Posty w kategorii buforowanie

Czytaj post
Michał Olszewski, buforowanie, Znak

BUFOROWANIE - Michał Olszewski, "#upał"

Będzie tutaj o tej powieści jutro pewnie, ale dzisiaj już zajawiam, że choć myślałem, że to książka, która nie ma szans się udać, to się myliłem. Choć nie do końca. Cytat za to dobrałem na dzisiaj pokazujący trafnie i dobitnie o czym pisać zamierzam.

"Zamawiam kebab zawijany w cieście i wodę dla zdrowia, bo trzeba dbać o zdrowie, oraz koniecznie lodowaty napój energetyczny, dzisiejszy dzień wygląda na wyczerpujący, mam więc do tego prawo.

(...) Tu również roi się od tematów, w tej chłodnej mimo upału jaskini, prowadzonej przez przybyszów z egzotycznej Turcji. Mogę sypać nimi jak z rękawa,...

Czytaj post
Richard Flanagan, Robert Sudół, buforowanie, Wydawnictwo Literackie

BUFOROWANIE - Richard Flanagan, "Klaśnięcie jednej dłoni"

"Zapamiętała to miejsce jako nawiedzane przez gwałtowne emocje. Podmuchy rozszalałego wiatru smagające budynek, deszcz dudniący o dach z siłą śnieżnej lawiny, a potem słońce tak mocne, że mrużyły oczy za każdym razem, gdy wychodziła na zewnątrz, a tam z nagrzanego granatowoczarnego asfaltu unosiła się para, wijąc się wspaniale w rozstępach między palcami jej stóp. (...)

A zatem: żadnych olbrzymów, żadnej magii, żadnych szczęśliwych zakończeń."

Od dawna jestem pod wrażeniem tego jak Flanagan zagęszcza opis świata. Dobre to.

 

Czytaj post
Lokator, buforowanie, Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki

BUFOROWANIE - Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki, "Nie dam ci siebie w żadnej postaci"

Wybitna robota poetycka, a kilka słów o niej pojutrze. Dzisiaj wiersz.

"Piosenka o chorobie dwubiegunowej"

przede wszystkim zaś należy uwzględnić fakt że poezja (niczym choroba dwubiegunowa) toczy się

kołem i nigdy jej za wiele dokąd się toczysz mój bezrozumny bezdomny wierszu ("Nikt, nikt

nie chce nas w jednym  kawałku") najlepiej byłoby ci w Lisich Jamach a jeszcze lepiej w szkolnym podręczniku

---

Oby jak najwięcej Dyckiego w podręcznikach.

Czytaj post
Natalia Fiedorczuk, buforowanie, Wielka Litera

BUFOROWANIE - Natalia Fiedorczuk, "Jak pokochać centra handlowe"

"Czuję się jak debil z klasy średniej, który raz do roku wrzuci do puszki i raz do roku z koleżankami, przy grzanym winku czy kawie, będzie pakować szlachetną paczkę, czując ciepło, sytość i samozadowolenie. koniecznie dla naprawdę potrzebujących, dla tych, którzy pokornie i skromnie dziękują. (...) Z produktów bije łuna, jak z garnuszka z zaczarowanym miodem, dzieci przytulają w zachwycie torby z kaszą i makaronem, tańczą dookoła biednego, ale wyszorowanego do białości pokoiku, dzierżąc w małych łapkach hurtowe opakowania szarego mydła w płynie. Może dorzucimy książkę modnej blogerki, pyta...

Czytaj post
buforowanie

Bardzo niechętne BUFOROWANIE

A teraz bardzo niechętne BUFOROWANIE opowiadania nadesłanego na naszą Kurzojadową skrzynię pocztową.

"– Masz dzisiaj czas, kochanie? – zapytał mnie przy śniadaniu – chciałbym, żebyśmy razem pojawili się na balu charytatywnym. Mówiłem ci o nim wczoraj. Burmistrz stanął na wysokości zadania.- Uśmiechnął się w moim kierunku i pogłaskał obrus. Nigdy tego nie robił."

W tej samej sekundzie wraz z redaktorą Wróbel opluliśmy monitory.

POGŁASKAŁ  OBRUS.  Nigdy tego nie  robił

NIGDY.

Czytaj post
Drzewo Babel, Vedrana Rudan, Marta Dobrowolska-Kierył, buforowanie

BUFOROWANIE - Vedrana Rudan, "Oby cię matka urodziła"

"Uśmiałam się dzisiaj. Był u mnie psychiatra i pytał, jaki dziś dzień. Powiedziałam: piątek. Zdziwił się. Oni myślą, że jestem wariatką. Jak moja Zeka?

- Mamo, cieszę się, że ci humor dopisuje. Nikt nie myśli, że jesteś wariatką. Zeka jest bardzo wesoła. - Czy drapiesz ją między uszami? - Codziennie. - Kupujesz jej pietruszkę? - Codziennie. - Jak często mnie okłamujesz? - Codziennie.

Roześmiała się.

---

Świetna książka na świąteczny prezent. Nie żartuję. Niestety.

Czytaj post
buforowanie, Wydawnictwo Literackie, Olga Tokarczuk

BUFOROWANIE - Olga Tokarczuk, "Ostatnie historie"

"Wszyscy umrzemy i powinniśmy się na to przygotować, powinniśmy powołać stowarzyszenia wspierające umieranie i ufundować szkoły, aby się tego nauczyć, żeby chociaż ten ostatni raz w życiu nie popełnić już błędu. Należałoby to ćwiczyć na lekcjach wuefu, jak umierać, jak osuwać się łagodnie w ciemność, jak tracić przytomność i jak schludnie wyglądać w trumnie, Powinny być lekcje pokazowe, na pewno ktoś zgodziłby się oddać swoją śmierć kamerom, żeby nakręciły szkoleniowy film. I na tym kursie powinien być także przedmiot etnograficzny, wszystko o śmierci, co o niej myślano, jak ją rozumiano,...