buforowanie, Anna Husarska, Josif Brodski
BUFOROWANIE - Josif Brodski, "W półtora pokoju"
Piękna, mądra i wzruszająca książka poświęcona pamięci rodziców autora.
Piękna, mądra i wzruszająca książka poświęcona pamięci rodziców autora.
Czytelnik anonimowy poprosił nas o porównanie fragmentu książki Prousta w dwóch tłumaczeniach, “o nową wersję fragmentu bliższego mojemu sercu”. Proszę. Boy - "Inteligentny człowiek, jeżeli boi się wydać głupim, to nie w oczach drugiego inteligentnego człowieka; tak samo człowiekowi eleganckiemu grozi nie to, że elegancji jego nie doceni wielki pan, ale że może jej nie docenić prostak. Trzy czwarte wysiłków i kłamstw z próżności, wyprodukowanych od czasu jak świat istnieje (i to najczęściej z odwrotnym skutkiem), popełnia się na intencję niższych od siebie." Rodowska - “Tak jak...
O książkach od Pauzy pisaliśmy wiele razy i znowu mamy przyjemność patronować wyjątkowemu tytułowi. "Tirza" to połączenie thrillera z mocną powieścią obyczajową. Dramat rodzinny, którego lektura naprawdę wstrząsa. Główny bohater "Tirzy" pracuje w wydawnictwie, co oczywiście przyciąga moją uwagę dodatkowo. Ale i bez tego jest to przygoda ciekawa, choć niełatwa, do czego wydawnictwo Pauza nas już swoimi książkami przyzwyczaiło.
A na okładce książkę polecają Państwu Nogaś na stronie, Wyliczanka i moja absolutnie nieskromna osoba.
"Niepokojący dramat Grunberga to wyjątkowa opowieść o pożądaniu i...
Ulice w Manhattan Beach łatwo zapamiętać. Jadąc od zachodu mijamy ulice o nazwach Amherst, Beaumont, Coleridge, Dover, Exeter i… Ocean Street. To wyjątek w tej uporządkowanej przestrzeni. Plaża nie jest duża, otoczona małym parkiem i z wygodnym parkingiem dzisiaj gości tysiące czytelników i czytelniczek powieści Jennifer Egan. O ile nie lubię zorganizowanej turystyki, tak na wycieczkę śladami bohaterów i bohaterek “Manhattan Beach” wybrałbym się chętnie (pomijając kwestię wizy do Stanów, która wciąż sprawia, że wybieram inne kierunki). Dlaczego? Bo jest to ten typ opowieści, których...
George Saunders w swojej pierwszej (!) powieści przypomina, że w literaturze chodzi o to, by opowiadać niezwykłe historie w sposób równie niezwykły. Przywraca wiarę w to, że można jeszcze stworzyć dzieło, które zachwyca i pozostawia czytelnika oszołomionym. Że można pisać o miłości wzruszająco, z lekką dawką patosu i humoru, bez obaw, że popadnie się w sentymentalizm czy kicz. Można też przekraczać granice gatunków i rozumieć je jako płynne. “Lincoln w Bardo” (czytałem w bardzo udanym tłumaczeniu Michała Kłobukowskiego) udowadnia, że literatura wciąż może dawać radość czytania i myślenia o...
“Cięcie” Savyon Liebrecht to zbiór opowiadań o traumie tzw. “drugiego pokolenia”, a więc - przeważnie urodzonych tuż po wojnie - dzieci Ocalałych z Zagłady. Już samo to nadaje wagi książce, wpisuje ją w dziesiątki dyskursów i dyskusji, a nam nie ułatwia zadania polegającego na ocenie krytycznej. Jednak będę krytyczny i to dość lakonicznie. Opowiadania Liebrecht są ciekawe w zakresie “co się dzieje”, neutralne w zakresie “jakim językiem to napisano” i rozczarowujące z jednego, prostego powodu. Liebrecht bowiem, poruszając w opowiadaniach historie, które już znamy choćby z wywiadów Grynberga...
Może mi ktoś wyjaśnić dlaczego szwedzcy autorzy tak chętnie piszą książki o mężczyznach rozmawiających w psychiatrykach z mocno zaburzonymi kobietami? Odniesienia do Larssona w książce Anyuru są smutno wtórne i nie zawsze uzasadnione przez ciąg zdarzeń, ale poza kilkoma niesprawnościami jest to literatura, która zdobyła moje poparcie. Krótko wyjaśnię dlaczego uważam, że w to lato warto Anyuru przeczytać.
W ciągu ostatnich trzech lat przeczytałem jakiś stos książek czy opowiadań, w których pisarze i pisarki przewidują przyszłość. Od nieudanego Grzędowicza, bardzo niuedanej Gretkowskiej, przez...
Zaskakujaco dobra książka z wątkiem futurologiczno-spolecznym. Jutro recenzja, można na plażę nabywać.. #kurzojady #johannesanyuru #proszynskiiska #dominikagórecka
Post udostępniony przez Kurzojady (@kurzojady_insta) Lip 25, 2018 o 1:33 PDT
Wakacje wakacjami, ale czytać trzeba. Wybitna rzecz. Ale wiecej napiszę jednak dopiero za jakiś czas. #kurzojady #pawiełbasiński #marginesy #lewtołstoj #jankronsztadzki
Post udostępniony przez Kurzojady (@kurzojady_insta) Lip 1, 2018 o 9:20 PDT
Dobrze, że czasem ze stosu “must-readów” człowiek-czytelnik bez większego przekonania weźmie chudziutką książeczkę, akurat idealnie mieszczącą się w rowerowej sakwie pomiędzy jakże potrzebnymi pierdółkami w rodzaju dętki i kluczy rowerowych. Los, jaki mógł spotkać w moim domu książkę Meral Kureyshi, czyli zostanie przygniecioną przez lepiej promowane i bogatsze koleżanki, przełamałem szukając książki krótkiej, treściwej i niekoniecznie od popularnych wydawców. I jakież było moje zaskoczenie, że jest to książka, która bez problemu mogłaby je zastąpić na waszych półkach. Kureyshi opowiada...