Wydawnictwo Poznańskie, Kaja Gucio, blurb, Abdulrazak Gurnah

Abdulrazak Gurnah, "Nad morzem", tłum. Kaja Gucio - blurb

Za każdym razem, gdy widzę nową książkę Gurnaha, przypominam sobie ten dzień, gdy po raz pierwszy w redakcji usłyszeliśmy - z ust sekretarza Szwedzkiej Akademii - nazwisko Gurnaha. Konsternacja to mało powiedziane. Niemal nikt nic nie wiedział. Dzwoniłem do pewnej profesorki zajmującej się "afrykańską" literaturą, która zakomunikowała mi, że może wieczorem coś mi opowie o laureacie Nobla, bo "ma to gdzieś w notatkach". Cóż… miałem godzinę do zamknięcia wydania gazety. To była jazda.

Mimo początkowych wątpliwości, Gurnah okazał się szwedzkim trafem w dziesiątkę. Tamtejsi akademicy odkryli przed nami wyjątkowo dobrego prozaika, który w ciekawy, wciągający sposób pisze o problemach świata, którego ponad 1 procent mieszkańców - jak szacuje ONZ - to uchodźcy.

Po polsku ukazały się już trzy powieści pochodzącego z Zanzibaru, a mieszkającego w Wielkiej Brytanii pisarza. Zaczeło się od “Powróconych”, która to książka niespecjalnie mi się podobała. Co innego poprzednia, przełożony przez Krzysztofa Majera "Raj", który okazała się wielopoziomową grą z europejską tradycją literacką. W najnowszej, "Nad morzem" - tym razem przełożonej przez Kaję Gucio - Gurnah zabiera nas na wyprawę, w której przenikać się będą przeszłość i teraźniejszość. Wyimaginowane, mityczne światy współistnieją w tej powieści z przejmującą historią zwykłych ludzi, którzy szukają dla siebie miejsca w pełnym podziałów świecie.

Gurnah myli tropy, zmienia kierunki opowieści i porywa jak najlepszy bajarz. Zanim się spostrzeżemy, wciąga nas w wielką historię, która jest niczym "Baśń tysiąca i jednej nocy". To naprawdę imponująca, koronkowa robota literacka, powieść pełna spokoju, choć opisuje świat, który nigdy się nie zatrzymuje.

Mamy tu kilku narratorów. Pierwszym jest Saleh Omar, mężczyzna który próbuje wjechać do Wielkiej Brytanii za pomocą skradzionego paszportu. Drugim narratorem okaże się syn mężczyzny, którego tożsamość próbował ukraść Omar. On także - choć już bardziej legalnie - dostaje się na Wyspy. Ich konfrontacja jest nieunikniona.

“Nad morzem” to powieść o tym, co sprawia, że ktoś przyzwoity zamienia się w przestępcę, o wybaczeniu i szlachetności. Nic dziwnego, że ulubioną powieścią bohaterów Gurnaha jest "Kopista Bartleby" Hermana Melville'a. "Uwielbiam beznamiętny autorytet porażki tego człowieka, szlachetną daremność jego życia", mówi jeden z nich. Ironią jest to, jak "Kopista..." trafia w ręce jego miłośnika. Ale to już pozostawiam do znalezienia Państwu.

Warto sięgnąć nie tylko będąc nad morzem, że tak sucharem zakończę na dzisiaj.

(fragmenty tego tekstu wydawca może użyć do promocji książki, otrzymałem za to wynagrodzenie)

Skomentuj posta

Proszę odpowiedzieć na pytanie: Jak miała na nazwisko Oleńka z "Potopu"?