Wisława Szymborska, Wiersz na dobrą noc
[WIERSZ NA DOBRĄ NOC] Wisława Szymborska, "Dwie małpy Bruegla"
Oby maturzystom dzisiaj śniły sie sny równie twórcze co Wisławie Szymborskiej.
Oby maturzystom dzisiaj śniły sie sny równie twórcze co Wisławie Szymborskiej.
Dzisiaj ekopoetycznie i tęczowo, choć ta rybia epifania tutaj niezwykle trudna interpretacyjnie jest, ale to wielki wiersz, o którym przypomniała mi wczoraj Julia Fiedorczuk. Państwo poczytają, bo to piękne jest. I trochę wegańskie.
Elizabeth Bishop, “Ryba” (tłum. Stanisław Barańczak)
Złowiłam olbrzymią rybę: trzymałam ją, wpół wynurzoną, tuż przy burcie; mój haczyk tkwił w kącie jej paszczęki. Nie stawiała oporu. Nie stawiała go od początku. Zwisała pochrząkującym ciężarem, sponiewierana, czcigodna, nieładna. Gdzieniegdzie skóra, jak stara, brązowa tapeta, zwieszała się w...
Agi Mishol z tomu wydanego właśnie przez a5, "Jestem stąd". Tytułowe "stąd" trudno znaleźć, ale to fascynujace poszukiwanie. Bardzo Państwa uwadze polecam ten tom, bo to poezja brutalnie liryczna.
Dzisiaj troche wcześniej, bo czuję się podle i zamierzam zapoznać sie z poduszką szybciej niż zwykle. Ewa Lipska z tomu "Miłość w trybie awaryjnym". Tomu - dodajmy - mistrzowskiego, bo dwa poprzednie mnie trochę rozczarowały, a tu jest siła prostoty i głębi w niewielu słowach. O miłości Lipska potrafi wspaniale. I nie tylko o miłości.
Zbigniew Herbert dla Państwa. Faktografia znowu potrzebuje poezji.
Uwielbiam ładunek emocji, który odnajduję w wierszach Konrada Góry. Jest to poeta zirytowany i rozgoryczony światem, jednocześnie bardzo dbający o to, by kilka pokoleń polonistów z zachwytem śledziło literackie nawiązania, czy gry wewnatrztekstowe. "Kalendarz Majów" nominowano do Nike i Gdyni i są to decyzje słuszne.
Na nowy tom z poezjami i piosenkami Lecha Janerki pewnie poczekamy bardzo długo, sądząc choćby po tym, że ostatni wyszedł siedem lat temu. Ponieważ Janerka brawurowo wystąpił w popularnym ostatnio challenge’u, to postanowiłem spisać ten wykon i udostępnić jako wiersz. Lepszego poetyckiego opisu aktualnych czasów nie spotkałem. Zatem na dobrą noc przed Państwem Lech Janerka w utworze “bez tytułu” (2020).
W listach pytacie mnie drodzy Czytajacy jak radze sobie z książkami, kurzem i porządkami. Chciałbym dzis zdradzić wam mój sekret. Gdy już widzę, że pojawia się warstwa kurzu nieznośna, zdejmuje okulary i już nie widzę. Można też stosowac się do porad Mirljuba Todorovicia z tomu "świnia jest najlepszym pływiakiem" w przekładzie Kingi Siewior i Jakuba Kornhausera. Ale nie trzeba.
“Matka w poezji. Od Bogurodzicy do ks. Jana Twardowskiego” - wyobrażam sobie kogoś, kto musi napisać pracę na tak okropny temat. I od razu mu wychodzi, że matka to postać z innego wymiaru. Badacze podejrzewają, że na melodię Bogurodzicy jeszcze przed pojawieniem się tego tekstu, śpiewano pieśń miłosną. To ładne też symbolicznie - matka staje się w efekcie miłości. W świecie idealnym. W tym mniej idealnym matki poetów wypełniają tomy wierszy, a ja z uporem maniaka wracam do Tkaczyszyna-Dyckiego, który z uporem sobie właściwym o matce napisał tyle, że moglibyśmy jej biografię...
Lech Janerka dla Państwa na zaśnięcie.