Czytaj post
Wojciech Szot, Godzina bez fikcji, Reset Obywatelski, Margaret Amaka Ohia-Nowak

Reset Obywatelski - Godzina bez fikcji odc. 20 - Margaret Amaka Ohia-Nowak

Z Margaret Amaką Ohia-Nowak rozmawialiśmy o tym, że dyskusja o "W pustyni i w puszczy", "Murzynku Bambo" czy słowie na "m" choć z jednej strony jest ważna, to z drugiej - jest dyskusją bardzo powierzchowną, nie dotykającą sedna problemu. A sednem jest ludzkie życie. Moja gościni wspominała o zabójstwie Maxwella Itoyi i tym, czy po tym tragicznym wydarzeniu coś się zmieniło w polskiej świadomości.

- W Polsce nie ma debaty na temat tego jak wygląda rasizm strukturalny, wciąż uprzedzenia wśród policji mają się dobrze - mówi moja gościni. Zapraszam do posłuchania naszej rozmowy o tym jak...

Czytaj post
Katarzyna Okrasko, Filtry, Andrés Barba

[RECENZJA] Andrés Barba, "Życie Guastavina i Guastavina"

Andrés Barba, hiszpański pisarz mieszkający w Argentynie, który zachwycił "Świetlistą republiką" i "Małymi rączkami" postanowił napisać zbeletryzowaną biografię dwóch Rafaelów Guastavinów - inżyniera, który odmienił Nowy Jork i jego syna, który już nie musiał niczego odmieniać, poza może własnym życiem. Emigrant z Hiszpanii, który do Wielkiego Jabłka przypłynął w 1881 roku razem ze swoim najmłodszym synem, noszącym to samo imię i nazwisko, wprowadził do amerykańskiego pejzażu architektonicznego charakterystyczne sklepienia. "System łukowy Guastavino" przypominający sklepienie katalońskie...

Czytaj post
Pauza, Sigrid Nunez, Dobromiła Jankowska, Susan Sontag

[RECENZJA] Sigrid Nunez, "Sempre Susan. Wspomnienie o Susan Sontag"

- Jak dobrze nie mieć piszącej rodziny - pomyślałem po lekturze “Sempre Susan” Sigrid Nunez w przekładzie Dobromiły Jankowskiej. Pisząca rodzina nie zwiastuje niczego dobrego - opiszą cię, opowiedzą, przeinaczą, ubiorą w swoje wspomnienia, swoją biografią uzupełnisz im portfele, spłacisz kredyty. Nic atrakcyjnego w piszącej rodzinie. Czytelnicy i czytelniczki bardziej dociekliwi lub zwyczajnie pamiętający pierwsze dziesięciolecie XXI wieku być może znają wspomnienia Davida Rieffa, syna autorki “Notatek o kampie”, które pod tytułem “W morzu śmierci” i w przekładzie Agnieszki Nowakowskiej...

Czytaj post
Ignacy Karpowicz, Wydawnictwo Literackie

[RECENZJA] Ignacy Karpowicz, "Cicho, cichutko"

“Język okazuje się najwymyślniejszym narzędziem tortur” pisze Ignacy Karpowicz w książce, która jest żywym potwierdzeniem tej myśli. “Cicho, cichutko” jest bowiem powieścią wybitnie nudną, dla której czytelnik wydaje się zbędny, a autor ani przez chwilę nie wyjaśnia nam po co to wszystko mamy czytać, a język choć giętki zamienia się w efekciarską torturę, nie dając wytchnienia od ciągłych żartów, dowcipów, niby-ładnych zdań.

To językowe efekciarstwo znamy z poprzednich powieści Karpowicza, ale chyba z ksiązki na książkę trudniej się na nie łapać. Świadczy ono oczywiście o niezwykłych wręcz...