wakacje, Książki. Magazyn do czytania, Gazeta Wyborcza, Thomas Mann
[KSIĄŻKI. MAGAZYN DO CZYTANIA] "Gdzie niemieckie dzieci utrudniały życie francuskim bonom. Podróże śladami legendarnego pisarza"
A może by tak ruszyć śladami ulubionego pisarza? Albo ukochanej książki? Kto z miłośników czytania nie miał takiej pokusy?
Szlaków inspirowanych literaturą znajdą Państwo setki. Można zwiedzać Wrocław śladami Wojaczka, można też wybrać się za granicę, choćby do Stambułu, i wstąpić do założonego przez Orhana Pamuka Muzeum Niewinności, które opowiada o bohaterach romansu o tym samym tytule.
Podróż, o której marzę i którą po części realizuję, to podróż śladami Thomasa Manna, pisarza, którego twórczość zawsze była ważna dla czytelników, a w ostatnich latach przeżywa zasłużony renesans.
Pierwszy przystanek w podróży z Mannem oddalony jest od granic Polski o 300 kilometrów.
***
Zanim jednak zaczniemy spacer śladami Manna, przenieśmy się na chwilę na Krym do Oreandy, miasteczka nieopodal Jałty.
Był koniec XX wieku, gdy przyjechała tam Janet Malcolm, amerykańska pisarka, autorka biografii Gertrudy Stein i Sylvii Plath.
Szukała ławki, na której siedział Dmitrij Dmitricz Gurow, bohater opowiadania Czechowa "Dama z pieskiem". Tam, nieopodal usadowionej na wzgórzu cerkwi, Gurow – mizogin i cynik – patrzył na morze i pomyślał, że "w gruncie rzeczy (...) wszystko na tym świecie jest piękne".
"Absurdalna farsa literackiego pielgrzyma"
Zanim jednak zaczniemy spacer śladami Manna, przenieśmy się na chwilę na Krym do Oreandy, miasteczka nieopodal Jałty.
Był koniec XX wieku, gdy przyjechała tam Janet Malcolm, amerykańska pisarka, autorka biografii Gertrudy Stein i Sylvii Plath.
Szukała ławki, na której siedział Dmitrij Dmitricz Gurow, bohater opowiadania Czechowa "Dama z pieskiem". Tam, nieopodal usadowionej na wzgórzu cerkwi, Gurow – mizogin i cynik – patrzył na morze i pomyślał, że "w gruncie rzeczy (...) wszystko na tym świecie jest piękne".
Kto by nie chciał się znaleźć w miejscu, które tak kojąco wpływa nawet na najbardziej zagorzałych cyników?
Malcolm ławkę znalazła, jednak widok niespecjalnie przypadł jej do gustu. W eseju "Podróże z Czechowem" poświęciła temu momentowi wspaniały passus: "Jestem postacią w nowym dramacie: absurdalnej farsie literackiego pielgrzyma, który opuszcza magiczne strony genialnego dzieła i udaje się do »oryginalnej sceny«, która może tylko zawieść jego oczekiwania".
Cytat ten powinien zapamiętać każdy, kto wybiera się śladami ukochanej powieści.
Niemal zawsze wyobraźnia podsuwa nam widoki piękniejsze niż te, które oferuje prawdziwy świat. Inaczej po co by nam była wyobraźnia? Nie powinniśmy się jednak poddawać. Udział w tej "absurdalnej farsie" może być wspaniałym przeżyciem. Pod warunkiem że nasze oczekiwania nie będą zbyt wygórowane.
Zatem zacznijmy.
***
Na podróż śladami Manna zapraszam do drukowanej wersji Książki. Magazyn do czytania ale też, tradycyjnie. TUTAJ MOŻNA PRZECZYTAĆ
Skomentuj posta