Czarne, buforowanie, Maggie Nelson, Kaja Gucio
[BUFOROWANIE] Maggie Nelson, "Argonauci"
"Argonautów" Maggie Nelson postawiłbym obok Fadiman, Solnit, Butler czy Sontag - książka formująca myślenie. Bardzo bardzo Państwu polecam, bo to złoto.
"Argonautów" Maggie Nelson postawiłbym obok Fadiman, Solnit, Butler czy Sontag - książka formująca myślenie. Bardzo bardzo Państwu polecam, bo to złoto.
To będzie wbrew pozorom wiersz bardzo polityczny. Bo takie mamy czasy. Stanisław Trembecki był nadwornym poetą Stanisława Augusta Poniatowskiego. Tak bardzo nadwornym, że towarzyszył królowi także na wygnaniu, gdzie napisał w 1796 roku epigramat "Portret Kiopka, szpica faworytnego Jego Królewskiej Mości". Czy dola szczęsna, czy skołatana Przez dzikie ludów narowy, Ten, zawsze strzegąc stóp swego pana, Żywot dać przy nich gotowy. Z równością myśli wszystko to znosi, Co zdarza wola niebieska, Służy najwierniej, o nic nie prosi: Mój że to obraz czy pieska? --- Tak kończą...
"Średni współczynnik szczęścia" to idealny tytuł na dzisiejsze przedpołudnie. Mam przyjemność patronować książce Davida Machado, w której znajdą Państwo przejmujacą opowieść o poszukiwaniu samego siebie, do tego w drodze. Brzmi trochę kiczowato i przewidywalnie, ale Machado stworzył świetny portret człowieka w kryzysie. A że my w tym roku wszyscy w kryzysie... no to myślę, że nie powinniście tej książki przegapić.
Przełożył Wojciech Charchalis, a to jest marka sama w sobie i tłumacz, któremu ufam. Premiera w połowie lipca, ale zachęcam do zapisania w kajeciki, dodania na wirtualnych półkach już teraz.
Wspaniale napisana i zaskakująca opowieść o tożsamości, seksualności i po prostu życiu. Do tego wysmakowana literacko. Miałem przeczytać sobie kawałek do śniadania i jest już południe. #zdaniemszota #maggienelson #kajagucio #Czarne
Post udostępniony przez Zdaniem Szota (@zdaniem_szota) Cze 29, 2020 o 2:20 PDT
Przez cały dzień w ramach specjalnego serwisu poetyckiego oferowałem Państwu wiersze z czasów wyborów AD 1952. To był oczywiście czas ostrej propagandy, w warstwie wizualnej bardzo podobnej do tego, co oferuje nam dzisiaj telewizja publiczna, dlatego mam nadzieję, że pseudodziennikarze z publicznej sięgną po dobre poetyckie wzorce - dostarczyłem dzisiaj kilku. Warto zwrócić jednak uwagę na to, że wszystkie te wiersze pokazują prawdziwe ludzkie marzenia - o bezpieczeństwie, życiu w kraju bez faszystów, godnym i wolnym, gdzie ulica jest roześmiana a “dojarka obok pisarza” stoi w jednym...
Czas na klasyka gatunku czyli Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. To agitacyjna perła z 1952 roku.
Tym razem dla Państwa Janusz Minkiewicz, "Wybory tam". Oczywiście wiersz powstał przy okazji wyborów w 1952 roku. My dzisiaj na szczęście trochę przyjaźniejszym wzrokiem patrzymy na "Zachód".
Ostatni wiersz w serwisie. Antoni Marianowicz mówi: "Będę głosował przeciw". I znowu mamy 1952 rok.
Co prawda mamy wtedy powszechne niedożywienie, obozy pracy, terror polityczny i dyktaturę pod protektoratem, to wiersz wymija wszystko gładko.
A z drugiej strony (poza postkolonialnym porównaniem) czyż ten wiersz przekornie nie mówi czegoś o naszych dzisiejszych wyborach?
Pozostajemy w 1952 roku i poznajemy poetę Jana Stroińskiego, którego "Tow. Janusza list do żony" ukazał się w antologii "Pod sztandarami wolności". Czy Państwo już za kimś głos dali?
Dzisiejszy serwis poetycki dostarcza Państwu fragment "Wiersza o liście wyborczej" Stanisława Szydłowskiego z 1952 roku.
Poezji wyborczej w Polsce nie brak i dzisiaj, wcale niekiedy nie lepszej, choć przynajmniej jest na kogo głosować.