Posty o gatunku literackim: biografia

Czytaj post
buforowanie, Marcin Świetlicki, Wydawnictwo Literackie, Rafał Księżyk

BUFOROWANIE - Marcin Świetlicki, Rafał Księżyk, "Nieprzysiadalność. Autobiografia"

“Dobrze się z psami czuję. Rozumiem psy, psy mnie rozumieją. Może sam kiedyś psem byłem. Psy to jest dla mnie naturalne towarzystwo. Kotów nie rozumiem i kotów się boję. Koty są kosmitami. A pies to jest towarzysz, alter ego. Być może od ludzi oczekuję tego, co dają mi psy, a nigdy ludzie tacy nie będą. Prostota, jasność komunikacji. Psy mają kilka znaków, myślę, że mówią i bardzo dobrze ich mówienie odczytuję. To są proste komunikaty, prosta konwersacja. Ale psy nie kłamią, nie ściemniają i robią różne sztuczki co jest do zrozumienia. Figura psa w literaturze też jest w porządku. W bardzo...

Czytaj post
Czarne, Anna Bikont

Anna Bikont, "Sendlerowa. W ukryciu"

“Czołgam się przed tą książką na kolanach” wyznała mi redaktora Wróbel wczorajszego wieczora po lekturze pierwszych stron. Mając za sobą całość “Sendlerowej” mam pragnienie podziękować autorce za to, że napisała to dla nas. Bo to jest naprawdę wielka rzecz.

“Tak już jest, że wybiera się jedną postać, i wybrano Sendlerową” mówi Annie Bikont Hanna Rechowicz. Ona sama mówiła o sobie przyjaciołom, że jest “narodowym alibi”. Bohaterka czasu, gdy “walka o ratowanie Żydów była w dużej mierze wojną polsko-polską. Dlatego tak trudno o niej opowiedzieć”. Anna Bikont spróbowała i w efekcie dokonała...

Czytaj post
Marcin Świetlicki, Wydawnictwo Literackie, kurzojady_insta, Rafał Księżyk

Instagram #231

Zamówiłem w wydawnictwie, że chcę czytać i przysłali ale nie uprzedzili, że to ma ponad 600 stron!!! A ja miałem Świetlickiego za mruka. #kurzojady #marcinświetlicki #rafałksiężyk #wydawnictwoliterackie #nieprzysiadalność #grubość #opasłość #tomiszcze #grubeksiążkiwcaleniesątakiefajne

Post udostępniony przez Kurzojady (@kurzojady_insta) 21 Paź, 2017 o 1:11 PDT

Czytaj post
Sine Qua Non, Rafał Jackiewicz, Łukasz Chmielewski, Artur Łukaszewski

Rafał Jackiewicz, Łukasz Chmielewski, Artur Łukaszewski, "Rafał Jackiewicz. Życie na ostrzu noża"

To nie była łatwa lektura, zamierzałem egzemplarzem ciepnąć o ścianę kilka razy, ale się powstrzymałem. Pan bokser Jackiewicz w życiu nie przeczytał żadnej książki (oprócz książeczki do prawa jazdy) i “napisał” autobiografię. Podejrzewam, że nic by z tego nie wyszło gdyby nie pomoc Łukasza Chmielewskiego i Artura Łukaszewskiego, którzy zapewne sporo się napracowali nad powstaniem tego dzieła. A dzieło to jest nawet odrobinę wciągające, tak jak każde wiejsko-gangsterskie opowiastki o złych chłopcach, którzy sprytem i szczęściem uchodzą przed wpadkami. Jednocześnie jest w tej książce coś, co...

Czytaj post
Czarne, Monika Sznajderman

Monika Sznajderman, “Fałszerze pieprzu”

“(...) myślę, co jestem w stanie pojąć, z dostępnych mi relacji oraz suchych faktów nieporadnie budując własną opowieść (...).”

Umówmy się na wstępie - ocenianie książki właścicielki jednego z najlepszych polskich wydawnictw z ambicjami jest odrobinę krępujące. Nawet w rozmowach o “Fałszerzach…”, a przeprowadziłem ich kilka, wyczuwałem niepewność w wyrażaniu ocen. To zrozumiałe z dwóch względów - no przyznajmy się, kto by nie chciał mieć wydanej książki w Czarnym? A drugi - już bardziej na serio - trudno się mówi, wiesz Twoje wspomnienia, Twoja pamięć i Twoja rodzina to jednak nie to, no...

Czytaj post
Czarne, Monika Sznajderman, buforowanie

BUFOROWANIE - Monika Sznajderman, “Fałszerze pieprzu”

“Włóczę się więc bez końca po niedzielnie opustoszałych radomskich ulicach - jedynie tu i ówdzie kolejki po lody, jedynie tu i ówdzie tłumek wysypujący się z kościoła - i po za domkiem przy ślepym zaułku Prostej widzę tylko, mówiąc słowami Wiesela, pustkę sąsiadującą z “bluźnierstwem odbudowanego miasta”. (...) W moich żyłach płynie krew wielu pokoleń radomskich Żydów: Grunbergów, Blatów, Flamenbaumów, Sznajdermanów, Hubermanów. Zamieszkiwali to miasto, odeszli niezauważalnie, a nikt po nich nie płacze. Dlatego muszę pamiętać. (...) Dlatego właśnie to robię - drążę i mnoże, ściubię, nizam i...

Czytaj post
Czarne, Wojciech Orliński

Wojciech Orliński, "Lem. Życie nie z tej ziemi"

Uważajcie, ta książka naprawdę wciąga. Nie jest to jednak grawitacja a jakby dwa pola magnetyczne, pomiędzy którymi czytelnik może sobie radośnie dryfować. Pierwszym, o sile dominującej, jest planeta Lema, na której obok powieści, niezwykłej wyobraźni i wielkiej mądrości znajdują się też przedmioty, lekkie dziwaczności i niezwykła biografia. Drugie pole to autor tego dzieła, Wojciech Orliński, który obecny jest w nim od pierwszej do ostatniej strony jakby nadmiernie, a jednak to ma sens (choć długo do tej myśli musiałem się przekonywać).

Zacznijmy od samej biografii - miłośnicy i miłośniczki...