Margaret Atwood, Gazeta Wyborcza, Literacki Nobel, Anne Carson, Haruki Murakami, Can Xue, Mircea Cartarescu, Gerald Murnane, Ersi Sotiropoulos, Cristina Rivera Garza, Enrique Vila-Matas, Amitav Ghosh, César Aira
[GAZETA WYBORCZA] "Faworyci i odwieczni kandydaci. A może kobieta? Kto ma szansę na literackiego Nobla?"
"Nie czekam, aż zadzwoni telefon. Nie fantazjuję o chwili, gdy otwieram drzwi mojego domu i znajduję się w świetle reflektorów. Wszystko może się zdarzyć i nic się nie wydarzy", mówiła Ersi Sotiropoulos, grecka pisarka, która od jakiegoś czasu pojawia się wśród czołówki kandydatek do Nobla.
Czy ta nigdy nie przekładana na polski autorka zgarnie w tym roku najsłynniejszą nagrodę w literackim świecie?
Raczej nie.
Kto ma szanse i co można wyczytać z tegorocznych list faworytów?
***
Od czasu, gdy w 2019 roku ogłoszono dwójkę laureatów Nobla, a nagrodę – za rok 2018 – otrzymała Olga Tokarczuk, członkowie Akademii Szwedzkiej przyznają wyróżnienie naprzemiennie: w jednym roku mężczyźnie, w drugim kobiecie.
Rodzi to co prawda ironiczne (i jednak podszyte pogardą) komentarze, co z osobami niebinarnymi, ale logika jest zrozumiała.
Przez dekady (Nobla po raz pierwszy przyznano w 1901 roku) kobiety otrzymywały szwedzką nagrodę wyjątkowo rzadko. Pierwszą noblistką w dziedzinie literatury – w 1909 roku – była szwedzka pisarka Selma Lagerlöf, a kolejną 17 lat później włoska poetka Grazia Deledda.
Krytycy parytetów pewnie się krzywią, ale nawet zagorzali miłośnicy patriarchatu przyznają, że literatura jest domeną zarówno mężczyzn, jak i kobiet. W końcu niejeden wychowywał się na książkach J.K. Rowling, a może nawet – to w końcu marzenie polskiej prawicy – Zofii Kossak-Szczuckiej.
Zatem tegoroczny Nobel z literatury powędruje raczej do kobiety.
Zabezpieczam się słowem "raczej"...
***
Więcej piszę w moim miejscu pracy.
Skomentuj posta