Jakub Dębski, Demland

Europejski Dzień bez Samochodu

Trwa Europejski Dzień bez Samochodu, o czym przypominamy. Rower w literaturze niestety pojawia się rzadko, co prawda Bobkowski jeździł na nim po Francji, a rowerowe wycieczki uwielbiali Broniewscy (a Muzeum Broniewskiego ma do dziś jego rower!), ale do literatury pięknej jednoślady niechętnie zaglądają. Dlatego dzisiaj fragment dialogu Małej Metalowej Dziewczynki z Osowiałą Staruszką z "Między nami dobrze jest" Masłowskiej

- Dym, płomienie, ogień, widziała babcia?
- Co widziałam?
- No jak się palił?
- Co się pali?
- ROWER. Rower.
- Jaki rower?
- A nie wiem. Strasznie było słychać palącym się rowerem, ja czego jak czego, ale tego charakterystycznego swądu nie pomylę z niczym.
- Nie, nie widziałam.
- A ja widziałam.

Kurzojady codziennie do pracy dojeżdżają rowerami, co polecamy niezależnie od pogody. Trochę to gimnastyki i logistyki, ale daje tak kondycje jak i sporą dawkę codziennego szczęścia. Polecamy! Dopóki nam rowery nie zaczną płonąć...

Fot. Daniel Chmielewski, personalny mąż Wróbel.

Skomentuj posta

Proszę odpowiedzieć na pytanie: Iwasiów jak lody