Ewa Lipska, Wiersz na dobrą noc
[WIERSZ NA DOBRĄ NOC] Ewa Lipska, "Kobieta w czerni"
Ewa Lipska wynorana w bydgoskim piśmie kulturalnym "Wiatraki" z 1965 roku.
Ewa Lipska wynorana w bydgoskim piśmie kulturalnym "Wiatraki" z 1965 roku.
W 1965 roku nakładem Ministerstwa Obrony Narodowej ukazała się niepozorna ksiażeczka, “Żołnierska rzecz. Zbiór pieśni wojskowych”. Nigdy pewnie bym do niej nie dotarł, bo mam w życiu co robić i na nudę nie narzekam, gdyby nie fakt, że jedną z piosenek napisał… Miron Białoszewski. Nie ma jej w wydawanych przez PIW dziełach poety, więc uznałem, że warto zerknąć co tam Miron napisał. Wyboru i opracowania pieśni wojskowych dokonali Jędrzej Bednarowicz, autor m.in. wstrząsającego dzisiaj poetycką dykcją wyboru “Wieczory poetyckie na XX-lecie PRL” i Stanisław Werner, swego czasu kierownik...
Czesław Miłosz w profetycznym wierszu. A może w wierszu utopijnym, bo przecież nigdy nie było nikogo, kto by spełnił warunki "udanego życia" tu wymienione?
Czas na finalistki i finalistów Nagrody im. Wisławy Szymborskiej. Zaczynamy od Zuzanny Bartoszek, która jest jedną z ciekawszych polskich artystek, a jak się okazuje też pisze świetne wiersze. Jak pisze w jednym z nich, szuka "pomysłów / Na świat w dwóch, trzech zdaniach". I ten świat nam odsłania w tomie "Klucz wisi na Słońcu".
Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki dla Państwa. Miał być jakiś homowątek, ale wpadł mi przed oczy ten wiersz i nie chciał mnie opuścić, to się dzielę. A Państwo od czego się wzięli?
Małgorzata Lebda dla Państwa dziś z nominowanego do Silesiusa tomu "Mer de Glace". Piękna jest ta fraza - "Ciemno, a przecież wszystko". Do zapisania w kajeciku.
Krzysztof Siwczyk w "Krematoriach I | Krematoriach II" zamieścił wiersze, po których lekturze ma się ciarki na plecach. Już sam tytuł jest przyciężki, więc podziwiam jury Silesiusa, które przetrwało lekturę tego tomu i jeszcze zdecydowało o nominacji autora do nagrody. Mi wciąż w pełni się nie udało przeczytać "Krematoriów", choć mnie Siwczyk jakoś do tego nawet zachęcił odchodząc od poetyki z poprzednich tomów, której fanem nie byłem (nie ma obowiązku lubienia wybitnych poetów). "Gnić dnem słów" i "Śnić wyjawienie" - biorę te frazy na współwłasność.
"Hista & her sista" Joanny Mueller, z którego to tomu pochodzi "szczodrak", to dzieło naprawdę wyjątkowe, dopracowane i korzystające z niezwykle różnorodnych poetyk - od ballad po wiersze nawiązujące do dzieł sztuki (Calder, Bourgeois). Wściekłe, choć jak pisze poetka "ja też bym chciała by było jaśniej / w tych wierszach a nie tylko zadra bluzg i tik". Erudycyjny, ciekawie skomponowany i intertekstualnie pociągający. Nic dziwnego, że znalazła się Mueller w finale nagrody Silesiusa.
Skoro były tu w ostatnich dniach wiersz napisany dzięki wiki i wiersz w połowie powstały dzięki translatorowi, to czemu nie wiersz powstały dzięki naszemu jakże poetycko sprawnemu premierowi Morawieckiemu. Antonina Tosiek za tom "storytelling" dostała nominację do nagrody Silesiusa w dziale dla osób debiutujących.
Michał Krawczyk niedawno zrobił tu furore wierszem, w którym po prostu przepisał definicję z wiki i podzielił ją na wersy, dzisiaj dla Państwa Marta Stachniałek, która używa translatora. Tom "Polski wrap" został nominowany do nagrody Silesiusa w kategorii "debiut".