Gazeta Wyborcza, Piotr Oczko, zmarli

Piotr Oczko (1973-2026)

Piotr Oczko (1973-2026)

***

"Nie pochowają mnie w rodzinnym grobowcu na Rakowicach, wśród krzyży, Maryj i aniołów.

Sama świadomość, że rok w rok ma się odgrywać wokół cmentarne, listopadowe szaleństwo, jest nie do zniesienia.

Upatrzyłem sobie miejsce przy Kanale Lejdejskim 51–55, tam gdzie stoją trzy kamieniczki o dzwoniastych szczytach, nieomal na przeciwko domu, którego sobie nigdy nie kupiłem.

To wbrew przepisom, bo w Amsterdamie prochy można wrzucać tylko do Amsteli: wartki nurt rzeki szybko sprząta rtęć z plomb, resztki kardiologicznych stentów i całą chemię życia.

Ale można przecież przypadkowo upuścić do wody koszyk, torbę czy siatkę, a potem pić piwo w „Café Pieper” przy Prinsengracht, kiedy to, co mną było, powoli zacznie stawać się miastem".

("Pocztówka z Mokum")

***

Był nieprawdopodobny. Pod każdym względem.

Tu piszę w "Wyborczej".

Skomentuj posta

Proszę odpowiedzieć na pytanie: Rocznik Tristana z polskiej powieści