Czytaj post
Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Aleksandra Domańska

Aleksandra Domańska, "Grzybowska 6/10. Lament"

Chłodna 40. Warszawa, Wola. Z obowiązkowym przymiotnikiem, "robotnicza". A może lepiej zwyczajnie, "biedna"? Na czwarte piętro kamienicy wbiega zdyszana Sabina. Jest marzec 44 roku, przyszli bohaterowie "Pamiętnika z powstania warszawskiego" spotykają się, by wspólnie czytać, uczyć się, może plotkować. Mieszkanie Białoszewskich jest spore i oprócz Mirona mieszkają tu same kobiety (Ojciec z Zochą na Chmielnej mieszka już prawie piąty rok), wśród nich Stefa, której jakiś czas temu "upiekło się getto". Stefa się ukrywa.

To początek historii jakich wiele, choć znanej z jednej z najważniejszych...

Czytaj post
Czarne, Piotr Lipiński, Posklejanki

Posklejanka #1 - Piotr Lipiński, "Bierut. Kiedy partia była bogiem"

"Kiedy nazajutrz rano ogłaszano wieść o śmierci Bolesława Bieruta, w krakowskiej Drukarni Narodowej jeden z robotników doznał zawału serca. W knajpie w Proszowicach trzech rolników zrezygnowało z picia wódki".

"Bierut. Kiedy partia była bogiem" Piotra Lipińskiego to bardzo udana opowieść reportersko-biograficzna, którą polecamy tym razem z użyciem kolażu autorstwa Marcina, który prowadzi stronę Posklejanki. Oto nasza pierwsza, kurzojadowa posklejanka.

Czytaj post
Egmont, Waldemar Andrzejewski, kurzojady_insta

Instagram #430

Nakładem Egmontu ukazał się album Waldemara Andrzejewskiego, "Wehikuł czasu i inne opowieści". Miałem przyjemność być jednym z inicjatorów jej wydania i bardzo się cieszę, że jest już w fizycznej formie na moim biurku. Andrzejewski to twórca, ktorego możecie kojarzyć z ilustracji do "Króla Maciusia Pierwszego", ale niekoniecznie ze skromnego komiksowego 'ouevre'. Niesłusznie. Choć jest to tworczość mocno kopiująca zachodnie wzorce, to jednal wyjątkowa pod względem plastycznym i należy przywrócić Andrzejewskiemu należne mu miejsce. W albumie znajdziecie komiksy, które nigdy nie były...

Czytaj post
Znak, Anne Fadiman, Paweł Piasecki

BUFOROWANIE - Anne Fadiman, "ExLibris. Wyznania czytelnika"

Czytam literatury różne. Na wyprzódki. Wybitne, które cieszą (Rudzką to wy czytajcie), przeciętne, które troche smucą, bo się miało nadzieje (Liebrecht), słabe, wobec których nadziei się nie miało, ale się czyta ("Słońce narodu" szybko blednie). Po tych ostatnich potrzebuję odtrutki, szamańskiego zabiegu przywracającego szacunek do słowa i konstrukcji (wasz Coelho). Sięgam wtedy choć na chwilę po miniatury Anne Fadiman i jest mi od razu lepiej. Dzisiaj fragment idealny na Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci, który jeszcze przez godzinę świętujemy. Tlumaczył Paweł Piasecki.