Posty dla taga: Stanisław Barańczak

Czytaj post
Stanisław Barańczak, Wiersz na dobrą noc, e.e. cummings

[WIERSZ NA DOBRĄ NOC] e.e. cummings, bez tytułu ("lubię swe ciało...")

e.e. cummings dla Państwa w przekładzie Barańczaka na dobrą noc. Wspaniale czuły i delikatny erotyk w którym bardzo lubię frazę "Lubię jego sposoby", bo to chyba najlepsze co można usłyszeć w intymnej sytuacji - a pewnie wszyscy wiemy, że czasem nie jest łatwo polubić sposoby drugiego ciała. Bardzo ten wiersz jest - dla mnie - współczesny i przypominający o potrzebie "ciałolubienia", komforcie i akceptacji w sytuacji niezbyt łatwej. Moje ciało domaga się snu, bo właśnie wróciło z podróży i od kilku dni rozmawia na wizji, co wymaga czujności - nie tylko wobec rozmówcy ale też samego...

Czytaj post
Stanisław Barańczak, Wiersz na dobrą noc

[WIERSZ NA ZIMNY DZIEŃ] Stanisław Barańczak, "18.12.79: Śnieg II"

Barańczak dla Państwa. Przejrzałem kilkadziesiąt zimowo-śniegowych wierszy i w połowie z nich oczekiwanie na Gwiazdkę, jakieś grudnie, zaspy wielodniowe, obrazki miast sparaliżowanych na długie tygodnie. Niedługo będziemy to wszystko czytać już tylko jako metaforę.  

Czytaj post
Stanisław Barańczak, Josif Brodski, Wiersz na dobrą noc

[WIERSZ NA DOBRĄ NOC] Josif Brodski, *** ("Rozgłośmy nadejście wiosny!")

Wracam z codziennym serwisem poetyckim na stare śmieci, mam nadzieję, że z entuzjazmem przyjmą Państwo Brodskiego w przekładzie Barańczaka, który domaga się rozgłoszenie wiosny. Z wiersza wynika, że można tego dokonać w dowolnie wybranym przez siebie terminie. Osobiście odczuwam potrzebę wiosny od pierwszych dni jesieni, więc powtarzam za poetą - "Rozgłośmy nadejście wiosny!". Gdzieś przecież jest, choć przed nami jak to uroczo określają specjaliści od pogody "Bestia ze Wschodu". Nie wiem jakim kluczem oni wymyślają te nazwy, ale bestie to jednak z wody wychodziły o ile dobrze...

Czytaj post
Stanisław Barańczak, Wiersz na dobrą noc

[WIERSZ NA DOBRĄ NOC] Stanisław Barańczak, "Grunt to zachować porządek"

Kolejny dzień protestów przynosi zmęczenie. Pojawiają się głosy zwątpienia - czy to się uda? A czemu tyle zabawy i radości jak o przemoc i śmierc chodzi? Dlaczego oklaski dla policji? Protest zamienia się w konkurs na zabawne hasło? Może. Ale dalej walczymy o to, by po dojściu do lady jednak coś zdobyć, choćby spod lady.

Stanisław Barańczak pisał właśnie o tej walce, która sama w sobie jest celem, bo złudzeń nie mamy. I ja to znam - kilkanaście lat protestów i co? Dalej nie ma związków partnerskich, o równości małżeńskiej nie mówiąc. Ale to nie znaczy, że któregoś dnia za tą ladą nie znajdę...

Czytaj post
Stanisław Barańczak, Wiersz na dobrą noc

[WIERSZ NA DOBRĄ NOC] Stanisław Barańczak, "Kiedyś, po latach"

Barańczak dla nas na noc, znowu wybrałem wiersz niezbyt optymistyczny, ale dla mnie ważny, bo ostatnio często musiałem odpowiadać na pytanie, czy uczymy się na historii. Otóż uważam, że nie i niepotrzebnie się tym łudzimy. Bo czego możemy się nauczyć? Chyba tylko tego, że wszystko jest zmienne. Osiemnastoletnia Historia z wiersza Barańczaka ma swoje siostry i braci, ciągle nowych. Nic się nie zmienia. Tylko scenografia.

Marginesy, Stanisław Barańczak, instagram, Urszula Zajączkowska, zdaniem_szota, Philip Larkin, Miasteczko Klimatyczne

Philip Larkin, "Woda"

Całkowicie przez przypadek trafiłem dzisiaj na Miasteczko Klimatyczne, a tu kto? Urszula Zajączkowska opowiada o tym jak biologia może nas nauczyć zmiany mówienia o świecie. I cytuje Larkina w przekładzie Barańczaka: Woda Gdyby mnie powołano Do wymyślenia religii Jej podstawą uczyniłbym wodę. Zamiast chodzić do kościoła Przeprawiano by się w bród przez rzekę, Po czym przebierano w suchą odzież; Oparłbym całą liturgię Na symbolice przemoknięcia do nitki W dzikim akcie strzelistym ulewy, A na wschodzie postawiłbym wzniosłą Szklankę wody, w której snop światła Mógłby w swoich zmiennych...

Czytaj post
Stanisław Barańczak, Wiersz na dobrą noc

[WIERSZ NA DOBRĄ NOC] Stanisław Barańczak, "Nazajutrz"

To był jeden z trudniejszych dni ostatnich miesięcy, może lat. Czasem trzeba dać świadectwo. Ale ile można? O tym więcej jutro, dziś dziękując wszystkim, którzy ze mną dziś byli oraz dziękując tym, którzy byli z F. i innymi zatrzymanymi chciałbym, żebyście przeczytali ten wiersz:

Stanisław Barańczak, "Nazajutrz"

Nazajutrz po kolejnym zbiorowym samobójstwie zawsze tak samo idzie się rano po gazety, zawsze tak samo bieli się świeżo spadły śnieg albo wschodzi czyściutkie słońce letniego poranka, zawsze tak samo dzwonią butelki z mlekiem i pachną rogaliki, zawsze tak samo mała dziewczynka...