Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Aleksandra Paszkowska, Peter Pomerantsev

[RECENZJA] Peter Pomerantsev, "To nie jest propaganda. Przygody na wojnie z rzeczywistością"

Żyjemy w świecie protestu. Wychodzimy na ulice, wykrzykujemy, że uprzejmie prosimy o zmiany w prawie (czyli ***********). To książka właśnie dla nas.

Od sierpnia mam wrażenie, że wszędzie czai się protest. Idąc na spacer przypadkiem trafiam na szkolenie osób aktywistycznych z metod protestu. Koło squatu w kolorowym marszoproteście mijają mnie trzymające się za ręce muzułmanki. Pod kościołem z tęczową flagą stoi mój sąsiad. Kolejny kupuje wielką flagę i wywiesza w oknie.

Żyjemy w świecie protestu, a Pomerantsev w tej doskonałej książce (tłum. Aleksandra Paszkowska) pokazuje, że nie jesteśmy w tym osamotnione. Są z nami tysiące botów, trolli, aktywistów złych zmian, nienawistny komentariat stworzony przy użyciu procesorów o wysokim taktowaniu. Są z nami miejskie kamery i nasze smartfony. Są też dobre duchy, ale jak rozpoznać kto z nami, a kto przeciw nam? Kim są osoby aktywistyczne XXI wieku? Książka Pomarantseva jest - między innymi - opowieścią o ludziach, którzy mogą być dla nas wzorem. I przestrogą.

Dziś już nie ma wstrząsających książek, tekstów, które musisz przeczytać, a pisanie o książce, że czytało się ją czując ucisk w gardle zdaje się być pretensjonalnością powtarzaną w dziesiątkach rekomendacji. A przecież bywają takie książki. Jak ta.

Pomerantsev w kapitalnym stylu łączącym informacyjną jakość, reporterski dryg z autobiograficznymi wątkami pokazuje nam to, co ukryte za powłoką codziennej egzystencji. Poznaje nas z ludźmi walczącymi z dezinformacją, rewolucjonistów epoki późnego kapitalizmu, z tymi, którzy zrozumieli, że epoka mediów społecznościowych i szybkich obrazków niesie nowe zagrożenia dla demokracji, wolności słowa i swobód obywatelskich. Nowoczesna demokracja poddana manipulacji może stać się skuteczną bronią wymierzoną we wszystkich wierzących właśnie w demokrację. Na czym polega ten zaklęty krąg i czy możemy go przerwać - naprawdę to trzeba przeczytać.

Książkę na okładce polecają Kasparow i Szot. Łączy nas podziw dla pracy Pomerantseva jak i pewność, że królowa jest często używana do podwójnego uderzenia. Uszanowanie dla strajkujących!

Za recenzje i polecankę nie dostałem wynagrodzenia.

Skomentuj posta

Proszę odpowiedzieć na pytanie: Jak miała na nazwisko Oleńka z "Potopu"?