Posty napisane przez: Wojciech Szot

Czytaj post
Czesław Miłosz, Wiersz na dobrą noc

[WIERSZ NA DOBRĄ NOC] Czesław Miłosz, "Zmieniał się język"

Już nie pamiętam przy którym śmietniku znalazłem ten tom poezji Miłosza, ale wciąż wydaje mi się on jedną z ciekawszych rzeczy wyratowanych od bycia odpadem (a ja potrafię nurkować w kontenery bez najmniejszego oporu). Dzisiaj wiersz o tym, że świat się zmienia, ale pełen pogodzenia się z tym, że przeszłość opowiadać powinniśmy niepewni tego, czy naprawdę wiemy jaka była.

Czytaj post
Kultura Gniewu, Gosia Kulik

[RECENZJA] Gosia Kulik, "Poczwarki"

Byłem wydawcą pierwszego pełnometrażowego komiksu Gosi Kulik, więc mogę być trochę nieobiektywny w ocenie “Poczwarek”. A ta ocena jest prosta - mistrzostwo. Kulik dla polskiego komiksu jest - tak mi się przynajmniej wydaje wciąż podpatrując jak nudno tam jest - wyzwaniem. Bo jej styl rysunkowy jest niezwykle wyrazisty, ale też odległy od przyzwyczajeń czytelniczych - płaskie, duże wielokolorowe ilustracje na wyrazistym, jakby ceratowym tle (choć miały być to kafelki) sprawiają, że blisko jej do Roz Chast, gdyby ta częściej kolorowała swoje dzieła i odrobinę je przeskalowywała. Treść jest...

Czytaj post
Władysław Broniewski, Wiersz na dobrą noc

[WIERSZ NA DOBRĄ NOC] Władysław Broniewski, "Wiersz ostatni"

Dzisiaj rocznica śmierci Broniewskiego, co zawsze jest dobrą okazją do przypomnienia, że był to wspaniały liryk. Trudny to poeta dla pamięci historycznej, zwłaszcza w ostatnich latach niewygodny i - co pokazuje ostatni wybór w PIWie - wciąż poddawany ostrej cenzurze. Miewał momenty słabsze, ale był wielkim poetą, jak nie musiał.

Czytaj post
Międzynarodowe Centrum Kultury, Tomasz Bieroń, Larry Wolff

[RECENZJA] Larry Wolff, "Wynalezienie Europy Wschodniej. Mapa cywilizacji w dobie Oświecenia"

Jest rok 1786. Trzy lata po rozstaniu z mężem, “wolna jak ptak” (sama tak napisała), lady Craven, a za jakiś czas margrabina von Brandenburg-Ansbach-Bayreuth, zatrzymuje się w drodze z Petersburga do Sewastopolu w okolicy pewnej tatarskiej wioski. Wieś była kręgiem szałasów, tworzących na tle majestatycznej przyrody obraz “prymitywnego stanu świata”, jak się wyraziła lady w pamiętniku. Co robi lady Craven po przyjeździe na tatarski step, lekko skonsternowana brakiem higieny wśród mieszkańców wsi? “Zatrzymałam się tam i zrobiłam herbatę”. Tak się wprowadza cywilizację między “dzikich”! I...