Aneta Kamińska, Wolna Ukraina, Kateryna Michalicyna

3.03.2022 - Kateryna Michalicyna, *** ("prosisz dzieci żeby nie strzelały")

🇺🇦

Pamiętam, że moja matka zawsze fatalnie reagowała na zabawki militarne. Nie byłem dzieckiem nadto przekornym, ale jednak plastikowa imitacja kałacha, z której wydostawały się dźwięki była dla mnie bardzo atrakcyjna.

Poszliśmy na kompromis i przez kilka dni wymachiwałem na podwórku plastikową szabelką. Biała broń i to jeszcze wpisująca się w romantyczną wizję wojenki, a nie wojny, była bardziej akceptowalna. O tym jak chodziłem wokół familioka z durną zabawką przypomniałem sobie czytając wiersz Kateryny Michalicyny w przekładzie Anety Kamińskiej.

(...)

prosisz dzieci żeby nie strzelały
nie bawiły się w wojnę
chodzisz jak na paluszkach
i jakoś zbyt cicho
nie po ostrzu noża i nawet nie po
kruchym lodzie
nie po szkle tylko po dźwiękach
i dźwięki te jęczą
że bieda bieda
i że ty jej nie poznajesz
nie odwrócisz
nie nawleczesz na broń
jak nitkę na czarną igłę
świat za bardzo się chwieje
wszystkie sto naście opornych wież
a słonie i żółwie oporne
pokłoniły się staremu molochowi
i dlatego ty na paluszkach
dlatego ty dzisiaj tak
jak ptak w klatce –
obijasz się o ściany
przepuszczasz godziny
wypuszczasz z rąk chochlę
prosisz dzieci żeby nie strzelały
nie szły na wojnę

Skomentuj posta

Proszę odpowiedzieć na pytanie: Skąd się biorą dzieci? Podaj miasto