Agora, kurzojady_insta, Łukasz Pilip
Instagram #685
A ja miałem trzepak. Ciekawym #kurzojady #łukaszpilip #czegochcądzieci #agora
Post udostępniony przez Kurzojady (@kurzojady_insta) Lut 12, 2019 o 3:08 PST
A ja miałem trzepak. Ciekawym #kurzojady #łukaszpilip #czegochcądzieci #agora
Post udostępniony przez Kurzojady (@kurzojady_insta) Lut 12, 2019 o 3:08 PST
Dla 'kafkologów' lektura obowiązkowa, ale po przeczytaniu 100 stron muszę przyznać, że wciągnie też tych, co po prostu lubią intrygujące opowieści o ludzkich losach. Benjamin Balint w marcu w księgarniach (tłum. Krzysztof Kurek), na pewno warto mieć go w planach. #kurzojady #benjaminbalint #agora #kafka
Post udostępniony przez Kurzojady (@kurzojady_insta) Lut 9, 2019 o 12:57 PST
Trudny wybór lektur. #kurzojady #agora #michelleobama #becoming #dariuszżukowski #koty #słowoobrazterytoria #champfleury #kotecki
Post udostępniony przez Kurzojady (@kurzojady_insta) Lut 8, 2019 o 2:47 PST
To jest zwyczajnie piękne. Pragnę rzucić wszystko i czytać "Księgę życzeń" Bonowicza. Niestety wszystko nie daje się rzucić. Wieczorze, przybywaj. #kurzojady #wojciechbonowicz #stolat #księgażyczeń
Post udostępniony przez Kurzojady (@kurzojady_insta) Sty 31, 2019 o 2:49 PST
Niecały rok dzieli tragedię na zboczu Nanga Parbat do powstania ponad czterystustronnicowej książki Dominika Szczepańskiego. Ekspresowe tempo świadczy nie tylko o wytrwałości i determinacji autora, co o udoskonaleniu przez niego metod pompowania tekstu. Należy dokonywać jak najmniejszej selekcji materiału, pozwolić bohaterom mówić dowolnie, obszernie i powtarzać te same informacje wielokrotnie, warto cytować dzienniki, notatniki, maile i smsy bez szczególnych skrótów, można dorzucić wiadomości historyczne, rozbudować charakterystyki postaci z drugiego i trzeciego rzędu, no i mieć sporo...
Mam słabość do historii alpinistyczno-himalaistycznych, do ich nieporadności literackich i prostoty mitologicznej. Dziś już rzadko kiedy możemy spotkać się z tak oczywistą konstrukcją bohatera mitycznego, który choć nieudolny w życiu codziennym przeistacza się w superherosa, któremu kibicujemy mimo świadomości szaleństwa, towarzyszącego jego misji. Nie inaczej jest w historii Czapkinsa, który jest kontrbohaterem, kimś spoza układu, naturszczykiem, który postanowił zmierzyć się z losem Syzyfa. Więcej o tym w poniedziałek, bo jest to książka słaba jako literatura ale ciekawa jako spisany na...
[Spędziłem weekend z Robertem Macfarlanem i polecam tego ziomka, argumenty poniżej]
Nie lubię większości literatury podróżniczo-krajoznawczej, rozważania o przemieszczaniu się dość często przemieniają się w dość kiczowate opowiastki o obrazkach i miejscach, do których i tak raczej nigdy nie trafię. Jest w tej literaturze coś, co mnie odpycha i trudno mi się do niej przekonać. Czasem jestem w stanie skupić się na opowieściach o zwierzętach czy roślinach (Łubieński, Wohlleben) czy krajobrazie (Robiński), ale żebym przez trzy dni zatopił się w wędrówki po brytyjskich ścieżkach? A jednak.
Najłatw...
Bolesław Chromry to artysta, któremu przyglądam się od kilku lat i o ile do tej pory kibicowałem zawzięcie, tak w ostatnim czasie mój afekt zaczął wygasać. Chromry zadbał o to przesadzając z autopromocją wokół swojej najnowszej książki i zbyt przewidywalnym, powtarzalnym stylem, który przestał być zabawny. Przepis na promocję wygląda tak. Najpierw publikujesz w książce średnio udane karykatury kilku znanych osób. Wiadomo, że przynajmniej kilka z nich zszeruje je i podlinkuje autora, który bardzo dba o widoczność swoich działań na fejsie. To się zaczęło jakoś w okolicach ilustracji...
„Zostaw mi te nakrętki, zbieram” - mówię do M. pewnego zagranicznego popołudnia. To nic, że będę je transportował w samolocie, wiem, że tak trzeba. Bo są z tego wózki dla niepełnosprawnych. No przecież to wiem. Przekazuję zakrętki K., ten zawozi je gdzieś na Śląsk i później są wózki. No przecież wiem.
„A to na pewno tak działa?” - nieufnie pyta M., bo jednak widzi szaleństwo w pomyśle wwożenia do Polski drogą lotniczą zakrętki po Coca-Coli, jakbyśmy w kraju swoich nie mieli. „Działa, oddawaj!”. Rzadko kiedy bywam subtelny, gdy jestem przekonany do swoich racji. I do wózków za nakrętki. I do...