Gazeta Wyborcza, Ireneusz Kania

[GAZETA WYBORCZA] "Ireneusz Kania (1940-2023)"

- Źródłem moich działań przekładowych od zawsze był ten sam napęd: ciekawość świata, dążenie do zrozumienia rzeczy, których nie rozumiem, albo przynajmniej przybliżenia się do tego co mnie zawsze pasjonowało. A pasjonowało mnie wiele rzeczy - stare odległe kultury, wielkie egzotyczne tradycje, religie i oczywiście języki - mówił Ireneusz Kania w rozmowie z Zofią Zaleską.

Zmarł Ireneusz Kania, jeden z najwybitniejszych tłumaczy na język polski. Urodził się 19 września w 1940 roku w Wieluniu. Ukończył romanistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. W latach 60. pracował w krakowskim oddziale PWN jako korektor i redaktor. Od początku kariery naukowej zafascynowany kulturami azjatyckimi, szczególnie buddyzmem. Debiutował w 1972 roku pracą poświęconą lamajskim maskom tanecznym. W tym czasie zaczął tłumaczyć. Początkowo z języka portugalskiego, do którego dołączył przekłady z angielskiego, niemieckiego, francuskiego, rosyjskiego, rumuńskiego, włoskiego, szwedzkiego, sanskrytu.

Był autorem ponad 100 przekładów, w tym takich autorów jak Petrarca, Luís Vaz de Camões, Mircea Eliade, Emil Cioran, Umberto Eco, Walter Benjamin, Georges Bataille, Konstandinos Kawafis, czy pisanych po francusku tekstów Witolda Gombrowicza. Przekładał również takie dzieła jak „Opowieści Zoharu" (z hebrajskiego), „Muttāvali. Księga wypisów starobuddyjskich" (z pali), „Tybetańska Księga Umarłych" (z tybetańskiego), czy pisane w sanskrycie dzieła indyjskiego filozofa z VI w. n.e., Bhartrhariego.

Napisał esej „Ścieżka nocy", w którym przedstawił swój pesymistyczny światopogląd filozoficzny, a także stworzył intrygujące literackie portrety najwybitniejszych intelektualistów rumuńskich XX wieku: Mircei Eliadego, Emila Ciorana i Constantina Noicy.

Jednym z ostatnich przekładów Ireneusza Kani było pierwsze pełne tłumaczenie arcydzieła literatury greckiej, „Greka Zorby" Nikosa Kazantzakisa.

- Od najmłodszych lat towarzyszyło mi odczucie, że zarówno jako pojedynczy ludzie, jak i jako gatunek jesteśmy w świecie samotni i nie ma na to rady, musimy to przyjąć i zaakceptować - mówił.

Pozostały nam przekłady, eseje, komentarze, olbrzymi dorobek, który może być inspiracją dla pokoleń.

TUTAJ WIĘCEJ ZDAŃ

Skomentuj posta

Proszę odpowiedzieć na pytanie: Jak ma na imię ojciec Izabeli Łęckiej?