Posty napisane przez: Wojciech Szot

Dowody Na Istnienie, Mariusz Szczygieł, instagram, zdaniem_szota, Panna doktór Sadowska, Julianna Jonek-Springer

Instagram #1045

Jak napisał @szczygiel_mariusz nie przekreślamy Szczebrzeszyna, bo mieszkają tu wspaniali ludzie i dzieją sie tu rzeczy, dla których zjeżdżamy co roku jak @festiwalstolicajezykapolskiego ale mieszkają tu też osoby LGBT, przeciwko którym nienawiść sieje rada powiatu zamojskiego, tworząc tu "strefę wolną od...", a raczej "strefę nienawiści". W "Pannie doktór Sadowskiej" opisałem działanie mechanizmu wykluczenia wobec osób nieheteronormatywnych w latach 20., który - jak się okazuje - trwa do dzisiaj. Cieszę się, że są tu ze mną ludzie dzięki którym ta książka powstała -...

Czytaj post
Czarne, Empik, Książka Tygodnia, Magda Działoszyńska-Kossow

[KSIĄŻKA TYGODNIA] Magda Działoszyńska-Kossow, "San Francisco. Dziki brzeg wolności"

Biografia miasta, reportaż o niezwykłych ludziach i nieszablonowa opowieść o Ameryce. W tej książce prawie wszystko się udaje. Wyprawa za ocean z Magdą Działoszyńską-Kossow to z pewnością jedna z najciekawszych wycieczek literackich, jakie w tym roku możemy odbyć.

Polska – choć nie tylko – fascynacja „Ameryką” zawsze była dla mnie podejrzana. Jej źródła tkwią w podziwie i kompleksach, w historii polskiego chłopa wyjeżdżającego za Ocean do pracy za chlebem i późniejszych emigrantów uciekających często od polskości prosto w ramiona Polonii. Nie można nie docenić również mitotwórczej siły samej...

Joanna Rusinek, Agora, instagram, Michał Nogaś, zdaniem_szota, Przemek Dębowski

Instagram #1044

Która pisarka ma szal w Tajfuniki? Odpowiedź znajdziecie w książce "Z niejednej półki" Michała Nogasia, której mam przyjemność być redaktorem prowadzącym. A ja się dobrze prowadzę, zwłaszcza z @ilustrasie, @przemek.debowski i @nogasnastronie i @wydawnictwo_agora

Post udostępniony przez Zdaniem Szota (@zdaniem_szota) Sie 5, 2020 o 9:14 PDT

Czytaj post
Czarne, Nonfiction.pl, Wojciech Górecki, Bartosz Józefiak

Nonfiction.pl - Wojciech Górecki, Bartosz Józefiak, "Łódź. Miasto po przejściach"

Autorzy piszą o niej: “książka eksperyment”, ale nie spodziewajcie się tutaj nowych pomysłów na reportaże, odważnych sposób prowadzenia narracji czy eseistycznego rozmachu. “Łódź. Miasto po przejściach” to eksperyment jedynie formalny – zbiór reportaży zawiera teksty Wojciecha Góreckiego publikowane na początku lat 90. i wydane w 1998 roku w książce “Łódź przeżyła katharsis” oraz nowe teksty autorstwa Bartosza Józefiaka. Współpraca obu panów polegała na dopisaniu do dwóch tekstów Góreckiego współczesnej opowieści snutej przez Józefiaka, oraz kilku jego komentarzy do tekstów starszego...

Czytaj post
Wojciech Szot, Dowody Na Istnienie, Michał Nogaś, Panna doktór Sadowska, Duży Format

[DUŻY FORMAT] "Czy lesbijka może być lekarką?" Michał Nogaś rozmawia z Wojciechem Szotem

Dzisiaj w “Dużym Formacie” na trzech stronach opowiadam historię Zofii Sadowskiej, a przepytuje mnie kolega Nogaś na stronie. Zapewniam jednak, że wielu rzeczy o Zofii nie opowiedziałem i znajdziecie je w książce. A może jakoś was ta rozmowa do niej zachęci... Wszystko zaczęło sie tak: – Po raz pierwszy przeczytałem o niej w „Homobiografiach” Krzysztofa Tomasika. Zaciekawiła mnie przede wszystkim dlatego, że była jedną z niewielu nieheteronormatywnych postaci spoza świata literackiego i artystycznego, o której zachowały się jakiekolwiek wspomnienia. To był początek mojej przygody z...

Czytaj post
Adam Lach, Dyba Lach

[RECENZJA] Dyba & Lach, "Rewizje"

Zacznę recenzję od scenki rodzajowej, następnie przejdę do opisu dzieła i kilku z niego cytatów, by na koniec wam napisać - chcecie to mieć. Skrót ten piszę dla tych, co chcą już przewinąć internet dalej, ja was świetnie rozumiem - też jak widzę zestawienie czerwonego z białym, to często chcę zmienić kanał. --- Taszczyłem do mieszkania wielkie pudło z (niespodzianka!) książkami, gdy do pomagającego mi w transporcie M., podjechał jakiś rozczochrany użytkownik roweru a’la jestem fajnym ziomkiem ze zbawiksa co se śmiga na kolarce. I ten drab jeden krzyczy do mnie: witamy na Kępie. Po...