Gazeta Wyborcza, rynek książki, Unia Literacka, Porozumienie Wydawców
[GAZETA WYBORCZA] ""Nie podnoście Polakom cen książek". Tylko kto naprawdę za nie odpowiada?"
"Nie podnoście Polakom cen książek". Kampanię pod takim hasłem uruchomiła grupa wydawców, w tym między innymi Znak, Prószyński i s-ka, Zysk czy Pauza.
Wydawcy przekonują czytelników, że gdy wejdzie w życie ustawa o książce "mogą zapłacić nawet 15 zł więcej za książkę".
Zdaniem wydawców, w efekcie ustawy "za 100 zł kupimy dwie książki zamiast trzech" a "na nowości w serwisach z e-bookami i audiobookami będziemy czekać nawet rok".
***
Czy to prawda? W komentarzu znajdziecie namiar na tekst, w którym mówię: sprawdzam
***
– O tym, ile książek czytelnik będzie mógł kupić za 100 zł, w dalszym ciągu zdecyduje wydawca, bo to wydawca ustala cenę okładkową książki – napisała w odpowiedzi na pytania "Wyborczej" Agata Diduszko-Zyglewska, doradczyni ministerstwa kultury i przewodnicząca zespołu ds. pola literackiego.
Podobnie uważa Joanna Gierak-Onoszko, prezeska Unii Literackiej. – Kampania jest znakomitym apelem skierowanym do pozostałych oficyn wydawniczych: przestańcie sztucznie zawyżać ceny książek – czytamy w oświadczeniu przesłanym "Wyborczej" przez reporterkę.
Gierak-Onoszko: – Cieszę się, że wreszcie odważne podmioty głośno upominają swoich kolegów i w końcu biorą odpowiedzialność za własną politykę cenową.
***
Dlaczego grupa wydawców sięgnąła po manipulacje i na czym ona polega? I jaki jest w tym interes sporej części wydawców, którzy udostępniają "kampanię"?
Piszę w miejscu pracy.
Skomentuj posta