Zyta Oryszyn, Kanon Literatury Podziemnej, Bellona

Zyta Oryszyn, "Madam Frankensztajn"

Olga na wywczasie a ja dziś tylko na chwilę. Literatura z kręgu 'podziemie, lata 70-80' mnie niezbyt zajmuje ale że seria Kanon Literatury Podziemnej na taniej książce do nabycia była to nabyłem. Bez większych oczekiwań aż tu nagle...

Zyta Oryszyn i jej "Madam Frankensztajn" to bardzo mocna opowieść o kobietach-wariatkach, walczących z absurdalną rzeczywistością i przyznaję, że mnie porwało. Fantastycznie napisane, fraza, zdania, ciągi i zlepy w składni, dźwięczność... Przykuło mnie na dwa wieczory i wam polecam, choć chyba na zimowy bardziej czas.

Niestety w Kanonie Literatury Podziemnej mamy 20 książek wybitnych panów i jedną Zytę Oryszyn. Trochę łapki feminiście opadają. Ale może takie czasy... Tak czy inaczej - książka naprawdę warta uwagi.

Skomentuj posta

Proszę odpowiedzieć na pytanie: Jaka woda u Żywulskiej?