazowertówna, która w “Nowym Głosie” przed wojną zamieściła ciekawe opowiadanie “Wrogowie” o przedwojennym antysemityzmie, a w omawianej antologii znalazł się jej chyba najsłynniejszy wiersz-piosenka, “Mały Szmugler”.

“Przez mury, przez dziury, przez warty

Przez druty, przez gruzy, przez płot

Zgłodniały, zuchwały, uparty

Przemykam, przebiegam jak kot.

W południe, po nocy, o świcie

W zawieję i skwar

Po stokroć narażam swe życie

Nadstawiam dziecinny swój kark.”

“Pieśń ujdzie cało…” wznowiona przez Ośrodek Brama Grodzka to ciekawe przypomnienie ludzi i ich strasznych czasów. Pamiętajmy, chodźmy na Marsz.

Skomentuj posta

Proszę odpowiedzieć na pytanie: Jak nazywał się chomik Ewy Kuryluk?