Czytaj post
Wojciech Szot, Gazeta Wyborcza

[GAZETA WYBORCZA] Wojciech Szot, "Musimy wyjść z "chomiczego kołowrotka nadmiernej produkcji książek". Kto będzie czytać książki o pandemii?"

[JUTRONAUCI - RAPORT Z TERAŹNIEJSZOŚCI]

Słowo na weekend, a nawet kilka tysięcy słów ode mnie znajdziecie dzisiaj w "Magazynie Świątecznym" GW.

---

Julianna Jonek-Springer, redaktorka z wydawnictwa Dowody na Istnienie, chciałaby wierzyć, że będzie się teraz wydawać mniej bezwartościowych książek. – Ale prawda jest taka, że jeśli duże wydawnictwa z czegoś rezygnują, to raczej z ambitnej literatury, a nie celebryckich poradników. Zgadza się z nią Michał Nalewski: – Jeśli sami nie potrafimy sobie tego świata po koronawirusie poukładać, to będziemy szukać przewodników po życiu. Rozwinie się półka...

Czytaj post
Wiersz na dobrą noc, Julia Szychowiak

[WIERSZ NA DOBRĄ NOC] Julia Szychowiak, "[Zwracam honor]"

Co to był za dzień! Przez ignorantów i rasistów musiałem rano się paszczyć w Halo Radio, a potem cóż - podjąć kilka ważnych decyzji. W Halo Radio mówiłem, że nie ufam ludziom, którzy mają potrzebę głośnego mówienia o sobie "nie jestem rasistą", "nie jestem homofobem" czy "nie jestem antysemitą". Zapomniałem dodać, że nie ufam też ludziom, którzy na każdym kroku muszą mówić "jestem przyjacielem". Dlatego na wcześniejszą niż zwykle dobrą noc Julia Szychowiak dla Państwa.

Czytaj post
Czarne, Mikołaj Grynberg

[RECENZJA] Mikołaj Grynberg, "Poufne"

“Pisz mi tak jeszcze”, chciałbym wykrzyczeć po lekturze “Poufnych”. Jest tu takie korzystanie z pisania, które otwiera czytelnikowi serducho, przy okazji nie traktując go zbyt brutalnie. Operacja na otwartym sercu ale robiona przez całkiem wesołego i przekornego chirurga.

“Poufne” Mikołaja Grynberga to zbiór opowieści, które choć zazębiają się ze sobą tworząc wielowarstwową opowieść o żydowskim doświadczeniu w powojennej Polsce, to mają w sobie coś kubicznego, jakby każda z nich mogła żyć własnym życiem i opowiadała inne losy. Bo choć nie trzeba być bardzo spostrzegawczym, by odkryć, że...

Czytaj post
Pauza, Karolina Drozdowska, Marie Aubert, Empik

[KSIĄŻKA TYGODNIA] Marie Aubert, "Dorośli"

Będąc małą dziewczynką Ida zaczytywała się w przygodach Wilka Bardzozłego i Małego Wilczka. Mając czterdzieści lat choć bardzo chciałaby być Małym Wilczkiem, bliżej jej do dużego i bardzozłego wilka. “Dorośli” Marie Aubert to dosadny i ostry dramat obyczajowy, jeden z tych, w którym okazuje się, że szczęśliwe rodziny są tylko w filmach. I to tych najbardziej naiwnych. Marie Aubert pochodzi z Norwegii, zadebiutowała w 2016 roku zbiorem opowiadań, który stał się bestsellerem, a "Dorośli" to jej druga książka. Tym razem doceniona też przez krytykę - przyniosła autorce kilka norweskich...

Wojciech Szot, instagram, zdaniem_szota, Dariusz Bugalski

Instagram #989

Dziwny to rok ten 2020. "Ludzie Trójki" nagrywaja podcasty i zapraszaja takich ludzi jak ja, by opowiedzieli o swoim podejściu do czytania, literatury i jeszcze kilku sprawach. Za jakiś czas będzie okazja posłuchać mnie u Dariusza Bugalskiego w podcaście K3. I redaktora Bugalskiego, który będzie czytał Państwu i mi Annę Kareninę. #zdaniemszota #dariuszbugalski #podcast #k3 #annakarenina #teamtolstoj

Post udostępniony przez Zdaniem Szota (@zdaniem_szota) Cze 10, 2020 o 5:53 PDT

Jerzy Czech, Znak, instagram, zdaniem_szota, Tatiana Tołstoj

Instagram #990

Kilka dni temu zostałem nominowany przez @ishbel_szatrawska w łańcuszku polegającym na tym, że trzeba ułożyć 16 tytułów w jedno zdanie czy opowiadanie. Próbowałem napisać opowiadanie "Tragedia grecka w działaniu" (książka Dobbsa) ale póki co mi sie zwyczajnie nie chce. Za to wczoraj przypomniano mi, że w powieści Tatiany Tołstoj, "Kyś" podjęto się tego wyzwania już kilkanaście lat temu. Przełożył brawurowo Jerzy Czech (i wielu innych tłumaczy i tłumaczek). A jakie tytuły Państwo by postawili obok siebie? #zdaniemszota #tatianatolstaya #jerzyczech #16books

Post udostępniony przez Zdaniem...

Prószyński i S-ka, instagram, zdaniem_szota, Emilia Skowrońska, Casey McQuiston

Instagram #988

Zlota koperta. Różowa okładka. Lizak. Naklejki wspierajace LGBT i ulotka KPH. Taki zestaw przyszedł, a ponieważ nie ma dzisiaj światla na instafocie, to winietka i przyciemnianko. No nie powiem, zachęciło mnie to do czytania, zwłaszcza że będzie to opowieść o - tak, zgadliście - gejach. Ja marzę o książkach ze złymi gejami, którzy ciemiężą innych, kradną i robia brzydkie rzeczy ładnym ludziom. O gejach, którzy nie są królewiczami i kulturoznawcami (wait...). U Witkowskiego było blisko, ale to jeszcze nie to, bo oni nie byli postemancypacyjnymi gejami, a takimi jednak w pazłotku,...