kurzojady_insta, Piesek Czarek
Instagram #273
Na FB buforujemy z Czarkiem Świetlickiego z Księżykiem. Wejdźcie se.
Post udostępniony przez Kurzojady (@kurzojady_insta) 5 Lis, 2017 o 7:22 PST
Na FB buforujemy z Czarkiem Świetlickiego z Księżykiem. Wejdźcie se.
Post udostępniony przez Kurzojady (@kurzojady_insta) 5 Lis, 2017 o 7:22 PST
"Kłopot z kobietami" Jacky Fleming humorem wygrywa w kategorii "książka o buntowniczkach". #kurzojady #wydawnictwoznak #znakhoryzont #jackyfleming #kłopotzkobietami
Post udostępniony przez Kurzojady (@kurzojady_insta) 5 Lis, 2017 o 1:42 PST
Na FB o komiksie Jacka Świdzińskiego a dzisiaj czytam m.in. Pabla od @timofcomics Piękne dzieło! #kurzojady #timofcomics #pablo #komiksy #czytajkomiksy #drogiekomiksy
Post udostępniony przez Kurzojady (@kurzojady_insta) 4 Lis, 2017 o 12:40 PDT
Pozamiatane. #kurzojady #marcinświetlicki #nieprzysiadalność #rafałksiężyk #wydawnictwoliterackie #nibel2017
Post udostępniony przez Kurzojady (@kurzojady_insta) 4 Lis, 2017 o 12:30 PDT
Jacek Świdziński nie ma łatwo. Minimalistyczna kreska, która przywodzi na myśl Mahlera czy - odrobinę - Toma Gaulda, jest tym, czego komiksowa publika często nie cierpi. I choć są w jego komiksach wybujałe sceny batalistyczne, to wciąż czarno-biała estetyka i prosta kreska skazują Świdzińskiego na bycie fetowanym przez wąskie grono odbiorczyń i odbiorców. Niesłusznie. “Powstanie. Film Narodowy” to komiks przygodowy z szybkimi zwrotami akcji i humorem czasem lotów nienajwyższych. Jednocześnie jest to dzieło przenikliwie mądre, będące smutną w efekcie analizą naszej codzienności.
Kręcimy film...
To się zdarzyło.To się nie mogło zdarzyć. Było. Nie było. Prawda czy fikcja? “Rejwach” Mikołaja Grynberga zawiera kilkadziesiąt krótkich monologów, historii ludzi, którzy przychodzą do reportera piszącego o Holokauście i mówią. Mówią o ukrywaniu, strachu, życiu w Polsce, Izraelu, w świecie. Przychodzą Żydzi dumni ze swojego pochodzenia, przychodzą ludzie niepogodzeni czy zaprzeczający, przychodzą też “dobrzy antysemici”, "życzliwi”, czytelnicy i czytelniczki chcący podzielić się spostrzeżeniami o żydowskim dziedzictwie, własnych przekonaniach i lękach. Wspólnym mianownikiem tych opowieści...
"Prawie jedenasta. Listopad. Południe. Okno zamurowane zasłonami jak popiołami, ja leżę, ja się żarzę (...)" A jednak jadę do biura. A tak bym chciał z Mironem zostać. Mironem zostać. Zostać. Cyt za: Miron Białoszewski, "Polot nad niskimi sferami", PIW 2017, s. 242. #kurzojady #mironbiałoszewski #polotnadniskimisferami #piw #państwowyinstytutwydawniczy #czytajciepoezję #poetry #listopad #dużohasztagówrobifejm
Post udostępniony przez Kurzojady (@kurzojady_insta) 3 Lis, 2017 o 1:58 PDT
Nie odchodźcie, idźcie do księgarń i wykupcie nakład nawet dziś wieczorem. Oto bowiem narodził się Gombrowicz XXI wieku! Jacek Świdziński narysował nowy "Ślub" skrzyżowany z "Trans-Atlantykiem". "Powstanie Film Narodowy" - jutro więcej o tym dziele na FB. Zaprasza się. #kurzojady #kulturagniewu #jacekświdziński #powstaniefilmnarodowy #komiksroku #nowygombrowicz #komiks #komiksylajkównierobią
Post udostępniony przez Kurzojady (@kurzojady_insta) 3 Lis, 2017 o 10:45 PDT
Gdy tak sobie dyskutujemy o krytyce literackiej i jej grzecznym ufryzowaniu (takim na pazia), to przychodzi mi na myśl tylko jeden wiersz. Na zdjęciu fragment z książki "Satyra prawdę mówi... 1918-1939" pod redakcją Zbigniewa Mitznera i Leona Pasternaka, wydał Czytelnik w 1963 roku. Tekst poniżej.
Autorzy: Zuzanna Ginczanka, Władysław Broniewski, Marian Hemar, Paweł Hertz, Tadeusz Hollender, Andrzej Nowicki, Antoni Słonimski i Julian Tuwim
Po pierwsze złe wiersze
Po drugie za długie
Po trzecie hańba takiemu poecie
Po czwarte nic nie warte
Po piąte pachną Fołksfrontem
Po szóste puste
Po siódme nudne
Paulina Małochleb na blogu Książki na ostro napisała krótki acz bardzo treściwy tekst o festiwalach literackich i choć mam wrażenie, że autorka odrobinę zapomniała, że festiwale mimo wszystko fundują (w różnym stopniu, ale jednak) wydawcy, zatem promocyjny aspekt spotkań i prezentacji musi być zachowany, to dla mnie najciekawszy punkt brzmi:
“(...) zupełnie zapomnieliśmy o krytycyzmie i spotkania autorskie zamieniły się w spotkania promocyjne – prowadzący nie zadają pytań trudnych, nie można wskazywać błędów i niekonsekwencji autorowi.”
Byłem w Krakowie na takim spotkaniu podczas Targów...