Olga Wróbel, Książki. Magazyn do czytania

[KSIĄŻKI. MAGAZYN DO CZYTANIA] "Kryminał i cała literatura popularna bardzo dużo o nas mówią". Olga Wróbel o recenzowaniu

“Ona kaszląca, słaba, On skurczony we dwoje”. Czyli Kurzojady i Zdaniem Szota w jednym studiu. Jak to się skończyło? To trzeba zobaczyć.

***

- Jako recenzentka unikam autofikcji. I książek osób, które znam, bądź znałam, gdyż kończyło się to dla mnie źle - mówi Olga Wróbel, Kurzojady.

Wróbel: - Nie mam w sobie hamulca, który by sprawił, że nie pojechałabym po czyjejś książce tylko dlatego, że tę osobę znam. Wielokrotnie kończyło się to dla mnie nieprzyjemnie.

Muszę dodać, że sama autofikcja bardzo mnie interesuje. Na przykład taka Zofia Bystrzycka i jej książka z lat 70. XX wieku, "Kontuzja". Bystrzycka była dziennikarką i pisarką, znaną dzięki współpracy ze "Zwierciadłem". "Kontuzja" to proza jak najbardziej autobiograficzna, w której opowiada o doświadczeniu raka piersi i mastektomii w latach 70. XX wieku. Dzięki niej zaczęłam myśleć, jak wyglądało wtedy leczenie raka, jak kobiety przez to przechodziły. (...) Okazuje się, że to wcale nie jest jakiś bardzo nowy temat.

Nowe jest natomiast niesamowite skrócenie dystansu pomiędzy osobą, która recenzuje, a osobami, które piszą. Kiedyś polemika – jeśli w ogóle jakaś była – odbywała się na łamach prasy. I pomiędzy jednym głosem polemicznym a drugim mijały tygodnie. Dzisiaj wymiana zdań trwa sekundy i kończy się po dwóch dniach. To jest bardzo dziwne. Co jeszcze dziwniejsze, dzisiaj recenzentka musi polemizować z pisarzem. Właściwie dlaczego?

***

Porozmawialiśmy o tym, co czyta Olga Wróbel, co recenzuje, a czego woli nie recenzować. I jakimi tytułami się zachwyca w nowym numerze Książki. Magazyn do czytania. O tym wszystkim posłuchacie w naszej rozmowie.
 

Skomentuj posta

Proszę odpowiedzieć na pytanie: Skąd się biorą dzieci? Podaj miasto