Gazeta Wyborcza, Grand Egyptian Museum, Monika Arczyńska
[GAZETA WYBORCZA] ""Jestem zaskoczona naszą odwagą". Polska architektka o projekcie najdroższego muzeum świata"
Jak dzisiaj projektuje się muzea? Dlaczego komfortka to nowy standard? I co z drugim śniadaniem w muzeum?
W moim miejscu pracy rozmawiam z Moniką Arczyńską, polską architektką, która pracowała przy projekcie Grand Egyptian Museum, największego muzeum na świecie.
***
Wojciech Szot - Czy dzisiaj, gdy patrzymy na wejście to GEM, to możemy powiedzieć: to Arczyńskiej?
Monika Arczyńska, architektka - Nie.
WSZ - Jak to, przecież pracowałaś nad fasadą.
MA - Niestety po "arabskiej wiośnie" w 2011 roku w Egipcie zmienił się rząd i nowy resort kultury zmienił zasady współpracy. Straciliśmy kontrolę nad projektem, a nasza rola ograniczona została do uzupełniania dokumentacji, odpowiadania na pytania. Zewnętrzną fasadę przeprojektowano. Stąd te paskudne, złote hieroglify i podświetlone piramidki z półprzezroczystego kamienia.
(...)
MA - GEM było projektowane w czasach, gdy uważano, że trzeba rozdzielać funkcje. Gdzie indziej muzeum dla dorosłych, gdzie indziej ekspozycja dla najmłodszych. Dzisiaj projektuje się ścieżki tematyczne tak, by w każdym momencie zarówno dziecko, jak i dorosły mieli coś dla siebie. Tu oglądasz obrazy czy rzeźby, a obok twój maluch bawi się puzzlami. Czemu nie?
Ważne, by myśleć o różnych grupach odbiorców. W nowych budynkach takie rzeczy jak przewijaki czy pokoje ciszy są oczywistością, ale nie zawsze myśli się o statusie ekonomicznym odwiedzających.
***
W rozmowie też o tym, gdzie w Polsce powstake najciekawszy budynek muzealny i jak absolwentka architektury trafiła do projektu najdrożdzego muzeum świata.
Polacam sie Państwa lekturze.
Skomentuj posta