Posty napisane przez: Wojciech Szot

Czytaj post
Timof Comics, Jerzy Szyłak, Łukasz Godlewski

Jerzy Szyłak, Łukasz Godlewski, "Benia Dampc i pewien ambitny prokurator"

Czytelnicy i czytelniczki komiksów z pewnością znają serię przygód Benedykta Dampca, której pomysłodawcą jest Jerzy Szyłak. Dampca rysowało już przynajmniej dziesięciu twórców, co nie jest szczególnie dobrym pomysłem, ale co poradzić - Szyłak najwyraźniej nie jest monogamiczny artystycznie. Poziom historii o pochodzącym z Pucka detektywie zawsze mnie frapował - spory potencjał marnotrawiony był przez przewidywalność i nonszalancję. Może dlatego byłem negatywnie nastawiony do lektury przygód córki Dampca, Bernadetty ‘Beni’ Dampc. Niesłusznie. “Benia Dampc i pewien ambitny prokurator” to...

Czytaj post
Andrzej Łuczeńczyk, buforowanie, Czytelnik

BUFOROWANIE - Andrzej Łuczeńczyk, "Przez puste ulice"

Coś dla wszystkich, którzy poezji nie lubią!

Dzisiaj chcielibyśmy Was zaprosić do lektury trochę dłuższego ale niezwykle sprawnie napisanego (i zabawnego) fragmentu opowiadania “Pierwsza zmian”, zamieszczonego w tomie opowiadań Andrzeja Łuczeńczyka.

O autorze i jego książkach niedługo będzie więcej pisać, ale tak na zachętę do antykwarycznych poszukiwań - fragment!

"Mieliśmy akurat przerwę na śniadanie, a tu zjawia się w hali biurak i prowadzi za sobą jakiegoś brodacza. Biurak kiwnął na majstra, coś tam pogadali, majster zwołał brygadzistów, coś im nakazał, brygadziści jak nie podskoczą do...

Czytaj post
Tadeusz Różewicz, Ossolineum

Tadeusz Różewicz, "Wybór poezji"

Trzy lata temu pożegnaliśmy Tadeusza Różewicza. Z pewnością jest wielu pisarzy i wiele pisarek, o których rocznicach śmierci warto pamiętać, ale dla piszącego te słowa Różewicz zawsze był poetą najważniejszym (obok Grochowiaka), który jak nicował mi mózg za głuptaka, tak i dzisiaj potrafi zagrać na moich synapsach. Bardzo się cieszę, że dla tych, co nie załapali się na zbiorcze wydanie dzieł Różewicza (i cenią sobie przestrzeń na regałach) Ossolineum opublikowało wybór poezji w opracowaniu i ze wstępem profesora Andrzeja Skrendy. Dobrze się to czyta i choć oczywiście skrótowe, to jednak...