Posty dla taga: Agata Napiórska

Czytaj post
W.A.B, Agata Napiórska

Agata Napiórska, "Jak oni pracują? Rozmowy z polskimi twórcami"

Ciągle jest coś do zrobienia - kawa, przeczytać gazetę (to rzadziej już) czy książkę, zredagować tekst, odpisać na maile, znaleźć pożywienie, opublikować coś na Kurzach, wiadomości na FB. Strasznie wciągający jest fejsbuk, zajmuje mi zdecydowanie za dużo czasu, zwłaszcza od kiedy z maili przeszliśmy na wiadomości na messengerze. Nie odbieram maili na smartfonie, wystarczy mi, że muszę im poświęcić kilka godzin dziennie w robocie. To poprawia perystaltykę mózgu. Ale zanim nastąpi gonitwa codzienności, trzeba wstać.

Wstawanie nie jest moją domeną - lubię się gnieździć w łóżku, ale gdy już...

Czytaj post
Agata Napiórska, Kultura Gniewu, William Grill

William Grill, "Wilki z Nowego Meksyku"

“Pod koniec XV wieku, jeszcze przed przybyciem Europejczyków, około pół miliona wilków żyło na wolności w Ameryce Północnej”. Tymi słowami zaczyna się niezwykle oryginalna książka Williama Grilla, “Wilki z Nowego Meksyku”. Autor znany w Polsce już z - akurat niezbyt mi się podobającej "Wyprawy Shackletona” - w “Wilkach…” opowiada o dowodzonej przez mitycznego wilka Lobo watasze tych dzikich stworzeń, na którą pod koniec XIX wieku urządzono istną kampanię polowań. Górą w tym starciu był człowiek, a wraz z nastaniem kolejnego stulecia rozpoczęto próby odtworzenia wilczej populacji w Stanach...

Czytaj post
Agata Napiórska, Kultura Gniewu, Francesca Sanna

Francesca Sanna, "Podróż"

Początek września to dobry okres na tematy takie jak wojna, dzieci i edukacja. Nie powinno zatem zaskakiwać, że mamy wysyp tematyki imigranckiej w wersji dla dzieci. Tym razem wydawnictwo kojarzone bardziej z komiksem, Kultura Gniewu, proponuje w serii "Krótkie Gatki" książkę Francescy Sanny, "Podróż".

Opowieść jest podobna do prezentowanej tu wcześniej "Nabu" Mikołajewskiego i Rusinek; napotykane przeszkody nie zaskakują a i problemy jakby te same. Cóż - losy imigranckie to tysiące indywidualnych historii, ale z podobnymi etapami. Niepokoi mnie odrobinę nadmierne w tej historii używanie...