instagram, Papcio Chmiel, Henryk Jan Chmielewski, zdaniem_szota
Instagram #1068
Post udostępniony przez Zdaniem Szota (@zdaniem_szota)
Post udostępniony przez Zdaniem Szota (@zdaniem_szota)
Nocną rubrykę poetycką prowadzę już ponad dwa lata i nie jeden raz obserwowałem komentarze stwierdzające, że coś jest lub nie jest poezją. Wierszem, a może nie-wierszem. Najbardziej zawsze martwi pewność wyrażanych poglądów w tej materii, ale też fakt, że wciąż nam się wydaje, że nasza tradycja literacka jest jedyną na świecie i wszyscy powinni pisać wiersze jak polscy poeci i poetki. Dlatego na dobrą noc dzisiaj wiersz Lechonia, moim zdaniem okropny, odrzucający, choć Matka Boska w tęczy trochę cieszy. Można chcieć takiej poezji, a można innej. e.e. cummingsa mam w planie na jutro.
Mike Thomson we wszystkim zachowuje umiar, nie rozbudowuje przesadnie chwytającej za serce opowieści o miłości do literatury, nie przesadza z zagłębianiem się w polityczne i historyczne niuanse, ani też nie epatuje sobą i własnym zaangażowaniem. Dzięki umiarowi i równowadze wyszła książka, która niesie ze sobą zarówno humanistyczne przesłanie i jest opowieścią o niezwykłych ludziach.
Osiemdziesięciotysięczne miasto Darajja w Syrii było jednym z pierwszych, które w 2011 roku ogarnęły protesty przeciwko reżimowi al-Assada. Początkowo pokojowe manifestacje wobec militarnej agresji policji i...
Jak sprawić, byśmy byli otwarci na rozumienie zmieniającego się świata. W czym reportaż może zastąpić dzisiaj podręczniki? Między innymi o tym na kutnowskim Festiwalu na Faktach rozmawiałem z Joanną Gierak-Onoszko.
Zaczęło się tak:
W związku z frontalnym atakiem Wojciecha Szota (Zdaniem Szota) na mnie i mój tekst dotyczący wystąpienia Amandy Gorman...
FB ma jeden potworny urok - gdy opada powoli kurz z powodu komentarzy do książki pewnego akwarelisty i jego polskiej edycji, syf w powietrze wznosi się za sprawą poety. Poeci i poetki ponoć widzą więcej, stąd też pewnie Marcina Zegadłę śledzi sporo osób, które wzięły wczoraj udział w czymś, co gdyby dotyczyło polskiej poetki pewnie zostałoby odebrano jako internetowy lincz, ale ponieważ dotyczy prawie nikomu nieznanej dotąd młodej autorki zza oceanu, to można sobie pozwolić na wszystko.
Zapraszam do obejrzenia spotkania, które prowadził ze mną Mariusz Szczygieł - rozmawialiśmy m.in. o tym, że zło czasem jest bardzo blisko nas i wcale nie trzeba go wydawac w czerwonej okładce ze szwabachą. Zło przyniosłem. Zapraszam.
W ósmej "Godzinie bez fikcji" rozmawiam z Maxem Cegielskim o Czogori, K2. "Himalaizm się skończył" - mówią niektórzy - wraz z zimowym wejściem Szerpów na górę w Karakorum. Może i dobrze? Może czas, by "himalaizm" przestał być wyścigiem, a stał się odpowiedzialną gałęzią turystycznego przemysłu? O tym, co kryje się za ostatnimi wydarzeniami i jak można na nie patrzyć z perspektywy ekologii, postturystyki i zrozumienia kulturowych i historycznych uwarunkowań. Bardzo Państwu polecam, bo to właśnie taka rozmowa, dla której robię tą audycję - pokazująca, że świata nie da się opisać w pięciu...
Dwa tygodnie temu pewna redakcja zaprosiła mnie do pisania u nich felietonów, co wziąłem natychmiast, już widząc siebie za czterdzieści lat podpisującego tom "felietony zebrane" z blurbem Maryli Rodowicz ("tylko Szot i Osiecka").
Dość szybko się okazało, że nam nie po drodze, bo oni raczej nie ufają i nie potrafią odpisać na maile, a jak mi się nie ufa i wiadomości widzi dopiero gdy piszę "musimy się pożegnać", to z ulgą zamykam drzwi z drugiej strony.
Ale tekst został. To ja go tu zostawię.
---
Mieszkam w ateistycznym zakątku. Albo chociaż agnostyckim, nie przywiązanym do tradycji. Na moim...
Mam uprzejmą prośbę na wstępie, bo wiem, że jesteśmy w internecie, a nie na wykładzie - przeczytajcie, zanim skomentujecie. Będę wdzięczny.
--
Cenzura jest podstawową funkcją krytyki - to zdanie chodzi za mną od kilku tygodni, próbuję je oswoić. Cenzura - by nie pisać o czymś, co może i powinno wzbudzać negatywne emocje. Cenzura - by czasem nie napisać czegoś trudnego do przyjęcia lub poglądu niekoniecznie większości, co jest rolą krytyki, choć niełatwą. Cenzura - bo medium, w którym jesteśmy, samo ma pewne standardy, które są wybiórcze i niebezpieczne czasem.
W przypadku tej książki mamy do...
Małgorzata Lebda dzisiaj na noc dla Państwa. Niech się Wam śni albo nie śni, byle się wyspać. Czytam właśnie "Sprawy ziemi", zbiór trzech tomów poetyckich poetki i widzę, że choć dużo tu wierszy sierpniowych, czerwcowych, a nawet listopadowych, to stycznia poetka nie ceni jako materii lirycznej. I ja ją dobrze rozumiem.