Gazeta Wyborcza, V&A East Storehouse, V&A East
[GAZETA WYBORCZA] "Kocham takie muzea! Czyli jak odkryłem Solidarność w Londynie"
Niewielka galeria portretów, od której zaczyna się zwiedzanie V&A East, pokazuje różnorodność tej dziedziny, a także jej przemiany.
Mnie zachwycił autoportret irańskiej artystki Shadi Ghadirian. To niewielkie zdjęcie, na którym ubrana w tradycyjny irański strój Ghadirian trzyma puszkę Pepsi. Zdjęcie kolorem i nastrojem przypomina dawną fotografię, tak cenioną przez zafascynowanych "Orientem" kolekcjonerów.
"Utknęliśmy pomiędzy tradycją a nowoczesnością" – mówi artystka, a jej słowa czytamy na niewielkiej tabliczce umieszczonej obok fotografii. Gra z konwencją fotografii, element zaskoczenia widza, nawiązania do pop-artu, ale też opowieść o kolonializmie. Na jednym, bardzo statycznym i niewielkim zdjęciu dzieje się niezwykle dużo.
Warto tej fotografii poświęcić chwilę, nawet jeśli Państwa oczy będą kierować się ku wspaniałej sukni wykonanej z 61 metrów różowego tiulu. Jej autorką jest Molly Goddard, projektantka mody mieszkająca w pobliskiej dzielnicy, Hackney, a osobą, która suknię rozsławiła, Beyoncé, tańcząca w niej w filmie "Black Is King".
***
Więcej o tym, co zobaczycie w V&A East, nowym londyńskim muzeum, piszę w moim miejscu pracy.
Skomentuj posta