Posty dla taga: Międzynarodowe Centrum Kultury

Czytaj post
Międzynarodowe Centrum Kultury, Żanna Komar, Mykoła Riabczuk, Ałewtyna Kachidze, Magdalena Ujma, Oksana Barszynowa, Jarosław Hrycak

[RECENZJA] "Ukraina. Wzajemne spojrzenia"

Gdy rosyjskie wojska zaatakowały w 2014 roku ukraiński Donbas, Ałewtyna Kachidze była w Kijowie. Mieszkała w stolicy już trzecią dekadę i do rodzinnej Żdaniwki nieopodal Doniecka jeżdziła rzadko. Ostatnio była tam 1 grudnia 2013 roku. Kijowski Majdan miał dopiero tydzień, a kobiety z miejscowej biblioteki nie potrafiły zrozumieć jak można rzucać kamieniami w milicję. - Powiedziałam im, że nie można. To je zdziwiło i uspokoiło. Dodałam, że jeśli mam im wytłumaczyć, dlaczego te kamienie poleciały, potrzebuję na to trzech godzin - relacjonowała. Wszystko jednak miało się zmienić. Po ataku...

Czytaj post
Ziemowit Szczerek, Herito, Międzynarodowe Centrum Kultury, Weronika Murek, Miłosz Waligórski, Andrij Lubka, Justyna Mleczak, Wojciech Stanisławski, Janez Bogadaj, Magdalena Kasprzyk-Chevriaux, Mateusz Słomiński, Michał Wiśniewski, Robert Makłowicz, Łukasz Galusek

"Herito" - numer o kuchniach Europy Środkowej

Przyrządzanie potraw bardziej skomplikowanych niż codzienna porcja owsa i prosta kanapka jest dla mnie czynnością stresująca i zupełnie nie odnajduję się w realiach kuchennych. Dania złożone z więcej niż trzech składników mają dla mnie coś z magii, której tajników nie mam ochoty zgłębiać, co nie znaczy, że nie lubię jeść. Wprost przeciwnie. Lubię też poczytać sobie o jedzeniu. Niepływający mogą oglądać zawody pływackie, niegotujący - wertować książki kulinarne.

Nowy numer “Herito” jest chyba najlżejszym z ostatnich. Redakcja tego wspaniale ilustrowanego i wydawanego kwartalnika postanowiła...

Czytaj post
Herito, Międzynarodowe Centrum Kultury, Robert Traba, Krzysztof Czyżewski, Goran Vojnović, Kapka Kassabova, Drago Jančar, Kristina Sabaliauskaitė

"Herito" - numer o niewidzialności

Też tak macie, że obiecujecie sobie co jakiś czas, że będziecie czytać magazyny, tygodniki opinii, a później kończy się to stertą wstydu, z którą nie wiadomo co zrobić? Z tygodnikami już dawno temu się poddałem, choć mam wdrukowany odruch kupowania “Polityki” do pociągu. Na szczęście są magazyny, które można czytać w dowolnym momencie, nawet kilka miesięcy po dacie wydania i dlatego jestem stałym i wiernym czytelnikiem “Karty”, a od jakiegoś czasu “Herito”, zwłaszcza że krakowski kwartalnik to nie tylko polscy autorzy i autorki, ale też w każdym numerze całkiem przyzwoity zestaw autorów spoza naszego kraju.

Czytaj post
Herito, Międzynarodowe Centrum Kultury, Białoruś

"Herito" - numer "białoruski"

Jak znosicie upały? Ja nieznoszę, ja najchętniej śpię lub wgapiam się na bezdurno w przestrzeń. Albo wybieram jakieś “lodowe” lektury i dlatego od kilku dni raczę się biografią Astrid Lindgren, “Żyje się tylko dziś” autorstwa Jensa Andersona w przekładzie Włodzimierza Pessela, która może nie porywa tak jakbym chciał, ale przynajmniej bohaterka sporo czasu spędza w miejscach chłodnych i przewiewnych. Okazuje się być też buntowniczką, której bunt zaraża inne kobiety. Niedługo o tej książce więcej, ale już zachęcam, bo choć to bardzo “po bożemu” napisana biografia i przesadzona w swojej...

Czytaj post
Ośrodek KARTA, Herito, Międzynarodowe Centrum Kultury, Piotr Paziński, Małgorzata Omilanowska, Ewa Horodyska, Kenneth Malcolm Murray, Barbara z Korwin-Kamieńskich Herchenreder, Dorothy Adams, Filip Muller, Ewa Czerwiakowska, Thomas Mann

"Herito" i inne polecanki historyczne

W dniu, w którym ćwierć fejsa książkowego zapchana jest okładką pewnego magazynu, którego redaktorzy próbują udowodnić, że Herbert i Sienkiewicz bronili wartości, z którymi walczą Tokarczuk i Rak (i nie chodzi o kwestię schabowy z mizerią, czy sama mizeria), może zamiast o bajdurzeniach, z których nic nie wynika i z którymi polemika nic już nie da, lepiej zagłębić się w historiach, które coś jednak nam dadzą. Od jakiegoś czasu panuje bardzo zdrowa moda na fotografowanie się z prenumerowanymi czy otrzymywanymi magazynami. Jeszcze prasa nie zginęła, póki insta żyje. Jednak, żeby zmieścić...

Czytaj post
Międzynarodowe Centrum Kultury, Jacek Purchla, Żanna Komar, Robert Traba, Małgorzata Rozbicka, Wojciech Wółkowski

[RECENZJA] “Kłopotliwe dziedzictwo? Architektura Trzeciej Rzeszy w Polsce” pod redakcją Jacka Purchli i Żanny Komar

Przed wojną w pewnym mieście stały cztery pomniki. Pierwszy przetopiono na broń dla Hitlera. Drugi wysadzono w powietrze tuż po wojnie. Dwukrotnie, bo poniemieckie jednak stawiło opór. Trzeci z pomnika ofiar I wojny światowej stał się pomnikiem "poległych o wolność i demokrację". Czwarty nie upamiętnia już ofiar wojen 1866 i 1870/71, a “Tysiąclecie Państwa Polskiego”. Można go znaleźć na stronie "Pamiętaj skąd jesteś", oczywiście ".pl". To miasto oczywiście możecie znać z moich tu opowieści, bo publikuję z niego pocztówki. To miasto dzisiaj jest przykładem na to, jak...

Czytaj post
Międzynarodowe Centrum Kultury, Tomasz Bieroń, Larry Wolff

[RECENZJA] Larry Wolff, "Idea Galicji"

Wydanie albumu owadów galicyjskich (Insecta Haliciae) zbiegło się w 1865 roku ze zwołaniem galicyjskiego Sejmu Krajowego. Przypadek? Nie sądzę. Po lekturze kolejnej “cegły” od amerykańskiego historyka (w przekładzie Tomasza Bieronia) mam refleksji na kilkadziesiąt stron, ale też jedną krótką i od niej zacznę. Otóż Wolff udowodnił mi już chyba ostatecznie, że XIX wiek jest jednak nudniejszy od XVIII. Trochę to żart, ale też porównując wspaniałość materiałów, które Wolff wykorzystał w “Wynalezieniu Europy Wschodniej” z tym, który znajdziecie w “Idei Galicji”, to jest to pierwsza myśl, jaka...

Czytaj post
Międzynarodowe Centrum Kultury, Tomasz Bieroń, Larry Wolff

[RECENZJA] Larry Wolff, "Wynalezienie Europy Wschodniej. Mapa cywilizacji w dobie Oświecenia"

Jest rok 1786. Trzy lata po rozstaniu z mężem, “wolna jak ptak” (sama tak napisała), lady Craven, a za jakiś czas margrabina von Brandenburg-Ansbach-Bayreuth, zatrzymuje się w drodze z Petersburga do Sewastopolu w okolicy pewnej tatarskiej wioski. Wieś była kręgiem szałasów, tworzących na tle majestatycznej przyrody obraz “prymitywnego stanu świata”, jak się wyraziła lady w pamiętniku. Co robi lady Craven po przyjeździe na tatarski step, lekko skonsternowana brakiem higieny wśród mieszkańców wsi? “Zatrzymałam się tam i zrobiłam herbatę”. Tak się wprowadza cywilizację między “dzikich”! I...