Zuzanna Nowak, Demart, Jakub Maślanek

[RECENZJA] Zuzanna Nowak, Jakub Maślanek, "Chcę psa!"

Wydawcy wiedzą, że mam psa i od czasu do czasu przysyłają mi w związku z tym psie lektury. “Chcę psa!”  Zuzanny Nowak z okropnymi ilustracjami Jakuba Maślanka i w irytujących kolażach ze zdjęciami prawdziwych piesków zaskakująco nie jest książką tak złą, jak zapowiada to warstwa ilustracyjna. 

Wszystko tak jak powinno być - uczenie się wspólnego życia w całej rozciągłości, czyli z czego składa się pies, jak do niego mówić, jak o niego dbać i tak dalej. Klasyka gatunku, wszystko wyjątkowo poprawnie, poza jednym szkopułem - otóż w “Chcę psa!” długi czas wydaje się jakby to dziecko chodziło z psem do weterynarza, na spacery (to kontrowersyjny temat, ale co do zasady to dzieci z psami same nie mogą spacerować), same go uczyło i same się nim zajmowało. To sugerują choćby rysunki, chyba że Maślanek nie umie po prostu narysować nic więcej niż tu zaprezentował, o co bym go podejrzewał po tych okrucieństwach, przez które musiałem przebrnąć. Dopiero gdzieś w połowie książki pojawiają się rodzice i opowieść o tym, że pies to jednak wspólne zadanie. To trochę chyba jednak nieodpowiedzialne. 

Nie lubię też tego gadania i pisania, że psy przechodzą za jakiś Tęczowy Most. Jak usypiałem Czarka to nie przechodził przez żaden most, tylko w ramach oszczędności i ekologii został skremowany razem z innymi zwierzętami. Nie mam nic przeciwko stawianiu psom pomników (choć najlepszym pomnikiem dla psa jest adopcja kolejnego), ale dzieci warto oswajać ze śmiercią inaczej niż przez wizję wspólnego spotkania w zaświatach. Podsumowując - jest to książka, po której lekturze oczy bolą, ale nie jest to zła książka, jak się doda - “z rodzicem”. Czy poleciłbym wam ją do kupna? Nigdy. Macie wszyscy przemęczony wzrok, po co go męczyć dziełami pana Maślanka. Ale jak już musicie dzieciom wyjaśnić dlaczego Burka nie można ciągnąć za ogon i potrzebujecie do tego książki - kupcie se. Ale nie narzekajcie na mnie, że musicie to oglądać. 

Wyszło też "Mam psa”, ale nie dałem rady. Mam psa ale też mam dość. 

Skomentuj posta

Proszę odpowiedzieć na pytanie: Jaki był różaniec u Rolleczek?