Gazeta Wyborcza, Piotr Sadzik, wywiad

[GAZETA WYBORCZA] "Milczący i potakujący. Kogo się boją krytycy literaccy?" - rozmowa z Piotrem Sadzikiem

- Zdaję sobie sprawę z tego, że bardzo różne uwikłania grają rolę i skrytykowanie jakiejś autorki czy autora może mieć dla kogoś negatywne konsekwencje - mówi Piotr Sadzik, krytyk literacki i członek kapituł wielu nagród w naszej rozmowie. I dodaje:

- Jednak jest coś mocno nie tak z naszym życiem literackim, jeżeli obawiasz się zabrać głos, bo boisz się konsekwencji.

***

„Polska proza ulega sformatowaniu", napisał Piotr Sadzik, krytyk literacki. Jego artykuł „Gry pozorów" stał się zarzewiem awantury o to, kto ma rację, czy można krytykować uznanych pisarzy i zarzucać im koniunkturalizm. Dostało się zarówno głośnym debiutantom, na przykład Kindze Sabak, ale też Mateuszowi Pakule („emocjonalny szantaż w znikomym stopniu poddany formalnej obróbce") i Małgorzacie Lebdzie.

Wojciech Szot: Małgorzata Lebda za powieść „Łakome" została Odkryciem Empiku i finalistką Nagrody Literackiej "Nike". Była też nominowana do Nagrody Conrada oraz do Angelusa. W swoim tekście porównujesz jej styl do Paulo Coelho i piszesz, że autorka „pozorując obiecujące gesty, staje się emanacją oportunistycznej odmiany konserwatyzmu". Wszyscy ci jurorzy się mylili?

Piotr Sadzik: Możliwe...

***

Kierunek zwiedzania w komentarzu.
 

Skomentuj posta

Proszę odpowiedzieć na pytanie: W jaki dzień zaczyna się poniedziałek? W mianowniku.