Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki, Wiersz Nocną Porą
[WIERSZ NOCNĄ PORĄ] Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki, "Wszystkie imiona muszą wrócić do domu"
W ciepła noc wiersz ku ochłodzie. Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki dla Państwa. Wiersz z "Więzi" 4/2022.
W ciepła noc wiersz ku ochłodzie. Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki dla Państwa. Wiersz z "Więzi" 4/2022.
- Głusi nie wierzą w ciszę. Cisza jest wynalazkiem słyszących - pisze w "Republice Głuchych" Ilya Kaminsky, piszący po angielsku, głuchy poeta ukraińskiego pochodzenia. "Republika…" to pierwszy wydany w Polsce zbiór poezji Kaminskiego. Jest to skrzyżowanie poematu z dramatem. Autor ułożył wiersze w dwa akty, w których opowiada historię Wasenki, fikcyjnego miasta, które staje się epicentrum wojny. Tom, niczym w greckim dramacie, rozpoczyna się od spisu "Dramatis Personae" i wiersza "Podczas wojny byliśmy szczęśliwi". "W szóstym miesiącu/ fatalnych rządów w domu pieniądza// na...
Antanas A. Jonynas był do dziś poetą mi zupełnie obcym. Powoli jednak się zaprzyjaźniamy dzięki tomowi "Inna się nocą zdaje delta dłoni" w przekładzie Adama Pomorskiego i Rasy Rimickaité.
W 1967 roku wystąpił Kundera na IV. zjeździe Związku Pisarzy Czechosłowackich z referatem "Nieoczywistość istnienia narodu czeskiego". Mówił, że o ile dla większości narodów ich istnienie jest czymś oczywistym, czymś czego się nie podaje w wątpliwość, tak pewność ta nie jest losem Czechów.
Zdaniem Kundery właśnie niepewność egzystencji Czechów jest ich najbardziej wyrazistą cechą. Autor "Zdradzonych testamentów" przypominał, że małe narody muszą wciąż przypominać o swojej wartości, bronić się - zwłaszcza działaniami na polu kultury - przed dominacją innych nacji.
Już wtedy dał się poznać...
Tajfuna mi przywieziono. Choć poznaliśmy się w schronisku, to trafił do mnie prosto z kliniki, gdzie przeszedł operację. W pierwszą podróż ruszyliśmy zatem na zdjęcie szwów. Autobusem, z psem w kloszu, który - pies, nie klosz - był jeszcze na etapie "zagryzę was wszystkich". “Miałem serce w przełyku, lecz nic mi się nie stało”, cytując klasyka. Tajfunowi też. Podróż przebiegła idealnie. I za nią były kolejne - do pracy, po mieście, pociągami, samochodami. Nerwów i trudnych sytuacji było sporo, ale uczymy się siebie kolejne lata metodą prób i błędów. Warto jednak popełniać mniej błędów, a...
Czas na Wasz ulubiony dział, czyli SUKCES POLAKA ZA GRANICĄ. A dzisiaj mamy dublecik, bo jest ich dwóch! Krzysztof Ostrowski i Bartosz Sztybor zostali nominowani do jednej z najważniejszych amerykańskich nagród literackich - Hugo Award. Ponad 1,8 tys. członków i członkiń Światowej Konwencji Science-Fiction zdecydowało o wyróżnieniu komiksu "Cyberpunk 2077: Big City Dreams" wydanego przez Dark Horse Books, przy którym pracowali Polacy. Konkurentami Sztybora i Ostrowskiego w finale są - jak to powiedział mi Bartek - "same sztosy". Brawo Panowie! A więcej - TUTAJ
Czego spodziewać się po takim tytule, jak nie zaskoczenia? Kłopot w tym, że jestem już po lekturze książki Maggie Shipstead, “Wielki krąg” (tłum. Justyn Hunia), która to ukazała się w Polsce jako pierwsza z trzech jej dotychczasowych powieści, choć jest dziełem w karierze amerykańskiej pisarki przedostatnim (3 z 4). “Zaskocz mnie” (tłum. Maria Makuch) czyta się bowiem jak poligon testowy pomysłów, które zostaną wykorzystane w “Wielkim kręgu”. Poligon ciekawy, wciągający (doczytałem w kilka dni), ale jednak - gdy zna się dwukrotnie tu już wzmiankowany tytuł - przewidywalny. Shipstead...
Oczywiście Tomasz Różycki z nagrodzonego Nagroda im. Wisławy Szymborskiej tomu "Ręka pszczelarza". Różyckiego, osławionego "Dwunastoma stacjami" - choć jest jednym z najbardziej znanych polskich twórców - nagrody omijały. Był Różycki za to stałym punktem nominacji i finałów. Miał kiedyś Różycki skłonność do podpisywania wierszy datami powstania. Przeglądam dawne wiersze lipcowe, których jest mniej niż czerwcowych (marzec zdaje się jest najbardziej wierszodajny). W lipcowych - i moich ulubionych - "Ostrygach i daktylach" - pisze na koniec Różycki tak: "Nadeszła już pora, żeby to...
Nagroda im. Wisławy Szymborskiej dla TOMASZA RÓŻYCKIEGO za tom "Ręka pszczelarza"! Pisałem o tym - powstałym w dużej mierze, poza talentem osoby, dzięki pobytowi w Berlinie - tomie: "to jeden z najlepszych efektów wysłania kogoś do Niemiec od czasu Lewandowskiego". Cieszę się, że jury nagrody podzieliło ze mną ten wniosek.
Jest to wyznanie wcale nie marginalne. Należą do niego osoby w różnym wieku, o zróżnicowanym statusie materialnym i tożsamościach nieprzewidywalnych. W kościele tym ceni się kontrastowe barwy, kadry w których artefakty ustawiają się w surrealistyczne szyki, a w opowieści - historie, które niekoniecznie prowadzą dokądkolwiek. Wyznawcy nie zrzeszają się, mają skłonność do praktyk indywidualnych. Szukają innych wymiarów w czymś pozornie płaskim, jednowymiarowym, banalnym, infantylnym, rodem z pseudogotyckiego horroru klasy podrzędnej. Doceniają humor, ale mają skłonność do taplania się w...