Gazeta Wyborcza, Filtry, Michaił Jelizarow, Piotr Braszak

[GAZETA WYBORCZA] "Polski wydawca odwołuje premierę głośnej powieści Ukraińca z Rosji. Czytelnicy podzieleni"

Polski wydawca odwołuje premierę głośnej powieści. Czytelnicy podzieleni

***

Michaił Jelizarow miał, "dociskany przez polskich dziennikarzy", poprzeć Rosję — donosi wydawca. I rezygnuje z wydania najsłynniejszego dzieła pisarza. Tłumacz, który przekładał je przez dwa lata, zapewnia, że Jelizarow jest "zdecydowanie antyputinowski".

"Ziemia", olbrzymich rozmiarów powieść rosyjskiego pisarza Michaiła Jelizarowa, miała ukazać się po polsku w lipcu.

Wydawnictwo Filtry poinformowało, że zrezygnowało z wydania książki, kiedy zostało poinformowane, że Jelizarow, "dociskany pytaniami przez polskich dziennikarzy, odpowiedział mailowo, że popiera Rosję".

(…)

W 2013 r. Jelizarow na sześć lat zamilknął. Wrócił liczącą niemal 700 stron "Ziemią". To, jak zapowiadało wydawnictwo Filtry, "pełen rozmachu literacki obraz Rosji XXI wieku. Michaił Jelizarow plastycznie opisuje postsowiecką rzeczywistość i kreśli przy tym bezlitosny portret współczesnego Rosjanina: człowieka szczególnie niebezpiecznego, bo oswojonego ze śmiercią bardziej niż z życiem, który przemoc zawsze jest gotów ubrać w szaty wzniosłych filozoficznych analiz".

Akcja powieści rozgrywa się w późnym ZSRR i poradzieckiej Rosji. Głównym bohaterem jest Władimir Kretoszew, który pracuje jako grabarz i ochroniarz w branży pogrzebowej. Jako "fachowiec od śmierci" uświadamia sobie, że całe jego życie toczy się na cmentarzu. Dosłownym i metaforycznym.

Książka wzbudziła zachwyty krytyków, a autor w 2020 r. otrzymał nagrodę Narodowego Bestsellera.

(…)

Książka — przełożona przez Piotra Braszaka — miała ukazać się po polsku w lipcu nakładem wydawnictwa Filtry. Ale do premiery nie dojdzie.

"Uznaliśmy, że podobnie jak »Wojna made in Russia« Siergieja Miedwiediewa, to literackie dzieło daje wgląd w stan rosyjskiego umysłu, jest swego rodzaju »anatomią zła«, z którą warto się zapoznać, zwłaszcza teraz w czasie trwania rosyjskiej agresji".

(…)

— Decyzja o wstrzymaniu publikacji „Ziemi" nie była decyzją łatwą, wiąże się ona bowiem z wieloma stratami — mówi "Wyborczej" Ewa Wieleżyska, właścicielka Filtrów. — Straty finansowe to jedno, ale są też straty emocjonalne: gigantyczna praca tłumacza i wielu innych ludzi, a przede wszystkim straty dla kultury: w polszczyźnie ta wspaniała powieść na razie nie zaistnieje. Podjęliśmy ją jednak solidarnie ze wszystkimi instytucjami świata literatury, które były zaangażowane w ten projekt, w tym z byłą już agencją autora, które — podobnie jak my — jednoznacznie sprzeciwiają się agresji Rosji na Ukrainę.

I zaznacza: - Nie powodował nami osąd moralny ostatniej wypowiedzi Jelizarowa, lecz solidarność z ofiarami wojny oraz przekonanie, że zbrojną napaść zawsze i wszędzie należy potępić.

(…)

Czytelnicy podzielili się w komentarzach pod oświadczeniem wydawnictwa.

Niektórzy oskarżają o brak profesjonalizmu dziennikarza, który postawił pisarza w sytuacji bez wyjścia. Jak twierdzą komentujący, Jelizarow "pewnie nie miał wyjścia".

Poeta i publicysta Xawery Stańczyk napisał: "Nie wiem, jak można wymagać od kogoś w takiej sytuacji, żeby powiedział, że nie popiera wojny i podłożył się władzy, a do tego jeszcze podpierać się moralnością".

Nie brakuje też jednak takich, którzy popierają decyzję wydawnictwa, zauważając, że każdy, kto popiera Putina, powinien znaleźć się na cenzurowanym.

Pojawiają się również głosy zachęcające wydawnictwo do opublikowania powieści i przekazania zysków na pomoc dla Ukrainy.

***

Dużo więcej o tej sytuacji piszę dzisiaj w moim miejscu pracy.

Skomentuj posta

Proszę odpowiedzieć na pytanie: Ile fajerek w hecy?