Posty dla tagu: Panna doktór Sadowska

Czytaj post
Wojciech Szot, Panna doktór Sadowska, Dzień Wychodzenia z Szafy, TokFM, Lepiej późno niż wcale

Dzień Wychodzenia z Szafy - refleksja na 2020

Dzisiaj “Dzień Wychodzenia z Szafy. Umiarkowanie entuzjastycznie świętuję. Myślę, że dla wszystkich osób nieheteronormatywnych może to być bardzo ważny dzień, bo przecież moment “coming-outu” zapamiętujemy na całe życie. Choć może już rosną pokolenia, które nie muszą przechodzić tego etapu tak drastycznie, ujawniając się w młodym wieku w bezpiecznym środowisku, mając wsparcie rodziny czy kręgu rodzinno-przyjacielskiego. Mojemu pokoleniu raczej nie było to dane. Myślę o sobie w kategoriach postemancypacyjnych. Od ponad dziesięciu lat funkcjonuję publicznie jako tzw. “otwarty gej”, co...

Czytaj post
Replika, Wojciech Szot, Dowody Na Istnienie, Panna doktór Sadowska

"Replika" - "Najsłynniejsza lesbijka II RP"

Gdy promowałem "Pannę doktór Sadowską" słyszałem głosy, że książka niedługo zacznie wyskakiwać z lodówek. Wziąłem sobie te ironiczne jak i niekiedy zawistne komentarze głęboko do serduszka, a pomogła mi w tym "Replika" Zofia Sadowska dołączyła do kolekcji "Polskich ikon LGBTQIA" , a narysował ją Marcel Olczyński. Magnes na lodówkę z Zofią gotowy  Nową "Replikę" otwiera zaś mój artykuł, w którym piszę Wam dlaczego Zofia może być ikoną dla wszystkich, którzy i które walczą o swoje prawa. "Panna doktór Sadowska", reporterska biografia, a może esej o tym jak mało nam się świat...

Wojciech Szot, Dowody Na Istnienie, instagram, zdaniem_szota, Panna doktór Sadowska, Justyna Wicenty, Tu Kultura

Instagram #1065

Skoro sobota to jestem w Bydgoszczy. Ostatni dzień tournee, które zaczęło się miesiąc temu w Szczebrzeszynie. Byłem przez "wakacje" na 5 festiwalach literackich, odwiedziłem siedem miast, poprowadziłem osiem spotkań, kilka razy sam mówiłem o Zofii Sadowskiej, także online. Dzisiaj porozmawiamy o pasji do literatury z debiutantami nieobecnymi w masowych literackich obiegach. Jakie są ich cele? Co jest dla nich sukcesem? Skąd czas na literaturę? Jestem bardzo ciekaw co powiedzą moi dzisiejsi goście i gościnie. Obok tego razem z Justyną Wicenty też opowiemy o tym, co nam dała praca nad...

Wojciech Szot, Dowody Na Istnienie, instagram, zdaniem_szota, Panna doktór Sadowska

Instagram #1057

Dużo tutaj o mojej książce, "Panna doktór Sadowska", bo się uczciwie napracowaliśmy razem z wydawnictwem, byście mogli i mogły poznać Zofię, ale staram się nie epatować recenzjami, od tego jest profil wydawnictwa, "panny doktór" tu i tak dość. Ale dzisiaj mój wzrok przykuły dwie opinie, dlatego, że są wspaniale sprzeczne. Z jednej strony przeczytałem dzisiaj, że "interpretowanie bliskie nadinterpretacji (...) u Szota nie występuje w ogóle, co jest skrajnością nieakceptowalną", z drugiej czytelniczka podesłała dzisiaj swoje wrażenia, po których aż usiadłem mocniej na krześle: "Dzięki tej...

Czytaj post
Wojciech Szot, Dowody Na Istnienie, Panna doktór Sadowska

"Panna doktór Sadowska" - refleksja

Narzuca nam się różne narracje - homofobiczne, religijne, narodowe czy patriarchalne od których trudno sie uwolnić i które reprodukujemy nie mając czesto tego świadomości. Może dlatego napisałem "Pannę doktór Sadowską" ostrożnie, bez wchodzenia w rolę narratora, który będzie oceniał i podsuwał interpretacje. Sam od lat uczę się jak opowiadać świat nie przez siebie, przynajmniej przy pisaniu. Gdy już mówię to pozwalam sobie na dość ostre i konkretne wypowiedzi, ale właśnie po to pisałem, by teraz szukać odpowiednich interpretacji i na żywo zastanawiać się dlaczego to Gorgonowa a nie...

Czytaj post
Wojciech Szot, Panna doktór Sadowska, Arkadiusz Gruszczyński, gazeta.pl

Gazeta.pl - "Zofia Sadowska poszła do sądu" - Arkadiusz Gruszczyński rozmawia z Wojciechem Szotem

Biograf może powiedzieć, że Sadowska była odważną kobietą, która postanowiła walczyć o swoje dobre imię. Być może wiedziała, z jakimi to się wiąże konsekwencjami. Ale podsunę inną interpretację: Zofia kompletnie nie zdawała sobie sprawy z tego, co ją czeka - mówi Wojciech Szot, autor książki "Panna doktór Sadowska".

Dlaczego o niej nie pamiętamy?

Ponieważ nasza kultura jest homofobiczna, więc wymazała doktor Zofię Sadowską z historii. Naturalniejszymi bohaterami z przeszłości są heteroseksualni biali mężczyźni. Jeśli ktoś odstaje od tej normy, bo jest lekarką lesbijką albo czarnoskórym powstańcem, to kultura łatwo te postaci wymazuje.