instagram, zdaniem_szota, Piesek Tajfun
Instagram #1067
Post udostępniony przez Zdaniem Szota (@zdaniem_szota)
Post udostępniony przez Zdaniem Szota (@zdaniem_szota)
Post udostępniony przez Zdaniem Szota (@zdaniem_szota)
Post udostępniony przez Zdaniem Szota (@zdaniem_szota)
Krystyna Miłobędzka dla Państwa na dobrą noc.
Radiowcy podczas audycji proszą, byście wpisywali im miasta, z jakich słuchacie, to ja mam inną prośbę - wpiszcie miasta, w których coś wam zabetonowano. Albo wyłożono kostką, czy usunięto drzewa? Zapraszam. Producent kostki Bauma podpowiada: “Jak uzyskać trwałą i estetyczną nawierzchnię wokół domu? Najlepiej zastosować kostkę brukową”. Po co komu drzewka, krzewy, jakieś badyle, nie daj bogini - patyki? Kostka jest estetyczna i trwała, a drzewa to się łamią, liście opadają, trzeba wokół tego chodzić, podlewać. Coś, co na małą skalę często widzimy w obejściach domów, czyli wybrukowanie...
Marcin Świetlicki dla nas na ten 'wspaniały' dzień.
Barańczak dla Państwa. Przejrzałem kilkadziesiąt zimowo-śniegowych wierszy i w połowie z nich oczekiwanie na Gwiazdkę, jakieś grudnie, zaspy wielodniowe, obrazki miast sparaliżowanych na długie tygodnie. Niedługo będziemy to wszystko czytać już tylko jako metaforę.
Na noc mam dla Was oczywiście nocno-poranną historię od Tkaczyszyna-Dyckiego, która jest taka trochę jak z Witkowskiego, a trochę jednak metafizyczna.
To jest najlepsza czeska książka, o której (chyba) nigdy nie słyszeliście i... nie wiem, co teraz powinniśmy z tym zrobić. Z jednej strony bardzo chciałbym wam napisać, dlaczego “To, co najistotniejsze o panu Moritzu” jest tytułem, po który powinniście ustawiać się w kolejkach do antykwariatów, a z drugiej - mam taką fantazję, że oto Mariusz Szczygieł wznawia Třešňáka w swojej serii “Stehlík”. I jak tu teraz połączyć te pragnienia? Liczę na to, że Niezależna Oficyna Wydawnicza w 1989 roku nie wydrukowała Třešňáka w przekładzie Pawła Heartmana, czyli Piotra Godlewskiego, w jakiejś...
Post udostępniony przez Zdaniem Szota (@zdaniem_szota)
Post udostępniony przez Zdaniem Szota (@zdaniem_szota)
Wciąż w nastroju historycznym, po lekturach Leszczyńskiego, dwóch książek Wolffa (z “Idei Galicji” zdam relację jak się pozbieram po tym wyczynie) i czytaniu Melville’a jeszcze trochę się opieram przed wejściem w 2021 rok i sięgnąłem po ładnie wydaną “Radę egipską” Leonarda Sciasci w przekładzie Haliny Kralowej. Jest rok 1782 i lądujemy na Sycylii rządzonej przez oświeceniowego Domenica Caracciolę, wicekróla w imieniu Karola III Hiszpańskiego. Przyszło Domenicowi zarządzać krainą piękną acz pełną spisków i knowań, co nie dziwi gdy ma się władcę reformatora - znoszącego inkwizycję, a...