Sławomir Studniarz, Świat Książki, Toni Morrison

Toni Morrison, "Najbardziej niebieskie oko"

"Najbardziej niebieskie oko" Toni Morrison jest - jak można na Wiki przeczytać - debiutem literackim przyszłej noblistki. Jak ja bym chciał więcej czytać takich debiutów! W mojej karierze czytelniczej, która w zakresie świadomym trwa już jakieś 25 lat (od czasu lektury "Puc, Bursztyn i goście") Toni Morrison pojawiała się i znikała, nigdy nie zagościła w moim serduszku na dłużej. Obiecuję to zmienić, gdyż prezentowana tu książka to dzieło doskonałe, nie dość że opowiada o czymś, co jest dla mnie ciekawe (i ideologicznie dobre), robi to w sposób, który sprawia, że się budzę i chcę więcej. To się po prostu świetnie czyta!

To co się udało w "Najbardziej...", to zmuszenie mnie do empatii z czarną dziewczynką, która jest wściekła na świat, w którym cały czas czuje się wykluczana i to głównie za sprawą "swoich" - czarnych, którzy z pokorą znoszą upokorzenia i dla których podporządkowanie jest stanem naturalnym. Morrison tworzy opowieść, która nie tylko boli i ma nas wyrwać z uśpienia, ale która ma nas nauczyć, że na świat trzeba patrzyć krytycznie i kwestionować istniejące reguły.

Dzisiaj jestem nastawiony na ładne acz wściekłe zdania, bo dziesięć lat temu wierzyłem w postęp - człowiek działał w organizacjach pro-LGBT, oglądał słupki rosnącej tolerancji i planował strategię drobnych kroków w drodze do zwiększania stopnia równości. To się wydawało nieodwołalne - będzie lepiej, bo tak to ewoluuje. W ciągu ostatnich dwóch-trzech lat okazało się, że jest inaczej, że na nowo trzeba budować fundamenty. Ale w tym dążeniu czai się wiele pułapek, o których przypomina Toni Morrison. Zatem przed jutrzejszymi Manifami słowo na rozejście:

"Czarna dziewczynka pragnie mieć niebieskie oczy białej dziewczynki, a grozę czającą się u podłoża tego pragnienia przewyższa jedynie zło, jakie niesie ze sobą jego spełnienie."

Do zobaczenia jutro na mieście!

(książkę tłumaczył Sławomir Studniarz, któremu trochę nie ufam, bo znalazłem błędy)

Skomentuj posta

Proszę odpowiedzieć na pytanie: W rosole u Musierowicz