Marta Szloser, Literówka, Ania Jamróz

[RECENZJA] Marta Szloser, "Warstwy"

Dzisiaj o dobrych acz wciąż zaskakujących praktykach i wartościowej książce dla młodych czytelników i czytelniczek.

“Warstwy” Marty Szloser i Anny Jamróz nadeszły do mnie w wersji próbnej kilka miesięcy temu i choć książka bardzo mi się spodobała, to miałem kilka uwag, szczególnie istotnych, bo dotyczących ekologii i kolonialnego wizerunku Afryki, a na to jestem wyczulony.

Pomyślałem sobie: a co mi szkodzi? Może coś zmienią? I napisałem wydawnictwu tak:

“Proszę zwrócić uwagę na dwie rzeczy - na rysunku przedstawiającym ziemski glob domki stoją tylko w Europie, Afryka jest niezaludniona i co najwyżej otaczają ją kwiatki. To utrwalanie stereotypu o tym kontynencie. (...) Druga sprawa to prezentacja rybki zamkniętej w akwarium zamiast pływającej w akwenie wodnym - nie dość że na rysunku po morzu pływa jakiś papierowy kapelusik, czyli śmieć, to jeszcze pokazujemy zwierzę w niewoli”.

Napisałem, dostałem grzecznościową odpowiedź i pomyślałem, że już z “Warstwami” nie będę miał do czynienia.

Jakie było moje zaskoczenie gdy okazało się, że autorki po kilku tygodniach… nadesłały zmienione plansze! I mamy już Afrykę z domkami i nie mamy śmieci pływających po morzu! Po tym zdarzeniu nie mogłem już odmówić sobie przyjemności napisania kilku zdań na okładkę “Warstw”.

To książka pozornie dla dzieci. Fakt, że wszystko ma warstwy nie jest wielkim odkryciem dla dorosłych. Niestety. Bo gdybyśmy częściej się nad tym problemem zastanawiali, to doszlibyśmy pewnie do wielu nowych refleksji. Świat, który przyjmujemy jako oczywisty, nigdy takim nie jest. Rozmowa o "warstwach" jest rozmową o wątpliwościach, sprawdzaniu, poszukiwaniu i weryfikowaniu. O niewierze w jedną prawdę. I zgodzie na to, że nigdy nie poznamy całego świata.

"Warstwy" są wspaniałym wprowadzeniem do świata, w którym ma się wątpliwości. I zadaje pytania. I drąży, rozkłada, przekraja, dzieli włos na więcej niż cztery części.

Trzeba badać, roztrząsać, rozszyfrowywać, dzielić włos na czworo, wgryzać się, wdawać się w szczegóły, ustalać, analizować, wmyślać się, przemyśliwać, prześwietlać, wnikać, analizować, brać pod lupę, zgłębiać... "Warstwy" uczą ciekawości, wątpliwości i stawiania pytań. To mądry, potrzebny i pięknie narysowany pomocnik każdej filozofki i każdego filozofa. Bez ograniczeń wiekowych.

Bardzo Państwu polecam zajrzeć do “Warstw”, bo spotkacie się tam z subtelną i elegancką ilustracją okraszoną mądrym tekstem. Jednocześnie jest to książka dla tych, co chcą w trakcie lektury rozmawiać z dzieckiem, bo w indywidualnej, dziecięcej lekturze “Warstwy” mogą się spłaszczyć, a dopiero rozmowa i wspólny namysł nad tym, co oznacza “dzielenie włosa na czworo” zrobi z nas filozofa.filozofkę.

Skomentuj posta

Proszę odpowiedzieć na pytanie: Co leży na zakręcie w pewnej powieści dla dziewcząt?