Julian Barnes, Colm Toibin, Anne Fadiman, zapowiedzi

Książki na które czekam - postscrptum

Dzisiaj w pracy piszę o najbardziej wyczekiwanych przeze mnie książkach, które ukażą się po polsku w nadchodzącym roku.

Chciałbym do tego dodać małe postscriptum, czekam bowiem też na trzy książki w języku angielskim.

Zaczynamy od "Frog. And Other Essays" Anne Fadiman. Autorka dwóch niezapomnianych tomów esejów poświęconych - choć nie tylko - literaturze ("Ex libris. Wyznania czytelnika" i "W ogóle i w szczególe. Eseje poufałe") wraca do czytelników po niemal dekadzie milczenia.

Długie życie żabiej rodziny, edukacja zdalna i pierwszy w historii magazyn na Antarktydzie. Choć Fadiman pisze o zwykłej codzienności, znajduje w niej prawdziwą głębie, chwalą recenzenci. Zatem oczekuję.

Na drugim miejscu jest nowa książka Juliana Barnesa.

Choć jego ostatnie dzieło, "Elizabeth Finch" było nieudane niezależnie od przekładu (poprzednie bywały nieudane przez polski przekład), to wciąż należy Barnes do czołówki najważniejszych dla mnie pisarzy i jednym z tych, którego książki kupuję w oryginale i twardej oprawie, nie szczędząc gotówki.

"Departure(s)" zapowiada się jako gra między fikcją, a autobiografią, co zawsze doskonale Barnesowi wychodziło. To jeden z nielicznych pisarzy, którzy potrafią mnie zachwycić tak, że przedłużam lekturę o kolejne dni, żeby się nie skończyła.

Na koniec zostawiam sobie "The News from Dublin" Colma Toibina, zbiór opowiadań z ostatniej dekady.

Wydawca zapowiada, że dla fanów pisarza to lektura obowiązkowa, zatem dokładam do listy "książki, które przeczytam w 2026 roku".

A jakie polskie tytuły są na tej liście, dowiecie się z tekstu, który dzisiaj w moim miejscu pracy.

Skomentuj posta

Proszę odpowiedzieć na pytanie: Wakacyjne morze Zofii Posmysz