Agora, instagram, Mirosław Wlekły, zdaniem_szota
Instagram #734
Z Mirosławem Wlekłym w paprotkach. #zdaniemszota #mirosławlekły #agora #raban #podcast
Post udostępniony przez Zdaniem Szota (@zdaniem_szota) Maj 22, 2019 o 4:57 PDT
Z Mirosławem Wlekłym w paprotkach. #zdaniemszota #mirosławlekły #agora #raban #podcast
Post udostępniony przez Zdaniem Szota (@zdaniem_szota) Maj 22, 2019 o 4:57 PDT
„Papież przejechał w ciemnej, szklanej klatce, okryty czerwonym płaszczem. Za nim transporter z uwieszonymi komandosami. Ci komandosi przed niczym papieża nie bronią, oni są dla nas, dla postrachu".
Jest 16 czerwca 1983 roku, dwa lata po zamachu na Jana Pawła II, a Tadeusz Sobolewski zamiast myśleć o procedurach bezpieczeństwa czuje, że „u siebie" papież nie ma się czego obawiać, a ta cała szopka z ochroną jest tylko po to, by oddzielić Ojca Świętego od publiczności. Zawsze krytyczny, jest w końcu recenzentem filmowym.
CAŁOŚĆ TUTAJ
400 stron dość drobnym maczkiem. A wy co czytacie na Majówkę? #kurzojady #yuntehuang #nierozłączni #maciejmiłkowski #wydawnictwopoznańskie
Post udostępniony przez Kurzojady (@kurzojady_insta) Kwi 29, 2019 o 12:45 PDT
"Literackie" koszulki lubimy bardzo. Ta przyjechała od @wydawnictwo_agora z okazji wydania książki Balinta o spuściźnie Kafki. #kurzojady #kafka #agora
Post udostępniony przez Kurzojady (@kurzojady_insta) Kwi 5, 2019 o 12:03 PDT
"Prawie nic" Erica Karpelesa to dzieło niezwykłe nie tylko dzięki rozmiarowi i pięknej edycji. Tłumaczył Marek Fedyszak, wydaje @oficyna_noir_sur_blanc Już niedługo fragmenty, no i prowadzę z autorem spotkanie w Gdańsku za niecałe dwa tygodnie! #kurzojady #erickarpeles #czapski #prawienic #noirsurblanc
Post udostępniony przez Kurzojady (@kurzojady_insta) Kwi 4, 2019 o 3:40 PDT
“Żyjemy listami które przychodzą od najbliższych” pisze Maryla Chaykin do swojej siostry, Franciszki Themerson. Ten epistolograficzny zwrot wydaje się być metaforą, a chyba nią nie jest. Po co ja to czytam? Za każdym razem, gdy widzę dzienniki, wspomnienia czy wydania źródłowe dotyczące Holocaustu nie mogę opanować potrzeby przeczytania. Goldkorn, Canin, Grynberg, setki stron archiwum Ringelbluma, Perechodnik… mam tym wypełniony uroczy regał podarowany mi przez najlepszego przyjaciela. Półki się uginają i przyglądam się im z niepokojem. Ale muszę mieć, muszę czytać. Tłumaczę sobie, że...
Wpływ ruchu rowerowego na zmiany w przestrzeni miejskiej? Planowanie miejskie dopasowane do ludzkiej skali i przyjazne różnym typom użytkowników i użytkowniczek? Rozważania o roli architektury i designu w przełożeniu na komfortowe życie? Tożsamości miejskie? Z pewnością sporo czytelników i czytelniczek naszej rubryki te tematy rozgrzewają do czerwoności, ale czy na pewno znamy wszystkie terminy? Co zrobić, gdy chcemy kogoś zainteresować tematyką, a jednocześnie w przyjazny sposób przedstawić podstawowe zagadnienia i definicje? Jak w to wszystko wprowadzić dyskurs o funkcjach architektury?...
“Dziennik. Jeszcze jedno zdanie” Tadeusza Sobolewskiego to fascynująca opowieść o tym, jak zbiorowo nie słuchaliśmy siebie, jak różne intuicje okazują się po latach przerażająco słuszne i jak - paradoksalnie - reakcja inteligencji na stan wojenny sprawiła, że do dziś nie możemy wydostać się spod dyktatu kościoła rzymskiego, któremu wciąż wydaje się, że przewodzi rządowi dusz. Dusz politycznych, dodajmy uczciwie. To także opowieść o byciu ojcem, mężem, redaktorem, dziennikarzem, Polakiem, miłośnikiem filmu. Prywatna, polityczna, wciągająca.
“Stan wojenny przedstawia mi się jako ucieczka w...
Czyta się. Jak się czyta! W kiepskim świetle lokalnego baru siedzę z Sobolewskim i chwilami się wzruszam, chwilami wkurzam, ale cały czas porywa mnie ten stosunkowo szybki spacer po najnowszej historii naszego kraju. Sobolewski, Białoszewski, Mamuta, Dziadek, Le, Ludwik i Ludmiła, Justyna - starzy i nowi znajomi spotykają się na kartach tego dziennika. Trochę jakbym oglądał telenowelę i zaprzyjaźnił się z jej bohater(k)ami. #kurzojady #tadeuszsobolewski #wab #jeszczejednozdanie @sobolewskaj - z @nogasnastronie mamy pomysł na spotkanie "Dziewczynka z dzienników. Fakty i mity". W Szczebrze....
1989 rok. Sobolewski wieszczy